pasek
Zapisz się do newslettera

Wpisy na blogu ukazują się nieregularnie więc jeśli nie chcesz przegapić żadnego, zostaw Twój adres e-mail, artykuły będą lądować w Twojej skrzynce.

znaczek

Wybierz więcej niż jedną dyscyplinę:

pasek
17.03.2017
Czy jazda konna to bezpieczny sport?

Czy coś się może stać podczas jazdy konnej mnie bądź mojemu dziecku? Jak zwiększyć swoje bezpieczeństwo? Czy kiedykolwiek zadałeś sobie takie pytanie? Jeśli tak, to warto, żebyś przeczytał ten tekst.

Jeździectwo nie jest łatwym sportem: oprócz starania się o dobrą technikę i dążenia do idealnego dosiadu, musimy zapanować nad zwierzakiem dużo większym i wielokrotnie silniejszym od nas. Dodatkowo bardzo płochliwym zwierzakiem – w końcu przodkowie naszych wierzchowców musieli uciekać przed drapieżnikami, by przeżyć.

W związku z tym powinniśmy dbać o jak najlepsze zabezpieczenie i pamiętać, że kask jest niezbędnym wyposażeniem jeźdźca. Kask musimy mieć na głowie niezależnie od tego, czy będzie to krótkie rozstępowanie konia trenerowi, trening ujeżdżeniowy, skoki, czy spacer. Nawet najodważniejszy koń może się spłoszyć i ponieść, a efekty mogą być tragiczne. Dodatkowym zabezpieczeniem jest kamizelka ochronna, która amortyzuje ewentualny upadek oraz chroni nasze narządy i kręgosłup.

Skoro już wiemy, jak zwiększyć swoje bezpieczeństwo podczas jazdy konnej, to na myśl przychodzi kolejne pytanie – skąd mamy wiedzieć, czy dany kask bądź kamizelka spełnia swoją rolę? Otóż obie te rzeczy muszą spełniać kilka warunków oraz mieć atesty.

W przypadku kasków jest kilka norm – europejska, brytyjska, amerykańska, oraz standard w Australii i Nowej Zelandii.

W Polsce stosuje się normę europejską, która zakazuje używania ochraniacza podbródka oraz nakazuje używania trójpunktowego zapięcia zgodnie z dyrektywą 89/686/CEE.

Podczas wyboru kasku należy zwrócić szczególną uwagę, czy kask ma odpowiedni atest. Mimo obowiązku sprzedawania kasków z atestami jest wiele miejsc, gdzie się tego nie przestrzega. Oprócz atestów bardzo ważne jest to, by kask był prawidłowo dopasowany – nie może być za duży lub za mały, a także musi mieć dobrze wyregulowane zapięcie. W innym przypadku będzie niewygodny, a także będzie niestabilnie leżał na głowie, co za tym idzie – nie będzie spełniał swojej funkcji.

Należy pamiętać, żeby wymienić kask po mocniejszym upadku, ponieważ może być uszkodzony w środku (mikrouszkodzenia, niewidoczne z zewnątrz) i przy następnym upadku już nie ochroni głowy.

Kamizelki z kolei mają za zadanie ochronić nasz kręgosłup, żebra oraz tułów przed stłuczeniami bądź ewentualnymi złamaniami. Kamizelka musi być idealnie dopasowana, aby spełniała swoją rolę – na rynku jest tak wiele modeli oraz kształtów kamizelek, że każdy jest w stanie dopasować jakąś dla siebie. Większość dostępnych modeli ma regulację obwodu w pasie oraz na ramionach. Dopasowana kamizelka będzie chroniła kręgosłup aż do kości ogonowej, a dzięki swojej konstrukcji zapewni swobodę, by jeździć wygodnie zarówno we wszystkich chodach, jak i przy skokach przez przeszkody.

Na zawodach kamizelki wymagane są w konkurencji WKKW (wszechstronny konkurs konia wierzchowego), w próbie terenowej oraz w konkursach skokowych w przypadku startów juniorów. PZJ oczywiście zaleca stosowanie kamizelek przez każdego jeźdźca.

Tak samo jak kaski, kamizelki muszę spełniać normy, by dobrze chronić jeźdźca. Europejska norma dla kamizelek to EN 13158:2000, inaczej określana BETA 2000.

Istnieją 3 poziomy bezpieczeństwa kamizelek:

1 (czarny) –najniższy poziom ochrony, przeznaczony tylko dla licencjonowanych dżokejów.

2 (brązowy) – średni poziom ochrony, do stosowania w sytuacjach niskiego ryzyka. Kamizelki te są cieńsze niż BETA 3, łatwo dopasowują się do ciała, poleca się je do jazdy rekreacyjnej, zarówno najmłodszym, jak i dorosłym.

3 (fioletowy) – najwyższy poziom ochrony, kamizelki dopuszczone w sporcie jeździeckim. Zalecana wszystkim, którzy zaczynają swoją przygodę ze skokami oraz wyjazdami w tereny, jak i bardziej zaawansowanym jeźdźcom, którzy startują w konkurencjach takich jak skoki i cross. Materiał amortyzujący jest grubszy niż w BETA 2, dzięki czemu kamizelka lepiej chroni przed możliwymi urazami.

Źle dobrana kamizelka będzie niewygodna dla jeźdźca przez ograniczenie jego ruchów, zaburzenie dosiadu czy równowagi. By nasz sprzęt był idealnie dopasowany, najlepiej udać się do sklepu, w którym obsługa będzie nam w stanie dobrze dopasować kask oraz kamizelkę.

Pamiętajmy – życie i zdrowie mamy tylko jedno – warto o nie dbać.

 

Czy jazda konna to bezpieczny sport?
4.3 (85.45%) 11

Autor: Paulina Szpańska | E-mail: paulina.szpanska@decathlon.com
pasek
Zapisz się do newslettera

Wpisy na blogu ukazują się nieregularnie więc jeśli nie chcesz przegapić żadnego, zostaw Twój adres e-mail, artykuły będą lądować w Twojej skrzynce.

znaczek

Wybierz więcej niż jedną dyscyplinę:

pasek

2 myśli na temat “Czy jazda konna to bezpieczny sport?”

  1. Czy macie w ogóle pojęcie o czym piszecie? Norma EN 1384:1997 została w 2014 WYCOFANA i nie obowiązuje już w UE. Obecnie nie ma żadnej normy unijnej dot. kasków jeździeckich, w PL obowiązuje tylko dyrektywa. Co więcej, kasków z normą, o której piszecie nie wolno sprzedawać!!! Nawet na waszych produktach podana jest ta informacja: OCHRONA PRZED UDERZENIAMI – Kask certyfikowany przez ekspertów zgodnie z dyrektywą 89/686/CEE.
    Wstyd, w szczególności, że wprowadzacie klientów w błąd w tak ważnej sprawie jaką jest bezpieczeństwo.

    1. Dzień dobry,

      dziękujemy za komentarz.

      Certyfikat EN 1384 został wycofany w październiku 2014 roku, aktualnie sprzedawane kaski muszą posiadać certyfikat CE , któremu powinna towarzyszyć dyrektywa 89/686/EEC lub dokumentem VG1 01.040 2014-12. Kaski wyprodukowane przez październikiem 2014 roku nadal mogą być użytkowane.

      Kaski marki Fouganza spełniają najnowsze przepisy i mogą być sprzedawane. W artykule wkradł się błąd, za który najmocniej przepraszamy, taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Treść została już zmieniona, aby nasi klienci nie byli dalej wprowadzani w błąd.

      Jednocześnie chcemy bardzo podziękować za czujność w tak ważnej sprawie, jaką jest bezpieczeństwo.

      Prosimy o kontakt w prywatnej wiadomości email na adres malgorzata.piszcz@decathlon.com .
      Pozostajemy do dyspozycji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *