26.03.2017
Zimowe skarpety na wakacyjną wyprawę

Czy wybierasz się w podróż rowerową? Czy zacząłeś już ją planować?
Właśnie jest świetny moment, bo sama jestem w trakcie planowania wyprawy. Czy każdą wyprawę/wycieczkę planuję? Nie! 🙂
Czasem potrzebuję takiego spontanicznego wypadu, kiedy biorę rower i jadę… przed siebie. Mam czas, rower i (oby) ładną pogodę. To, co zawsze planuję, to dłuższe wycieczki, czyli powyżej 150 km – jedno- i wielodniowe. Jednodniową „setkę” czy „150” – sprawdzę tylko trasę na mapie, zapiszę sobie, gdzie skręcić.
Dłuższą, kilkaset i więcej kilometrów, planuję już ze szczegółami.


 

  • Trasa
  • Kosztorys
  • Noclegi
  • Ekwipunek
  • Przepisy drogowe

 

 

TRASA
Moja trasa powstaje w kilku etapach. Najpierw planuję, do jakich miejsc na pewno chciałabym pojechać, czyli wypisuję sobie na kartce „strategiczne punkty”. Następnie zaznaczam na mapie internetowej poglądową trasę, która będzie przechodzić przez wszystkie te punkty, uwzględniając ominięcie autostrad. Dopiero na koniec sprawdzam, czy drogi będą dla mnie przejezdne – w przypadku MTB czy trekkingu mamy spore ułatwienie, ponieważ możemy zaznaczyć część trasy przez las, łąki. W moim wypadku, gdy właśnie planuję wyprawę rowerem szosowym, muszę stwierdzić, czy dana droga na pewno jest asfaltowa i czy dam radę nią przejechać. I oczywiście jeszcze zaznaczam sobie, gdzie znajdują się sklepy oraz bankomaty.

 

KOSZTORYS
Sprawdzam, ile kosztują mniej więcej w poszczególnych państwach produkty, które będą mi potrzebne do robienia posiłków, noclegi, ewentualny przejazd pociągiem. Dodatkowo ile będę musiała przeznaczyć na ekwipunek, który trzeba będzie kupić przed wyjazdem: sakwy, śpiwór, namiot/tarp.

 

NOCLEG
Na wyprawach sypiam pod namiotem, dlatego gdy mam już trasę, dzielę ją sobie na krótsze, dzienne odcinki i szukam kempingów w miejscach, do których dojadę w danym dniu. Oczywiście różnie bywa i czasem z powodu pogody lub z innych niespodziewanych przyczyn trzeba zatrzymać się wcześniej (albo w wyniku decyzji, że „jeszcze mam siłę” – dalej). W Polsce spanie „na dziko” jest nielegalne, ale na przykład w Norwegii powiedzą Ci, żeby nocować TYLKO w ten sposób.

 

CO ZABRAĆ
W zależności od rodzaju wyprawy – dokąd, czym, na jak długo i kiedy – ekwipunek będzie się zmieniał. Gdy jechałam na kilkanaście dni latem z sakwami po Polsce, spakowałam zarówno letnią, jak i ciepłą odzież: krótkie spodenki i dresy, wiatrówkę i polar, skarpetki cienkie i narciarskie. Niezależnie czy jadę latem na długą wyprawę, czy wiosną na dwa dni, zawsze pakuję grube, zimowe skarpety. 🙂 Do tego mnóstwo jedzenia. W tym roku muszę zapakować się na trzy tygodnie na rower szosowy, do którego nie przymocuję bagażnika z sakwami. Jak to zrobię?! Dobre pytanie! Też chciałabym wiedzieć. Będę miała ok. 20 litrów miejsca na spakowanie się i muszę zmieścić wszystko, co mi się przyda (w tym też jedzenie na cały dzień jazdy – a jem dużo ;P).

 

PRZEPISY DROGOWE
I tu się zaczyna (dla mnie) najgorszy etap. Czy w jakimś państwie wymagają kasku? Czy zwykłe oświetlenie roweru wystarczy? Czy mogę jechać ulicą? Czy mogę zjechać na chodnik? Za co policja może się do mnie przyczepić?
Krążyły jakiś czas temu w internecie informacje na temat tego, że w Niemczech obowiązkowo musimy mieć oświetlenie o określonym minimalnym napięciu stałym, oczywiście nic jasno nie tłumaczą. Prądnica, dynamo… trudno się połapać. Z rozmów z naszymi sąsiadami wynikało, że wcale nie ma takich przepisów, a dodatkowo Niemcy są bardzo wyrozumiali (zarówno przeciętni obywatele, jak i policja). Gdy będziesz jechał drogą, którą nie powinieneś, ktoś z kierowców Cię o tym poinformuje, nie będą trąbić jak w Polsce. Policja da Ci upomnienie i odpowie na Twoje pytania.
Dlatego mając w perspektywie przejazd przez 15 państw, z których każde może mieć inne przepisy, odkładam to zadanie na sam koniec.

 

Planować na pewno warto! Nie wyobrażam sobie dwutygodniowej wyprawy bez rozplanowanej wcześniej trasy i przemyślenia, co mi się przyda, gdzie będę nocować.

_
Dominika

Zimowe skarpety na wakacyjną wyprawę
4.7 (93.33%) 6

Autor: Dominika Niemyska | E-mail: dominika.niemyska@decathlon.com
pasek
Zapisz się do newslettera

Wpisy na blogu ukazują się nieregularnie więc jeśli nie chcesz przegapić żadnego, zostaw Twój adres e-mail, artykuły będą lądować w Twojej skrzynce.

znaczek
pasek

Jedna myśl na temat “Zimowe skarpety na wakacyjną wyprawę”

  1. Jeśli masz problem z odzieżą podczas takich wędrówek, polecam specjalną odzież sportową. Jest wygodna, dobrze odprowadza wilgoć i nie krępuje ruchów. I są oczywiście specjalne skarpety 😉 ODLO Running uniwersalne na wszystkie pory roku;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *