3 powody, dla których warto postawić na ochraniacze neoprenowe marki Fouganza - Wszystko dla sportu
top
15 października 2018

Mam przedziwne wrażenie, że spora część z jeźdźców  omija neopreny szerokim łukiem. Z moich obserwacji wynika, ze większość jeźdźców decyduje się nabyć dla swoich koni ochraniacze skokowe, tzw. „ skorupki” albo elegancko owijać nogi różnymi owijkami.  Są tu jacyś zwolennicy neoprenu?

 

 

Osobiście na codzienne treningi, czy lonżowanie najczęściej używam ochraniaczy neoprenowych. Nie od początku byłam do nich przekonana, ale z czasem zaczęłam je doceniać i obdarzać zaufaniem. Przetestowałam już kilka modeli różnych firm, a dzisiaj przedstawię Wam ochraniacze neoprenowe pełne Fouganza.

 

Po pierwsze grubość neoprenu

 

     Pierwsza cecha, którą jest wyczuwalna, to grubość neoprenu, wynosząca całkiem sporo, bo 7mm. Jest to bardzo istotne, ponieważ mięsisty neopren dobrze zamortyzuje ewentualne uderzenia, czy wstrząsy. Dodatkowo gruby neopren będzie odporniejszy na zniszczenia, przerwania itp, czyli zasadzki jakie czyhają na niego podczas każdego treningu.

 

 

fouganza
Fot 1. Joanna Pierzchała |  ruby neopren będzie odporniejszy na zniszczenia i przerwania

 

Po drugie ilość rzepów

 

     Drugą istotną cechą jest optymalna ilość rzepów: trzy z boku oraz czwarty u dołu, który pozwala dobrze dopasować ochraniacze w okolicy stawu pęcinowego. Taka możliwość regulacji, a tym samym dopasowania do nóg wierzchowców, zapewni dobre wsparcie podczas końskiej pracy. Będąc przy samych rzepach, muszę przyznać, że na początku trochę mnie irytowały, bo rzep trzymał aż za mocno i nie było mowy o szybkim montażu i demontażu ochraniaczy, na szczęście z czasem się wyrobiły i nie stanowi to już niedogodności.

 

 

ochraniacze
Fot 2. Joanna Pierzchała | Ochraniacze neoprenowe fouganza 

 

Po trzecie cena

 

     Na deser, jak zwykle ostatnia kwestia – cena – 89,99zł. Za komplet solidnych ochraniaczy neoprenowych to cena zdecydowanie konkurencyjna, a produkt warty rozważenia. Już tradycyjnie pomarudzę,gdzie więcej kolorów? J Ale to takie babskie marudzenie, trudno będzie mi się z nim rozstać dopóki Fouganza nie zacznie proponować szerszej gamy kolorystycznej swoich produktów.

Podsumowując, ochraniacze neoprenowe to kolejny produkt Fouganzy, który warty jest tego, aby wylądował w końskiej pace. Jest to produkt godny zaufania, który z pewnością będzie odpowiedni dla większości koni na codzienne treningi.

 

A co Wy myślicie o ochraniaczach neoprenowych? Używacie ich w codziennych treningach? Podzielcie się swoimi doświadczeniami 🙂 

 

 

Joanna Pierzchała
Na co dzień możesz mnie spotkać w sklepie Decathlon Pasaż Łódzki – chętnie podpowiem nie tylko na temat sprzętu jeździeckiego, ale również doradzę nieco w kwestii rolek i treningu na siłowni. Możesz również skontaktować się ze mną mailowo: joanna.pierzchala@decathlon.com. Do zobaczenia!!
Zadaj pytanie
Oceń artykuł: