W poszukiwaniu motywacji – siła woli, czyli co? - Wszystko dla sportu
top
6 czerwca 2019
6

Silna wola! Czy dla Ciebie też brzmi to tajemniczo? Siła woli, czyli co? Nie motywacja? Trudno się w tym wszystkim połapać… Nie martw się, za moment wszystko będzie dla Ciebie jasne!

 

 

Gdzie leży granica?

 

Jak sam już dobrze wiesz, motywacja to uczucie, impuls, który tak nagle, jak do Ciebie przychodzi, tak też nagle ustępuje i zanika. Może być ona początkiem – bardzo potrzebnym i niezbędnym, ale nadal jedynie początkiem. Są takie momenty, o których wspominam Ci w moich artykułach, kiedy przychodzi do Ciebie właśnie to uczucie mocy, chęci zmiany i podjęcia działania – odczuwasz wtedy motywację, ale niestety jest ona chwilowa. Dlaczego tak się dzieje? Eksperci twierdzą, że w ten sposób jest zbudowany nasz mózg. Nie martw się! To nie oznacza, że tak jest i nic nie możemy z tym zrobić. Zdecydowanie możesz popracować nad swoją motywacją, doładowując ją paliwem, na które składa się Twoja silna wola.

 

 

Fot 1. Materiał własny | Motywacja to impuls, który tak nagle, jak do Ciebie przychodzi, tak też nagle ustępuje i zanika

Dlaczego jest tak, jak jest?

 

Nigdy się do tego nie odnosiłam, ale okazuje się, że to, w jaki sposób działa nasz mózg, jest niezwykle ważne! Ważniejsze niż cokolwiek innego. Nad siłą woli musimy pracować, to pewne, ale najpierw uświadomimy sobie, gdzie leży źródło problemu.

Na samym początku istniał móżdżek, który odpowiadał za nasze najbardziej podstawowe popędy – głód, przetrwanie, rozmnażanie. Móżdżek jest w głównej mierze odpowiedzialny za emocje, impulsy. Z upływem czasu, jak dobrze wiesz, ewoluowaliśmy. Nie oznacza to, że nasz móżdżek zniknął, niestety został i bardzo często płata nam figle. Na niego ewolucja nałożyła śródmózgowie, a dopiero na nie – korę przedczołową (która odpowiada za kontrolę). Działa to mniej więcej w ten sposób, że jak już masz mocne postanowienie, żeby nie zjeść dodatkowego ciastka, Twój działający na popędach móżdżek zaczyna się przebijać ze swoimi racjami, myśląc, że bez dodatkowej porcji cukru nie przetrwasz. To zdecydowanie nie napawa optymizmem, ale tak jak Cię zapewniałam – możemy nad tym pracować. To do dzieła!

Ćwicz swoją silną wolę!

 

Żeby osiągać sukcesy i nie poddawać się po upływie kilku godzin od wprowadzenia nowego postanowienia, musisz ćwiczyć swoją silną wolę. Najlepiej zacznij od zastanowienia się, dlaczego w ogóle przegrywasz. Co takiego dzieje się w Twojej głowie, co lub kto jest Twoim prawdziwym wrogiem w realizacji postanowień. Nie będziesz badać jedynie tej negatywnej części realizacji postanowienia, zacznij także obserwować swoje pozytywne wybory.
Ćwiczenie silnej woli to nic innego jak weryfikowanie naszych indywidualnych nawyków. Masz takie pozytywne i negatywne – musisz się nauczyć je rozpoznawać, a w przyszłości zastępować złe – dobrymi. Nic prostszego!

Tak jak w przypadku zapisywania postanowień w notesie, kalendarzu, tak i tutaj to, co zanotowane, jest postrzegane przez nas jako ważniejsze, w związku z tym weź notes do ręki i zawsze zapisuj:
niespodziewane zachcianki – na które czujesz, że nie masz wpływu,
dodaj opis sytuacji, w jakiej zachcianka się pojawia,
czego tak naprawdę chciałeś w tym momencie, jakie było Twoje postanowienie, którego nie udało się zrealizować,
co było najtrudniejsze w tym, żeby to postanowienie zrealizować,
jakie masz dla siebie wytłumaczenie? Jak tłumaczysz swoją porażkę?

 

 

Fot. 2 Materiał własny | Co takiego dzieje się w Twojej głowie? Co, lub kto jest Twoim wrogiem w realizacji postanowień?

Nie ulegaj słabościom

 

A może jednak ulegaj? Oczywiście siła woli, o której mówimy, jest sprzeczna z uleganiem słabościom, ale przecież wszyscy je mamy! Musisz pamiętać o tym, że nie stanie się nic złego, jeżeli i Tobie czasami zdarzy się im ulec. Sekret tkwi w tym, żeby nie tracić kontroli. Słabości zawsze były i nadal będą obecne w naszym życiu, są nieodłącznym elementem realizacji postanowień. Musisz je jedynie rozpoznać i uświadomić sobie, które z nich przeszkadzają Ci w realizacji celów.

W momencie rozpoznania słabości pamiętaj o tym, żeby nie starać się ich tłumaczyć przed samym sobą. Twój mózg niezwłocznie będzie chciał się przed Tobą usprawiedliwić! Nie poddawaj się temu! Musisz zaakceptować to, jakie są Twoje słabości, to część Ciebie i nie musisz tego wypierać. Pogódź się z nimi i zacznij nad nimi pracować.

 

CHCĘ – BĘDĘ!

 

Chcesz coś zmienić? To bardzo dobrze, to nieodłączny element realizacji postanowień. Byłoby jeszcze fajniej, jakbyś powiedział „PRAGNĘ”, ponieważ pragnienie oznacza cele długodystansowe i oczywiście jako samo słowo lepiej wpływa na naszą podświadomość.

Jak to może wyglądać w praktyce? PRAGNĘ być zdrowa, dlatego chcę robić badania kontrolne raz na pół roku.

To założenie wydaje się niezwykle proste. W momencie ustalania postanowień wszystko wygląda dobrze i nie widzisz żadnych zagrożeń. Schody zaczynają się w momencie ich realizowania. Gdy pojawiają się słabości (które udało Ci się wcześniej zidentyfikować), od razu Twój mózg zaczyna je tłumaczyć, znajdując najróżniejsze wymówki. W przytoczonym wcześniej przykładzie może to wyglądać w następujący sposób: pragnę być zdrowa, ale jak ten jeden raz zjem niezdrowo, to nie będzie to znacząco rzutowało na moje całe życie. Umiejętne tłumaczenie samemu sobie popełnianych błędów to coś, w czym doszliśmy do perfekcji! W momencie, gdy pojawiają się takie podszepty zła, musisz na początek przypominać sobie o tym, co postawiłeś w miejscu „Chcę”, a jak to nie pomoże, to o tym, co widnieje w miejscu „Pragnę”.

Fot. 3 Materiał własny | Chcesz coś zmienić? To bardzo dobrze, to nieodłączny element realizacji postanowień

NIE CHCĘ – NIE BĘDĘ

 

W momencie wprowadzania nowych postanowień do naszego życia często większe znaczenie ma to, żeby znaleźć rzeczy, których nie chcemy, a w konsekwencji nie będziemy robić. Są one trudniejsze do odnalezienia i musimy włożyć więcej pracy w zidentyfikowanie ich jako złe. Czasami mamy nawyki, które według nas nie niosą za sobą negatywnych skutków. Tutaj może pomóc rozmowa ze znajomymi lub z rodziną – oni prawdopodobnie widzą u nas te negatywne zachowania, z których powinniśmy zrezygnować. „Nie będę” możemy, a nawet powinniśmy połączyć z „Pragnę”. Pragnę być zdrowa, dlatego nie będę jeść słodkich rzeczy.

Podczas ustalania swoich postanowień i spisywania kroków do ich osiągnięcia skup się mocno na części „Nie będę”. Uwierz, że spisanie postanowień w ten sposób ułatwia ich osiągnięcie, a na pewno pomaga na samym początku (a widząc efekty swojej pracy, zyskujesz motywację do dalszego działania). Łatwiej z czegoś zrezygnować, niż wprowadzać coś nowego do naszego życia.

Dalej posługując się naszym przykładem, mógłbyś zapisać:

Pragnę być zdrowa, dlatego…

  • nie będę jeść słodyczy.
  • od poniedziałku do piątku nie będę pić alkoholu.
  • nie będę się kłaść późno spać.

Zawsze w chwili zwątpienia odwołuj się do tego, czego naprawdę pragniesz i od czego pierwotnie wychodzisz. To powinno Ci towarzyszyć jak mantra przez cały czas trwania realizacji postanowienia.

A teraz… weź zeszyt do ręki i bez dodatkowych wymówek, rozpocznij pracę nad rozpisywaniem swoich postanowień. Pamiętaj o ćwiczeniu z obserwowaniem siebie podczas trenowania silnej woli, a także o uwzględnieniu swoich pragnień i wyznaczeniu kroków „Będę” i „Nie będę” w trakcie dążenia do ich realizacji.

Jeżeli potrzebujesz więcej inspiracji w kwestii motywacji, niebawem kolejny artykuł, a już dziś możesz zajrzeć do fiszek motywacyjnych Piotra Buckiego, które były dla mnie podłożem do napisania artykułu, który masz przed sobą.

Podziel się efektami swojej pracy i przemyśleniami na ten temat w komentarzu! 🙂 

Katarzyna Berta
Na co dzień nie spotkasz mnie stacjonarnie, ponieważ pracuje w sklepie internetowym Decathlon, nie mniej jednak zachęcam Cię do kontaktu mailowego. Chętnie porozmawiam z Tobą na tematy związane z motywacją do ćwiczeń i do zdrowego stylu życia. Możemy też wymienić się doświadczeniami z zumba fitness, ponieważ jest to mój sport numer jeden! Czekam na Twoją wiadomość: katarzyna.berta@decathlon.com
Zadaj pytanie

Udostępnij:
Oceń artykuł:
5 (100%) 1 vote