Basenowy savoir-vivre - Wszystko dla sportu
24 maja 2016
0

Pływanie, mimo że jest sportem indywidualnym (choć to zbyt duże uogólnienie – niezwykle ważna jest współpraca z innymi pływakami), to różni się nieco od innych dyscyplin całą “otoczką” wokół treningu. Tak jak w bieganiu możesz założyć buty i pobiec w dowolnym kierunku, tak z kolei przychodząc na basen powinieneś dostosować się do pewnych niepisanych zasad. Przygotowałem zbiór kilkunastu rad, których stosowanie z pewnością przełoży się na zwiększenie komfortu i przyniesie więcej przyjemności ze spędzania czasu na pływalni.

  1. Zawsze zabieraj ze sobą na basen klapki. I zmieniaj obuwie, w którym przyszedłeś (szczególnie w zimę, gdy na zewnątrz chlapa) jeszcze przed wejściem do szatni. Uchroni Cię to nie tylko przed złapaniem grzybicy stóp (a leczenie jej jest męczące i długotrwałe), zmniejszy ryzyko poślizgnięcia się (o bolesnych konsekwencjach chyba nie muszę pisać), ale też unikniesz gromu ze strony pań sprzątających. 😉 Nikt z nas przecież nie chce przebierać się w brudnych szatniach.

02a

  1. Coraz więcej basenów odchodzi od nakazu pływania w czepkach. Uważam to za dobrą zmianę. Owszem, startując na zawodach jest to dla mnie nieodłączny element ubioru startowego, natomiast nie wyobrażam sobie samego trenowania w czepku – mam wtedy nieprzyjemne wrażenie, że przegrzewa mi się głowa. W ten sposób trenuje większość wyczynowców, z naciskiem na mężczyzn. Kobiety z reguły korzystają z czepków, głównie z uwagi na komfort pływania (luźne długie włosy przeszkadzają i spowalniają), jak również z powodów estetycznych (godziny spędzone w chlorowanej wodzie niszczą włosy – widać to wśród męskiej części zawodników, którzy na głowie mają tzw. siano). Jeśli natomiast masz tendencję do wypadających włosów – korzystaj z czepka. Jeśli masz podobnie jak ja i zbyt gorąco Ci w głowę, możesz skorzystać z czepków materiałowych. Jeśli jesteś przyzwyczajony do przylegających czepków silikonowych, mogą wydawać Ci się z początku mniej komfortowe. Wspomagają jednak chłodzenie głowy, a także coraz częściej produkowane są z domieszką gumy, przez co ochronią nieco Twoje włosy przed szkodliwym działaniem chloru. Przede wszystkim natomiast uchronisz inne osoby w basenie – naprawdę, to nic fajnego przerywać zadanie treningowe i wyjmować spomiędzy palców lub, co gorsza, z ust, czyjeś włosy.
  1. Jeśli jesteś mężczyzną, to z pewnością nieraz widziałeś w szatniach zakaz pływania w szortach z kieszeniami. Jeśli zastanawiałeś się dlaczego – już śpieszę wyjaśnić. Zgodzisz się raczej ze mną, że pływanie w luźnych szortach jest o wiele mniej komfortowe od przylegających kąpielówek, które nie stawiają w wodzie tak dużego oporu. W szortach na basen wybierają się zazwyczaj osoby, które kąpielówek nie posiadają. Te dłuższe spodenki najczęściej spotkasz wśród plażowiczów. A tam – wiadomo, sporo piasku, drobne kamyki. To wszystko może znaleźć się w kieszeniach, do których trafiają też chociażby paragony po lodach zakupionych w nadmorskim barze. A później te rzeczy trafiają z kieszeni nieświadomych osób wprost do basenu…

02b

  1. Zdarza się, że przyjeżdżając na basen najzwyczajniej w świecie na niego nie wejdziesz lub zostaniesz wpuszczony, ale czeka Cię wyłącznie korzystanie z części rekreacyjnej. Powodem tego najczęściej jest rezerwacja torów przez kluby pływackie i triathlonowe, szkoły, instruktorów pływania lub osoby prywatne. Jedni w tym momencie rezygnują, inni wybuchają złością. Najwytrwalsi zaś jadą na inny basen – trening musi być wykonany! 😉 Aby uniknąć takiej sytuacji warto wcześniej sprawdzić obłożenie torów. W dobie powszechnego dostępu do internetu coraz więcej pływalni ma swoje strony, na których udostępnia harmonogram, w którym sam sprawdzisz, czy na basenie będzie panował ścisk, gdy akurat przyjdziesz. Jeśli tego nie ma – po prostu zadzwoń i zapytaj.
  1. Wychodząc z szatni na nieckę basenu, nie wchodź od razu do wody! Wykorzystaj ten czas na rozgrzewkę na sucho (pływacy mówią “na lądzie”). Rozgrzej porządnie stawy, porozciągaj się. Nie śpiesz się, poświęć na to przynajmniej pięć minut, bo choć pływanie to jeden z najmniej kontuzjogennych sportów, to bez rozgrzewki stosunkowo łatwo o uraz. W tym czasie możesz poobserwować, z jaką szybkością pływają osoby na różnych torach lub gdzie jest ich najmniej, by samemu tam za chwilę dołączyć. Jeśli nie znasz do końca swoich możliwości, to nie dołączaj do osób szybko pływających – będziesz im tylko przeszkadzał.
  1. Na basenie nie biegaj. Nikt Cię nie goni, na pływalni nie ma też dużych odległości do przebycia. Unikniesz ryzyka wielu kontuzji spowodowanych poślizgnięciem, a przede wszystkim dasz dobry przykład najmłodszym użytkownikom basenu.

02c

  1. Przywitaj się z ratownikami. Uśmiech i krótkie “dzień dobry” wystarczy, nic nie kosztuje, a może przynieść wiele korzyści. Po kilku regularnych wizytach na basenie zapamiętają Cię. Nie powinieneś mieć wówczas problemu ze skorzystaniem z należącego do pływalni sprzętu treningowego (pamiętaj, by na koniec odłożyć go na właściwe miejsce) lub z możliwości potrenowania skoków do wody. Wielu z nich to także instruktorzy pływania, więc być może będziesz mógł liczyć na drobną radę dotyczącą techniki pływania. Nie zapominaj jednak, że to właśnie oni są kapitanami na tym okręcie, dbają o bezpieczeństwo osób przebywających na pływalni i bezwzględnie należy przestrzegać ich poleceń.
  1. Dołączając do osoby, która jako jedyna znajduje się na torze, warto zagadnąć (nie przerywaj, gdy pływa – poczekaj na moment, gdy będzie odpoczywać przy ścianie) i zaproponować pływanie “po stronach”, a więc trzymanie się jednej części toru bez ryzyka wpływania na siebie lub konieczności zmiany tempa podyktowanej różną prędkością pływania. Uwaga! Zasada ta automatycznie przestaje obowiązywać, gdy na tor dołącza kolejna osoba. Wówczas, zgodnie z ruchem drogowym, trzymamy się prawej strony toru.

02d

  1. Nie utrudniaj pływania innym. Czasem zdarzają się sytuacje, gdy na torze w jednej chwili znajdą się osoby o zupełnie różnych celach. Załóżmy, że jedna z osób przyszła na basen, by przepłynąć 2 km, natomiast dwie kolejne (lub, co gorsza, więcej) trafiły na basen wspólnie, by “aktywnie” spędzić wolny czas. Niestety, bardzo często aktywność ta sprowadza się do pływania odcinków jednej długości pływalni porozdzielanych pięciominutowymi przerwami, podczas których okupowana jest jedna ze ścian basenu. Zdaję sobie doskonale sprawę, że dla niektórych technika czy wydolność pozwoli na przepłynięcie 25 metrów basenu, a następnie przymusowy będzie dłuższy odpoczynek. Szanuję ogromnie takie osoby za chęć przyjścia na basen i kontakt ze sportem. Irytują mnie zaś osoby, które masowo czas przy ścianie spędzają na rozmowie, podczas gdy osoba trenująca ma utrudniony dostęp do ściany w celu zrobienia nawrotu i odbicia. Jeśli przychodzisz na basen, by porozmawiać – wybieraj część rekreacyjną.
  1. Zwracaj szczególną uwagę na rezerwacje torów. To, że na słupku znajduje się tabliczka lub potykacz z taką informacją, nie oznacza, że ratownicy zapomnieli je zdjąć. Pół biedy, jeśli wpłyniesz nieświadomy na tor, gdzie zajęcia będzie miał instruktor z kilkorgiem dzieci. Zostaniesz poproszony o przejście na inny tor. Zdecydowanie gorzej, gdy wpłyniesz tam, gdzie trenują akurat zawodnicy zaawansowani lub wręcz wyczynowi. Niestety podczas treningów nagminnie spotykamy się z takim zachowaniem ze strony innych osób. Zazwyczaj ma to miejsce, gdy zawodnicy odpoczywają przy ścianie pomiędzy kolejnymi powtórzeniami lub zadaniami, wpatrując się w zegar odliczający czas do startu lub wysłuchując rad od trenera. W tym czasie na pozostałej części toru nic się nie dzieje, co dla innych może oznaczać: skończyli trening, tor wolny. Do chwili wyjścia zawodników z wody i usunięcia informacji o rezerwacji takie postępowanie jest bardzo ryzykowne dla obu stron. Ostatnią rzeczą, o jakiej myśli pływak, jest to, czy osoba nieupoważniona znajdzie się na jego torze. W czasie treningu pełne skupienie skierowane jest na poprawną technikę i właściwą realizację założonego planu treningowego. Dla osoby postronnej spotkanie z rozpędzonym pływakiem może skończyć się boleśnie, a to za sprawą sprzętu, z którego pływacy korzystają (plastikowe łapki, płetwy, etc.).
  1. Jeśli chcesz wykonać porządny trening bez obawy o to, że będziesz musiał co chwilę zwalniać lub wymijać inne osoby na torze – przyjdź na basen z samego rana. Nie każdy ma w sobie tyle samozaparcia, by obudzić się, gdy za oknem jest jeszcze ciemno, pojechać na pływalnię i o godzinie szóstej wskoczyć do lodowatej wody. O tej porze spotkasz przede wszystkim ludzi, którzy mają określony cel treningowy oraz tych, którzy zdają sobie sprawę z korzyści tak wczesnego wstawania. A jest ich kilka. Prócz dostępności torów na basenie, jeszcze przed pracą czy szkołą rozruszasz swój organizm, zrobisz coś dla siebie, spalisz więcej kalorii i podkręcisz swój metabolizm na cały dzień. A dodatkowo wchodząc do pracy czy na uczelnię będziesz miał satysfakcję, że jeszcze przed drugim śniadaniem jesteś już po treningu. No i, jak to mówią pływacy,

nie ma nic piękniejszego, niż wschód słońca widziany z basenu.

  1. Coraz popularniejsze ostatnio stają się kamery sportowe, które pozwalają filmować pod wodą. Z pewnością jest to fajna pamiątka, możliwość udokumentowania swoich postępów czy też wykorzystanie jako materiał pozwalający na późniejszą analizę w celu eliminacji błędów techniki. Przed skorzystaniem z takiego sprzętu warto zapoznać się jednak z regulaminem pływalni lub zapytać ratowników o zgodę. Z uwagi na ochronę wizerunku kładzie się na to coraz większy nacisk. Pamiętaj również, by nie publikować zdjęć lub filmów, na których znajdują się osoby postronne, chyba że posiadasz ich wyraźne pozwolenie.
  1. Dbaj o higienę – nie przychodź na pływalnię brudny lub spocony. Jeśli jest taka potrzeba – skorzystaj z prysznica jeszcze przed wejściem do basenu. Z kolei po pływaniu obowiązkowo wykąp się. Warto mieć ze sobą własny żel pod prysznic, by zmyć z siebie basenowy chlor, który wysusza i specyficznie pachnie – jedni nie lubią tego zapachu, inni, jak ja, go uwielbiają (co nie znaczy, że się nie myję 😉 ).

02e

  1. Kąpielówki czy strój pływacki warto wyciskać nad kratką odpływową lub umywalką – unikniemy w ten sposób śliskich plam w szatni.
  1. Najważniejszy jednak jest zdrowy rozsądek i pamięć o tym, że pomimo niedużej głębokości i przejrzystej wody jest to nadal żywioł, z którym należy umieć się obchodzić. Trenujmy i spędzajmy aktywnie (a przede wszystkim bezpiecznie) czas na pływalni w taki sposób, by wszyscy jej użytkownicy byli zadowoleni.

Do zobaczenia na pływalni!

Filip

Filip Wojciechowski
Na co dzień możesz mnie spotkać w sklepie Decathlon Ostrobramska w Warszawie – chętnie podpowiem nie tylko na temat sprzętu, ale również doradzę nieco w kwestii treningu pływackiego. Kilkukrotnie udało mi się dotrzeć do finałów mistrzostw Polski na dystansach sprinterskich w stylu dowolnym i motylkowym. W rywalizacji masters udało mi się zdobyć kilkukrotnie mistrzostwo Polski. Możesz również skontaktować się ze mną mailowo: filip.wojciechowski@decathlon.com. Do zobaczenia w wodzie!
Zadaj pytanie

Udostępnij:
Oceń artykuł:
4.6 (92.86%) 14 votes