Bez tego nie wychodź – 5 niezbędnych pozycji na treningu kolarza - Wszystko dla sportu
top
16 marca 2018

Sezon letni – dla jednych to termin pierwszych wyścigów, dla drugich to okazja na trochę ruchu i czerpania przyjemności z aktywności fizycznej. Co trzeba ze sobą zabrać, żeby faktycznie była to przyjemność?  Oprócz rzeczy, które powinny być dla nas oczywistością, tak jak kask, wygodny strój rowerowy i bidon zatankowany do pełna, jest kilka przedmiotów podnoszących nasz komfort i bezpieczeństwo na drodze.

 

Kolarstwo
Fot 1. Materiał własny | Wyposażenie niezbędne do treningu kolarza

Zestaw naprawczy

 

     Zapewne nie raz przytrafił Wam się defekt podczas treningu, mi też, doświadczenie podpowiada mi, że to właśnie wtedy rodzina, znajomi i sąsiedzi mają najwięcej do zrobienia
i trzeba polegać na sobie. Z tego powodu w naszej kieszonce powinna znajdować się zawsze zapasowa dętka, łyżki do zdjęcia opony, pompka i multitool, powiecie, że za dużo jak na trzy kieszonki? Racja, z pomocą przychodzi nam kilka rozwiązań. Jeden koszyk, w którym wozimy bidon, możemy poświęcić na tzw. „narzędziówkę” –  upraszczając jest to trochę pomniejszony bidon, przeznaczony na trzymanie  wyżej wymienionych przedmiotów, idealnie mieści się tam dętka, łyżki do opon i zestaw kluczy. Uchwyt od pompki przykręcamy pod ten koszyk i w ten o to sposób kieszonki mamy wolne, wolne kieszonki – więcej batonów. J
Jedna cenna wskazówka, mało która pompka dobrze radzi sobie z napompowaniem opony szosowej, z pomocą przychodzi nam przejściówka pokazana na obrazku poniżej, kiedy mamy wentyl Presta, możemy ją wkręcić i po awaryjnym pompowaniu, dopompować koła kompresorem na stacji benzynowej.

 

 

 

Kolarstwo
Fot 2. Materiał własny | Nie daj się zaskoczyć problemom technicznym i usterkom

 

Peleryna przeciwdeszczowa


     Pogoda jest zawsze… Ale nie zawsze taka, jaka być powinna, szczególnie w okresie wczesno wiosennym, kiedy warunki atmosferyczne zmieniają się jak w kalejdoskopie, warto mieć zawsze przy sobie cienką pelerynkę przeciwdeszczową, zazwyczaj są bardzo lekkie i można je zwinąć tak, że zapomnimy o jej posiadaniu. Pierwsze krople deszczu na kasku szybko przypomną nam o tym, że jednak ją mamy i pozwolą dokończyć aktywność we względnym komforcie.

 

 

Skarpety rowerowe!

 

     Niby rzecz oczywista, skarpetę zawsze się jakąś znajdzie i założy, kiedy nie ma czasu to i nawet taką nie do pary. Natomiast przy jeździe rowerem nie ma miejsca na takie pomysły. Skoro piłkarz ma swoje getry, to czemu kolarz ma nie mieć swoich skarpet? Nie wiem, ale wiem, czemu powinien takie mieć. Skarpety na rower różnią się od takich do chodzenia przede wszystkim wentylacją i kompresją, dzięki dobremu podtrzymaniu skarpeta nie przesuwa się na stopie i zabezpiecza nasze stopy przed otarciami, nie powinniśmy ubierać stopek, ze względu na to, że but rowerowy jest dość sztywny i obcierałby kostki. Pamiętajmy więc zawsze o długich, rowerowych skarpetkach, które pozwolą nam jeździć w komforcie.

PS. W niepisanej kolarskiej etykiecie nie ma miejsca na stopki. 🙂

 

Kolarstwo
Fot 3. Materiał własny | Długie i wygodne skarpety rowerowe

 

Porcja energii

 

     Planując długi trening, lub godzinną przejażdżkę zawsze pamiętajmy o dodatkowej porcji energii, którą będziemy musieli uzupełnić wraz, ze spalonymi kaloriami, osobiście znając swój organizm na trening trwający do dwóch godzin zabieram tylko wodę i banana, natomiast jeżeli dopiero zaczynamy przygodę z kolarstwem, polecam zabrać ze sobą napój izotoniczny i batona, który napędzi nas do dalszego wysiłku, nie ma nic gorszego niż spadek cukru

I powrót do domu zygzakiem. Pamiętajmy, żeby podczas dłuższego treningu dostarczać węglowodanów co 40 minut, z czasem strategie żywieniową opracujecie sami i będziecie wiedzieć kiedy należy urządzić sobie małą ucztę.

 

kolarstwo
Fot 4. Materiał własny | Pamietaj o dodatkowej porcji energii i uzupełnianiu płynów

 

Telefon komórkowy

 

     Pomimo tego, że większość usterek tak naprawdę jesteśmy w stanie naprawić w warunkach bojowych, czasami przytrafiają się sytuacje, z którymi sami nie damy rady, jest to na przykład poważniejszy defekt roweru, lub co gorsze – złe samopoczucie, telefon komórkowy pozwoli nam powiadomić bliskich o tym, gdzie jesteśmy i co się stało, w związku z tym zawsze warto mieć go przy sobie. Wychodząc z domu na trening warto także powiadomić osoby, z którymi mieszkamy, w jakim kierunku jedziemy i po jakim czasie planujemy być w domu. Jeżeli
po upływie określonego czasu dalej nas nie będzie, powinno dać to do myślenia naszym współlokatorom.

Kamil Siedlaczek
Na co dzień możesz mnie spotkać w sklepie Decathlon Bielany Wrocławskie – chętnie podpowiem nie tylko na temat sprzętu rowerowego, ale również doradzę nieco w kwestii treningu dla kolarza. W ciągu kilku lat spędzonych w siodle przytrafiały mi się sukcesy mniejsze lub większe, między innymi wygrany wyścig z edycji Pucharu Polski w kategorii „Cyclosport” i 9 miejsce na Mistrzostwach Polski w tej samej klasie. Możesz również skontaktować się ze mną mailowo, pisząc na adres kamil.siedlaczek@decathlon.com . Do zobaczenia na trasie!
Zadaj pytanie
Oceń artykuł:
3.8 (76.67%) 42 votes