Czy jesteś gotowy na sezon lekkoatletyczny? - Wszystko dla sportu
top
13 maja 2019
5

Wiosna się rozpoczęła, a ciepłe dni zachęcają do spędzania popołudni na stadionie. Założę się, że każdy z nas, idąc na pewien kwietniowy trening, nagle zdał sobie sprawę, że sezon już za paręnaście dni, a zima dopiero co się skończyła. Zaczynamy czuć skurcz w żołądku, mdłości i strach przed tym, co nieuniknione, czyli zbliżającym się sezonem startowym. Jak zatem zabrać się do kolejnego sezonu, tak abyśmy mogli na jego koniec z dumą przyznać, że był to dobrze wybiegany rok?

 

Ustalmy cel

 

Pierwszą kwestią, od której powinniśmy zacząć, jest ocena aktualnej formy po przetrenowanej zimie. Wiedząc, na jakim poziomie się znajdujemy, jesteśmy w stanie realnie określić swój główny start w sezonie, którym mogą być np. mistrzostwa Polski lub większy mityng, w którym będziemy mogli nabiegać dobry wynik. Następnie musimy dobrze ustalić sobie czas, który chcielibyśmy zaatakować.

 

Fot 1. Aleksandra Kaczmarek | Musimy dobrze ustalić sobie czas, który chcielibyśmy zaatakować

 

Jak to zrobić? Jeśli już biegałeś dany dystans i znasz swoje możliwości, to Twoim celem będzie pobicie życiówki. W trudniejszej sytuacji znajdą się ci, którzy staną przed obliczem nowego dystansu. Jednak w obu przypadkach powinniśmy być realistami. Wiedząc, w jakim tempie biegamy zakresy, możemy założyć ambitny czas, jednak musi on być możliwy do osiągnięcia.

 

Fot 2. Aleksandra Kaczmarek | Mierz siły na zamiary!

Pamiętajmy o celu

 

Po opracowaniu pierwszego kroku możemy go sobie napisać na kartce i przyczepić w miejscu, do którego zaglądamy codziennie, np. na lodówce. Po co? Żeby nigdy nie tracić motywacji. Trenowanie jest trudne i często wymaga wielu wyrzeczeń. Codziennie jesteśmy poddawani próbom, dlatego każdego dnia, jeśli będziemy zdawać sobie sprawę, jaki jest nasz cel, łatwiej będzie nam go osiągnąć.

 

Fot 3. Aleksandra Kaczmarek | Nie trać motywacji! 🙂

Starty w sezonie – kamienie milowe

 

Następną rzeczą są starty na zawodach. Będzie ich zapewne sporo, dlatego dobrze je sobie wcześniej zaplanować. Traktujmy je jako kamienie milowe, które mają sprawdzać naszą formę w danym momencie. Jeśli wszystko będzie szło zgodnie z planem, to jesteśmy szczęściarzami. Jednak jeśli zdarzą nam się jakieś nieudane starty, nie załamujmy się. Analizujmy błędy, wyciągajmy wnioski i z uniesioną głową trenujmy dalej.

 

Fot 4. Aleksandra Kaczmarek | Pamiętaj, by planować starty z głową!

Najważniejsze jest zdrowie

 

Systematyczność, rozwaga i sumienność – to słowa klucze do naszego sukcesu. Jednak w tym punkcie chciałabym skupić się na głównym czynniku, czyli naszym zdrowiu. Jest to najważniejszy punkt treningu. Bez dobrego zdrowia nie osiągniemy żadnego celu, dlatego dbajmy o nie! Szczególnie podczas sezonu startowego. Istnieją dwa czynniki, na które mamy wpływ i dbając o nie, jesteśmy w stanie biegać szybciej: nawodnienie i regularne badania krwi. Każdy sportowiec powinien wypijać około 2-3 litrów wody dziennie. Teraz zróbmy sobie rachunek sumienia.

 

Fot 5. Aleksandra Kaczmarek | Nawodnienie jest niezwykle ważne

 

Jeśli spożywamy tyle wody, to nie mamy czym się martwić, jednak jeśli nie, to jest nad czym popracować. Odwodnienie powoduje zmniejszenie naszej wydolności poprzez zagęszczenie krwi w organizmie oraz spowolnienie jej krążenia, co skutkuje niedostarczaniem do mięśni wystarczającej ilości tlenu i składników odżywczych z płuc. Wpływa to na gorszą regenerację oraz naraża nas na niepotrzebne kontuzje. Kolejną sprawą jest kontrolowanie wpływu treningów na nasz organizm. Polecam wykonywać morfologię regularnie, co około 2-3 miesiące, dzięki temu bowiem jesteśmy w stanie zareagować na czas na występujące nieprawidłowości. Lepiej odpuścić jeden tydzień i przeznaczyć go na odpoczynek, niż doprowadzić do większych zaburzeń, które mogą nas wykluczyć na znacznie dłużej.

Mam nadzieję, że uda się Wam rozpocząć sezon z przytupem i że nowy personal best jest w Waszym zasięgu. Jak to mawiał mój trener przed każdym startem: „Rura, kita, gaz i do przodu!”. Powodzenia i udanych startów!

Aleksandra Kaczmarek
Na Decablogu postaram się poruszyć wszystkie ważne kwestie, z którymi spotyka się początkujący lekkoatleta. Jeśli masz jakieś pytania lub po prostu chciałbyś wymienić się ze mną biegowym doświadczeniem pisz na adres: aleksandra.kaczmarek@decathlon.com lub odwiedź mnie na Franowie!
Zadaj pytanie

Udostępnij:
Oceń artykuł:
4.6 (92%) 5 votes