Dieta i treningi w trakcie miesiączki - Wszystko dla sportu
top
24 maja 2019
84

Menstruacja to wśród kobiet często powód do zaprzestania trenowania i nietrzymania się założeń żywieniowych. Nasuwa się jednak pytanie: czy to kwestia hormonów, które każą nam jeść więcej, poczucia dyskomfortu, jaki możemy odczuwać podczas aktywności fizycznej, czy naszego widzimisię, bo przecież to niezła wymówka, by się opychać słodkościami lub fast foodami?

 

Sama na sobie testowałam różne warianty, które sprawdzały się lepiej lub gorzej w walce z pokusami podczas miesiączki. Ostatecznie wypracowałam swój system, który znacznie ułatwił mi trzymanie diety i nierezygnowanie z aktywności fizycznej, kiedy te dni nadejdą. Oczywiście podzielę się swoimi metodami, ale pamiętajmy, że każda kobieta inaczej przechodzi menstruację i w niektórych przypadkach może to nie wystarczyć, aby wyeliminować wszystkie nieprzyjemne dolegliwości, jednak warto spróbować.

 

Fot 1. Materiał własny | Menstruacja to wśród kobiet często powód do zaprzestania trenowania. Nie daj się! 🙂

 

Po pierwsze: prowadź kalendarz miesiączkowy!

 

Jesteśmy w stanie zapamiętać, kiedy spodziewać się menstruacji, jednak prowadzenie kalendarza ma głębszy sens. Można to robić w wersji papierowej, natomiast jest teraz mnóstwo różnych aplikacji, które przyspieszają robienie notatek. Świadomość zbliżającej się miesiączki może naprawdę pomóc. Jest to taki czas, w którym wzrasta ochota na niezdrowe jedzenie, słodycze czy fast foody. Dzieje się tak za sprawą spadku poziomu serotoniny, progesteronu oraz estrogenu. Do tego dochodzi obniżenie poziomu mikroelementów takich jak magnez, wapń i żelazo. Organizm chce to nadrobić i podpowiada Ci, a czasem nawet krzyczy do Ciebie: „Zjedz wszystko w zasięgu kilometra (lub pięciu)”. W tym momencie musimy pamiętać, że to niedobory hormonów i mikroelementów, a nie faktyczny głód.

 

Fot 2. Materiał własny | Możesz też delikatnie zmniejszyć ilość spożywanej soli

 

Wybieraj produkty bogate w magnez, wapń, żelazo, potas, cynk – należą do nich: łosoś, makrela, indyk, ciecierzyca, zielone warzywa, nasiona dyni, bataty, suszone morele, buraki, kefir, maślanka, jogurt naturalny.

Ogranicz spożycie mleka, laktoza może powodować wzdęcia. Kawę też odstaw na kilka dni, powoduje utratę magnezu i odwadnia organizm, co może powodować gromadzenie wody w organizmie. Potrawy ciężkostrawne, alkohol i cukier również nie pomogą poczuć się lepiej. Możesz też delikatnie zmniejszyć ilość spożywanej soli, która powoduje zatrzymywanie wody w organizmie, co odczuwasz jako puchnięcie.

 

Po drugie: bądź aktywna przez cały cykl!

 

Jeśli organizm jest przyzwyczajony do regularnej aktywności fizycznej, łatwiej będzie mu ćwiczyć podczas miesiączki, nie będzie to dla niego wielka zmiana i powód do stresu. Warto też pamiętać, że możemy być bardziej niż w inne dni osłabione, dlatego życiówki odłóżmy na kilka dni później.

Joga, pilates, pływanie, rozciąganie, spacery i inne spokojne aktywności są bardzo wskazane podczas menstruacji. Dajmy sobie spokój z rekordami zrobionych brzuszków, pozwólmy  organizmowi się zrelaksować. Lepiej jest pozwolić sobie na lekkie ćwiczenia, niż zupełnie z nich rezygnować.

 

Fot 3. Materiał własny | Joga, pilates, pływanie, rozciąganie, spacery i inne spokojne aktywności są bardzo wskazane podczas menstruacji

Po trzecie: nawadniaj się!

 

Podczas miesiączki możesz mieć uczucie, jakby zalała Cię woda. Rady, które dałam Ci wyżej, pomogą zmniejszyć to wrażenie, jednak pamiętaj, że są za to odpowiedzialne hormony i musisz dać im czas – po menstruacji wszystko powinno wrócić do normy. Przyspieszysz to spożywaniem dużej ilości wody. Poza tym jeśli pijemy dużo wody, możemy zagłuszać ten fałszywy głód.

Kilka niedużych zmian może sprawić, że miesiączka będzie standardowym procesem zachodzącym w Twoim organizmie zamiast powodem do wyłączania się z życia na kilka dni.

Warto pamiętać, że menstruacja to nie przyzwolenie na objadanie się, a wahania hormonów. Jeśli nad tym zapanujesz, nie będziesz musiała przerywać przestrzegania diety i regularnych treningów.

Słuchaj swojego organizmu, ale nie daj mu sobą zawładnąć. Powodzenia!

 

Autor: Ada Łaszkowska


Udostępnij:
Oceń artykuł:
1.3 (25%) 4 votes