[Tekst blogera] Festiwal pod namiotem? Sprawdź test Quechua 2 seconds 3 Fresh&Black! - Wszystko dla sportu
top
24 lipca 2018

W internecie można znaleźć wiele testów sprzętu turystycznego z przeróżnych podróży. Nie ma w tym nic złego, gdyż sam przeprowadzam takie testy zazwyczaj na wyjazdach, gdzie akurat konkretnego sprzętu potrzebuję. Jednak czy ktoś kiedyś testował sprzęt turystyczny w warunkach festiwalowych? Ja na pewno nie, więc zaczynajmy!

 

 

Po pierwsze jest znaczna różnica w warunkach jakie występują na festiwalu. Nie jest to leśna polana, gdzie z drugą połówką lub paczką znajomych rozbijamy się na dzikiej leśnej polanie, lecz jesteśmy w środku wielkiej namiotowej dziczy. Na samym campingu było ponad 20 000 osób! Tutaj każdy centymetr trawy ma znaczenie i nie raz 2 namioty stoją na wspólnym śledziu.

 

NAMIOT KEMPINGOWY 2 SECONDS 3 FRESH&BLACK
Fot 1. Łukasz Trusz | Namiot był testowany na tegorocznym Openerze

 

Nie tylko deszcz może się lać po namiocie, ale również alkohol i inne napoje, gdy jakiś piechur wpadnie w namiotową zasadzkę i zaplącze się w linki. O upadkach nawet nie wspomnę. Festiwalowy żywioł jest znacznie bardziej wymagający i nie ma tutaj miejsca na miękką grę.

Nikt oczywiście nie płacze, gdy zdarzy mu się spać pod chmurką, ale szkoda, aby namiot okazał się jednorazowym zakupem. Tak więc jakie są plusy i minusy po 5 dniach spędzonych w namiocie 2 Seconds Easy 3 Fresh & Black zakupionym w sklepie Decathlon.

 

NAMIOT KEMPINGOWY 2 SECONDS 3 FRESH&BLACK
Fot 2. Łukasz Trusz | Festiwalowy ekwipunek

Plusy:

 

  • Po pierwsze największym plusem jest temperatura w środku! Przyznaję, że myślałem, iż to tylko chwyt marketingowy, który mówi o redukcji ciepła, ale jest to FAKT! Gdy inni o 7.00 rano uciekali już z namiotów, gdyż panowała duchota, ja jeszcze smacznie spałem w bluzie zawinięty w śpiwór, bo było mi po prostu zimno. Nawet w ciągu dnia temperatura była znacząco niższa niż na zewnątrz.

 

  • Chowając napoje i jedzenie w niewielkim przedsionku rano są zimne i długo takie pozostają. Łatwo przetrzymać produkty spożywcze, aby nie dostały własnych nóg i od nas nie odeszły.

 

  • Zaciemnienie. Kolejna cecha namiotu, to niewielka przepuszczalność światła i faktycznie w porównaniu do innych była znacząca różnica.

 

  • Dużo miejsca po bokach namiotu. Co prawda namiot jest 3 osobowy, a spaliśmy tam we dwoje, więc mieliśmy więcej miejsca, ale i tak udało nam się upchać w środku wszystko co ze sobą przytargaliśmy. Między innymi 2 plecaki Forclaz 50L QUECHUA wypchane po brzegi, poduszki oraz maty samopompujące FORCLAZ 400 L (swoją drogą bardzo dobrze zastąpiły nam materac, który został w domu).

 

  • Możliwość zrobienia “okienka” z każdej strony namiotu dzięki czemu łatwo go przewietrzyć.

 

  • Niezła wiatroodporność. W porównaniu do innych nie tańczył na silniejszych podmuchach wiatru.

 

  • SAMOROZKŁADANIE! To jest mistrzostwo świata. Z ręką na sercu rozłożenie zajmuje około minuty, nie licząc wbijania śledzi. Składanie może z 5 minut, aby wszystko dobrze upchać.

 

  • Waga: 4,2 kg wydaje mi się, że to całkiem niezły wynik.

Minusy:

 

  • Niezbyt wysoki. Gdy siedzimy w namiocie to tylko będąc na środku możemy w miarę się wyprostować siedząc. Dla wysokich osób może być to mały dyskomfort.

 

  • Kształt po zapakowaniu. Zapakowany namiot ma kształt płaskiego placka. Do samochodu jest to idealna opcja, jednak z przypięciem do plecaka może być już problem. O schowaniu do środka raczej nie ma co myśleć.

 

  • Jeśli chcielibyśmy z nim gdzieś polecieć, to pokrowiec z namiotem możemy użyć jako bagaż rejestrowany i napchać do niego trochę rzeczy jak maty, śpiwory itd. Na niewielkie odległości możemy go nosić jednak do podróży lotniczej nada się tylko, gdy na miejscu poruszamy się samochodem.

 

  • Brak przedsionka. To znaczy jest niewielki, ale dosłownie na schowanie butów. Tym razem nie był nam potrzebny, ale gdybyśmy chcieli coś schować, to musimy to zapakować ze sobą do środka namiotu.

 

Jeśli chodzi o odporność na deszcz, to na szczęście nie było okazji jej testować, więc sam chętnie poczekam na opinie innych w tym temacie. Wszelkie techniczne informacje znajdziecie na stronie sklepu, więc nie będę tutaj bezsensownie kopiował: Namiot kempingowy 2 SECONDS 3 FRESH&BLACK

Dodam tylko, że gdyby na Open’erze spojrzeć na marki namiotów na polu, to Decathlon powinien zostać Patronem Honorowym, gdyż zdecydowanie pobił konkurencyjne firmy, co chyba dobrze świadczy o produktach firmy 🙂

Czy polecam produkt? Zdecydowanie tak, jeśli poruszamy się samochodem lub nie musimy go zbyt daleko nosić. Na dłuższe piesze wyprawy zapewne poszukam coś bardziej mobilnego po złożeniu.

Autorem jest Łukasz Trusz, prowadzący bloga Z podróży PL.

Oceń artykuł: