Kalenji Kiprun Ultralight – startówka na szybkie biegi! - Wszystko dla sportu
top
8 kwietnia 2019
38

Wiosenne starty to idealny moment na odkurzenie zeszłorocznych życiówek i pokazanie, że biegowa zima nie poszła na marne. Biegacze w pogoni za coraz lepszymi wynikami przesiadają się z butów typowo treningowych na te startowe. Ale czy każdy biegacz powinien mieć w swojej szafie takie buty? Przeczytajcie recenzję Kalenji Kiprun Ultralight!

 

Moim zdaniem tak, o ile nasz poziom sportowy jest odpowiednio wysoki oraz nasz aparat ruchu będzie gotowy na „szybkie” buty. Startówka Kalenji Ultralight to rasowy przedstawiciel tego segmentu butów. Jesteście ciekawi, jak sprawdza się w praktyce?

 

Rozgrzewka

 

Buty Kalenji Ultralight widziałem po raz pierwszy na zdjęciach. Model wydał mi się atrakcyjny nie tylko z powodu kolorystyki, ale przede wszystkim za sprawą konstrukcji. Upatrywałem w niej lekkości i dynamiki – jak się później okazało, miałem rację.

 

Fot 1. Materiał własny | Kalenji Kiprun Ultralight charakteryzują się lekkością i dynamiką

 

Cholewka butów zrobiona jest z jednego płata materiału, co wpływa na komfort już w chwili pierwszych przymiarek. Język nie jest zintegrowany z cholewką, co może budzić obawy, jednak o tym później, oraz jest równie cienki jak reszta cholewki. Sama siateczka butów jest wręcz ażurowa i wygląda na bardzo przewiewną. W newralgicznych miejscach (paluch, czubek buta oraz przelotki sznurówek) buty posiadają gumowe wzmocnienia całej konstrukcji. Zapiętek jest usztywniony, jednak jego nasada jest miękka i nie powoduje ucisku achillesów. Całości cholewki dopełniają płaskie sznurówki o standardowej długości.

 

Fot 2. Materiał własny | Nie tylko szybko biegają! Prezentują się bardzo zachęcająco!

 

Podeszwa butów to przede wszystkim 6 mm drop, zachęcający do szybkiego biegania ze śródstopia, oraz pianka EVA na całej długości o dwóch stopniach gęstości: pod piętą bardziej miękka warstwa dla większego komfortu biegu oraz bardziej gęsta z przodu, poprawiająca dynamikę wybicia. Podeszwę środkową tworzy również system up’bar z Pebaxu®, który odpowiada za dodatkową dynamikę wybicia oraz poprzeczne usztywnienie całej konstrukcji. W miejscach narażonych na ścieranie bieżnika zastosowano gumę o większej odporności, a charakterystyczne nacięcia odpowiadają za przyczepność na mokrej i suchej nawierzchni. Dla lepszego dopasowania wkładki butów są wymienne, nic też nie stoi na przeszkodzie, abyście włożyli do nich swoje wkładki korekcyjne. Buty w rozmiarze 43 ważą zaledwie 200 g. Koniec teorii, czas na bieganie!

 

Fot 3. Materiał własny | Podeszwę środkową tworzy również system up’bar z Pebaxu®, który odpowiada za dodatkową dynamikę wybicia

 

Do biegu, gotowi, start!

 

Pierwsze kilometry w butach pokonałem podczas wspólnego biegania z grupą Decathlon Wilanów. Tempo było spokojne, dlatego miałem okazję poczuć, jak buty pracują w takich warunkach, ale muszę przyznać, że to nie jest ich środowisko. Oczywiście można biegać w nich w taki sposób, ale po co? Są stworzone do szybkiego biegania! Kolejna rzecz, którą czuć od razu, to wentylacja. Pierwsze biegi przypadły na połowę lutego i chłodne powietrze hulało po stopach, jednak kilka minut rozgrzewki i komfort cieplny był zachowany. To dobrze wróży na starty w upalne dni.

 

Fot 4. Marek Dac | Buty Kalenji Kiprun Ultralight są stworzone do szybkiego biegania!

 

Kolejne treningi to już prędkości okołostartowe. Tutaj dopiero można było wyczuć pracę całej konstrukcji oraz to, jak but zachowuje się podczas około godzinnego treningu. Po kolei…

Cholewka w trakcie każdego biegu spisywała się świetnie. Jej lekkość i przewiewność czuć na każdym kroku, a bezszwowa konstrukcja to już standard w dzisiejszym świecie biegowym. Buty są raczej dobrze dopasowane w pięcie i na wysokości podbicia stopy, ale rozszerzają się przy samych palcach. Dobrze będą się w nich czuć osoby o średniej i wąskiej stopie, dla tych o nieco szerszej może brakować miejsca, szczególnie w środkowej części cholewki. Wspominałem wcześniej o braku integracji języka z cholewką – według mnie jest to plus. Osoby o wyższym podbiciu bez problemów powinny zawiązać buty i nie zdarzyło mi się, aby podczas biegu język przesuwał się w którąś ze stron. Jedyne, co może być zagrożeniem dla stóp, to marszczenie się materiału na języku, jeśli zawiążemy buty bardzo mocno przy jego złym ułożeniu. Zapiętek lekko wspiera stopy podczas lądowania, nie ingerując w krok biegowy, a sznurówki nie rozwiązały się ani razu.

Fot 5. Marek Dac | Myślę, że amortyzacji starczy im do dystansu półmaratońskiego

 

Czas na podeszwę. Buty pokazują pazur dopiero przy wyższych prędkościach. Jakie to prędkości? Dla każdego inne, ale ja biegałem w nich w przedziale od 4’30”/km do 3’30”/km. Nawet zdarzyło mi się biegać w nich dwusetki na bieżni i uwaga: jedna z nich weszła w 25,2”! Tak szybko nie biegałem od czasów kariery na bieżni lekkoatletycznej, to chyba ten system up’bar z Pebaxu® 😉 Wracając do samej miękkości podeszwy – moim zdaniem amortyzacji i tłumienia przeciążeń starczy do dystansu półmaratońskiego. Chociaż myślę, że u większości z Was buty sprawdzą się podczas szybkich dyszek. Dlaczego tak, a nie inaczej? Otóż sama podeszwa jest dość miękka, ale jej elastyczność sprawia, że stopy dostają swoje podczas wymagających biegów. Brak wsparcia w postaci dodatkowych usztywnień i plastyczna konstrukcja podeszwy powodują, że cały staw skokowy oraz stopa muszą wykonać dodatkową pracę. Doświadczyłem tego na własnych nogach, pokonując w nich już niecałe 100 km. No, chyba że planujecie biegać w 2:30 maraton, to żadne przeciążenia Wam niestraszne! Podsumowując cechy podeszwy: pianka jest wystarczająco miękka, szczególnie pod piętą, a przetoczenie stopy podczas biegu jest płynne. Dodatkowo wspomniany system up’bar w środkowej części usztywnia całą podeszwę, co sprawia, że but jest bardziej przystępny dla mniej wybieganych biegaczy.

 

Finish!

 

Nawiązując do końcówki wyścigu, to z czystą przyjemnością będę startował w tym bucie podczas zawodów. Jeśli będę finiszował w takim stylu, jaki prezentuje ten model, to jestem spokojny o Wasze i swoje życiówki. Co tu dużo mówić, buty robią robotę, treningi wchodzą na medal (na złoty, oczywiście!) i jeśli szukacie butów do zadań specjalnych, to już nie musicie. Z wielką frajdą zachęcam Was do przymierzenia modelu Kalenji Ultralight i przekonania się na własnych stopach o potencjale, jaki w nich (Was) drzemie!

Marek Dac
Masz pytania dotyczące sprzętu biegowego lub treningu? Chcesz podzielić się swoimi doświadczeniami, a może masz ochotę na wspólne bieganie? Pisz śmiało na marek.dac@decathlon.com, dołącz do grupy Bieganie – Decathlon Wilanów lub odwiedź mnie w sklepie Decathlon Wilanów w Warszawie. Do zobaczenia! :-)
Zadaj pytanie

Udostępnij:
Oceń artykuł:
5 (100%) 1 vote