Kontuzja - wyrok, czy szansa? - Wszystko dla sportu
top
1 maja 2018

Po przeczytaniu tytułu, pewnie myślisz, że oszalałam. Bo jak kontuzję można uznać za szansę? Przecież to masa bezproduktywnych dni, kiedy czujez, że cały wcześniejszy trening idzie na marne, przybierasz na wadze i Twoje dobre samopoczucie jak sięgało szczytu optymizmu, tak teraz spada i tracisz chęć na cokolwiek.

 

Nie martw się! Zaraz wszystko Ci wytłumaczę, a Ty usiądź wygodnie i posłuchaj 🙂

W swoich tekstach postaram wprowadzić Cię w świat kontuzji, a także udzielę Ci wielu konkretnych porad dotyczących skutecznego radzenia sobie z nimi.

 

Zacznijmy od początku. Kiedy dochodzi do kontuzji?

 

     Kontuzja to nic innego jak wołanie Twojego organizmu o pomoc. Przecież nie od dzisiaj wiadomym jest, że to co zdrowe się nie „psuje”. Kiedy już dochodzi do kontuzji, w Twoim ciele musiało nastąpić wcześniejsze zsumowanie się mikrourazów, które finalnie doprowadziły do całkowitego przerwania lub naderwania ciągłości tkanek miękkich ( mięśnie, więzadła itd. ).

Jeśli jesteś sportowcem z długim stażem, potrafisz „słuchać” swojego ciała i reagować na jego potrzeby. Jeśli jednak dopiero zaczynasz przygodę ze sportem, często nie wiesz czemu boli. Ale mówili, że „jak boli to rośnie”, więc idziesz w dobrym kierunku. Nic bardziej mylnego! No i później zostawiasz kontuzję, ona leczy się sama, a Ty z uśmiechem śmigasz na kolejny trening, jakbyś właśnie nie wyszedł ze stanu, kiedy Twój organizm kierował wszystkie swoje siły, żeby wyleczyć to jedno miejsce.

 

kontuzja
Fot 1. www.drgoyalphysiotherapy.com | Zmniejszenie natężenia bólu nie znaczy, że uraz został wyleczony

 

Pamiętaj, że każda kontuzja prowadzi do kompensacji i wystąpienia kolejnego urazu w stosunkowo dość krótkim czasie. Często, kiedy uraz jest nagły (zderzenie na boisku, upadek na nartach) nie masz wpływu na to co się stanie, ale gdy podczas treningu odczuwasz pierwsze symptomy dyskomfortu – to znak, że powinieneś zaprzestać, bo skutki często mogą być bardzo negatywne i prowadzą do przerwy od sportu na dość długi okres czasu.

 

Podstawowe sposoby na uniknięcie urazu

 

     Chciałabym podsunąć Ci kilka złotych rad, które mogą uratować Cię przed takową sytuacją. Po pierwsze, Twoje ciało zawsze będzie Cię informowało, czy wytrzyma dalszy trening, czy zaraz nastąpi coś niedobrego – wystarczy, że go posłuchasz i w odpowiednim momencie odpuścisz.

 

Buty Kalenji
Fot 2. Materiały własne | Biegacze są narażeni na wiele urazów

 

Po drugie, pamiętaj, że jedna forma aktywności sportowej nie zaprowadzi Cię na szczyt. Bardzo ważnym aspektem w treningu jest również regeneracja (regeneracja to też część treningu!), odpowiedni streching (funkcjonalny, stabilizacyjny), który utrzyma w dobrej kondycji Twoje tkanki miękkie oraz dodatkowo treningi specjalistyczne, które bez zbędnego planowania możesz wykonać idąc do sklepu po bułki, czy stojąc w kolejce po pyszne lody w niehandlową niedzielę.

Jeśli jednak uraz wystąpił to pierwsze co możesz zrobić – zastosować zasadę PRICE (lub RICE), którą szczegółową opiszę w kolejnym poście! Dzięki niej na pewno ulżysz bólowi i zmniejszysz czas rekonwalescencji. Warto również pamiętać, że unieruchomienie kontuzjowanej kończyny za pomocą gipsu powinniśmy ograniczać do minimum.

Medycyna XXI wieku posiada wiele różnych możliwości działania w takich sytuacjach w kontekście danej tkanki, które pozwolą na stopniowe wprowadzanie ruchu. A jak doskonale wiemy, ruch to zdrowie. Gips natomiast zabiera Ci możliwość szybkiej rehabilitacji i prowadzi do atrofii, czyli obumierania tkanek.

 

Najważniejsza jest konsultacja z lekarzem!

 

     Zanim wrócisz do aktywności sportowej po urazie, pamiętaj o konsultacji z lekarzem lub fizjoterapeutą. Nawet jeśli uznasz, że uraz był błahostką, a noga jest już zdrowa – kontuzja nie wzięła się znikąd. Twoje mięśnie, czy więzadła potrzebują pomocy, a bez poświęconej uwagi i skutecznego działania, kontuzjowane nogi nie poniosą Cię przez kolejne kilometry podczas następnego treningu.

Mam nadzieję, że kolejnymi tekstami przekonam Was do tego, by stawiać swoje zdrowie i dobre samopoczucie na pierwszym miejscu!

Dbajcie o siebie 🙂

Z pozdrowieniami,

Ewa! 🙂

 

Ewa Kunik
Na co dzień możesz mnie spotkać w sklepie Decathlon Bemowo w Warszawie – chętnie podpowiem nie tylko na temat sprzętu jeździeckiego, ale również doradzę nieco w kwestii fizjoterapii, która jest moją pasją! Możesz również skontaktować się ze mną mailowo: ewa.kunik@decathlon.com. Do zobaczenia!
Zadaj pytanie
Oceń artykuł:
4.9 (97.5%) 8 votes