Przydatne wskazówki dla autostopowicza - część I - Wszystko dla sportu
top
26 lipca 2018

Dla wielu osób autostop to czysta loteria, bo przecież o wszystkim decyduje jedynie łut szczęścia. Uważam jednak inaczej. Dzisiaj postaram się przedstawić kilka podstawowych zasad, które w znacznym stopniu zwiększają naszą szansę na złapanie autostopowej okazji!

 

Po przeczytaniu tego tekstu może okazać się, że to jednak nie szczęście, a głównie nasza postawa wpływa na ostateczny sukces. Swoje spostrzeżenia podzieliłem na 4 kategorie: triki zwiększające szanse na złapanie stopa, przygotowanie merytoryczne, przygotowanie mentalne oraz bezpieczeństwo.

Wszystkie te aspekty są niezmiernie ważne, jeżeli rzeczywiście chcemy czuć radość z podróży “za jeden uśmiech”. W tej części podzielę się z Wami wykorzystywanymi przeze mnie skutecznymi sposobami.

 

1. Nie zasłaniaj oczu i twarzy

 

     Bardzo często podróżując autostopem spotykałem się z osobami, które “łapały stopa” w okularach przeciwsłonecznych. Albo miały założony kaptur na głowie. Wówczas dużo trudniej jest o zaufanie kierowców. Gdy nie widać naszych oczu lub większa część naszej głowy jest zakryta, szanse powodzenia są nikłe. Palenie papierosa czy prowadzenie rozmów telefonicznych również zmniejszają nasze szanse.

Przykład: Kilka lat temu w Czechach spotkałem przy drodze dwóch Słowaków, którzy chcieli dostać się do ich rodzinnej Bratysławy. Okazało się, że z mizernym skutkiem łapią już od dwóch dni, co było dla mnie dość zaskakujące – odległość do pokonania nie była zbyt duża. Gdy jednak zobaczyłem, w jakich miejscach się ustawiają, a przede wszystkim, że łapią właśnie z kapturami na głowach, wiedziałem, że nic z tego nie będzie. Dla porównania: znalezienie podwózki do znajdującego się dużo dalej Budapesztu zajęło mi wtedy 30 minut. Można? Można!

2. Plecak i karimata

 

      Nawet jeżeli podróżujesz na krótkich trasach, staraj się zabierać ze sobą sporej wielkości plecak (50L w górę). Wszystko po to, aby sprawiać wrażenie podróżnika, który wybiera się lub też wraca z dalekiej podróży. Jeżeli nie chcesz nosić ze sobą ciężkiego plecaka, to warto włożyć do środka możliwie najlżejsze, a zajmujące sporą część plecaka rzeczy typu: karimata, lekki śpiwór, koc itp. Wtedy też warto zamocować karimatę na zewnątrz. Uwierzcie mi: To działa! Kierowcy praktycznie zawsze zwiedzeni wielkością mojego przybytku pytają, czy szykują się jakieś dalekie wakacje, a reakcje na to, że wybieram się jedynie 10 km dalej potrafią być bardzo komiczne 🙂

 

Fot 1. Agata Nawrocka | Koszula turystyczna oraz widoczny dla kierowcy plecak to typowe
atrybuty autostopowicza

3. Wygląd to połowa sukcesu

 

      Tym punktem Ameryki raczej nie odkryłem… Jeżeli będziesz wyglądać dobrze, jesteś ogolony – to wskazówka oczywiście dla panów – to szansa na to, że ktoś się nad nami zlituje i zabierze w podróż, znacznie wzrasta. Należy jednak pamiętać, aby z tą elegancją nie przesadzić. Osoba ubrana w garnitur potrafi budzić mieszane uczucia J  Może być kojarzona z oszustem lub sprzedawcą. Coś na zasadzie – ubrał się dobrze, aby wzbudzić moje zaufanie, a na trasie mnie okradnie! Wystarczy zabrać ze sobą schludną koszulę turystyczną. Pamiętaj, że nosząc jasne ciuchy łatwiej o zaufanie niż w przypadku ciemnych. Staraj się wybierać pozytywne motywy na koszulkach – czaszki niekoniecznie budzą pozytywne emocje.
Jakby tego było mało to dodam, że bardzo często przejeżdżając przez poszczególne kraje, staram się ułożyć swoje uczesanie tak, jak się to robi w danym miejscu.

Przykład: Przejeżdżając przez Niemcy zazwyczaj ulizuje grzywkę na bok co jest dość typowe dla tego narodu. Niemcy myślą, że jestem ich rodakiem i dużo chętniej się zatrzymują. Ogólnie uczesanie na “grzecznego chłopca” daje lepszy efekt, niż gdy jesteśmy ścięci na zero, czy też mając na głowie potężnego irokeza.

 

Fot 2. Radzimir Burzyński | Uczesanie na “grzecznego chłopca” zdaje egzamin i w
Kirgistanie. Na zdjęciu z sympatycznym kierowcą Kamaza

4. Rzucaj się w oczy

 

     Łapiąc autostop przy drodze, warto zwracać na siebie uwagę, tak aby kierowcy nie pozostali na nas obojętnymi. Wymyślne i oryginalne napisy na kartonie, ciekawe nakrycie głowy zawsze są mile widziane! Oczywiście dla części kierowców dziwny będzie widok osoby stojącej przy drodze w komicznym kapeluszu, mimo to dla bardziej wyluzowanych użytkowników naszych dróg jest to optymistycznych przerywnik na trasie, który pozwala snuć domysły, że zabierając nas będą mieli do czynienia z ciekawą osobą, mającą coś do powiedzenia.

Przykład: Dobrze jest ubierać lokalne nakrycia głowy, często czapka taka kosztuje grosze, a gdy jesteśmy w egzotycznym kraju gest taki wzbudza wiele sympatii. Tak postąpiłem chociażby w Kazachstanie i Kirghistanie ubierając na głowę tradycyjny kalpak.

 

5. Ustaw się z głową…

 

     … czyli w takim miejscu, gdzie kierowca zatrzymując się, nie będzie stwarzał zagrożenia dla innych. W takim miejscu samochody nie powinny poruszać się ze zbyt dużą prędkością. Dobrze jest ustawić się nie przy samej zatoczce, a kilka metrów przed tym miejscem. Kierowca najpierw zwróci uwagę na nas, potem podejmie decyzję i dopiero wykona ewentualny manerw. Świetnymi miejscami spowalniającymi ruch są ronda, dlatego gdy tuż za nimi mamy jeszcze zatoczkę autobusową, powinno być idealnie. Ustaw się w taki sposób, aby kierowcy widzieli Ciebie z dużej odległości. Dbaj również o swój komfort – gdy z nieba leje się żar, staraj się ustawiać w zacienionych miejscach, a przy obfitych opadach deszczu schowaj się pod jakimś daszkiem. Żaden kierowca nie lubi zabierać ze sobą przemoczonego do suchej nitki pasażera.

6. Przygotowanie to połowa sukcesu

 

      Im więcej wiemy o trasie, którą zamierzamy pojechać, tym lepiej. W dobie Internetu praktycznie wszystko mamy podane na tacy – możemy przeanalizować trasę w Google Maps czy skorzystać ze strony hitchwiki.org prowadzonej specjalnie dla entuzjastów podróży „za jeden uśmiech”. Znajdziemy tam recenzje punktów, w których inni użytkownicy już próbowali swoich sił oraz podpowiedzi, jak do tych miejsc dojechać. Wybieraj główne węzły komunikacyjne z dużą ilością stacji benzynowych, zatoczek itp.

7. Kto pyta nie błądzi

 

      Gdy już wygodnie rozsiądziesz się w aucie, zapytaj kierowców o miejsca na trasie, które według ich wiedzy powinny być dobre do stopowania. Oczywiście należy tu brać poprawkę na pewne podpowiedzi, natomiast możemy być raczej pewni, że kierowca tira będzie wiedział, na jakiej stacji benzynowej zatrzymuje się większość jego kolegów po fachu. A przecież o to nam chodzi.

8. Lokalizacja jest królem

 

      Trudno będzie złapać nam konkretną podwózkę w samym centrum miasta. Zamiast tego dobrze jest znaleźć punkty blisko zjazdów na autostradę czy obwodnicę. Warto jest sprawdzić, jak w to miejsce podjechać środkami transportu miejskiego – chodzenie z ciężkim plecakiem na obrzeże miasta może zabrać nam sporo energii, która przyda nam się podczas rozmów z kierowcami.

 

Fot 3. Krzysztof Szeszko | Granica pomiędzy Izraelem, a Palestyną niekoniecznie
będzie dobrym miejscem do złapania okazji

9. Ten sam gest – różny efekt

 

      Sprawdź na jaki gest łapie się stopa w krajach przez które przejeżdżasz. Może się okazać, że kciuk wyciągnięty ku górze oznacza w danym kręgu kulturowym coś zupełnie innego niż u nas.

10. Tablice rejestracyjne

 

  Dużym ułatwieniem dla autostopowicza jest znajomość tablic rejestracyjnych. W wielu krajach tablica definiuje miejsce, w którym auto jest rejestrowane. Jest to często jednoznaczne z miejscem, do którego kierowca samochodu zmierza. Naucz się kilku skrótów takich tablic rejestracyjnych dla kraju lub miejsca docelowego Twojej podróży i miejscowości znajdujących się w pobliżu. Gdy już wypatrzysz kierowcę o interesującej Ciebie rejestracji, po prostu podejdź i zapytaj czy może jedzie w kierunku miasta X.

11. Zastanów się, co wrzucić na karton

 

      Autostopowicze często wpadają w pułapkę tego, co napiszą na kartonie. Jeżeli wybieramy się na drugi koniec Europy, a zaczynamy podróż z „Kopytkowa” to większość kierowców nie zabierze nas myśląc, że przecież nie jadą do naszego punktu docelowego. Warto więc napisać miejsce znajdujące się na naszej trasie, ale będące w optymalnej odległości. Niestety kierowcy rzadko wpadają na to, że nawet jeżeli zabiorą nas na 50-cio kilometrową przejażdżkę, to będziemy już nieco bliżej upragnionego celu.

12. Naucz się kilku podstawowych zwrotów w lokalnym języku

 

       To porada oczywiście dla tych, którzy planują pojechać nieco dalej, poza granice naszego kraju. Pierwsze wrażenie jest najważniejsze, a zapunktować możemy kilkoma wyuczonymi zwrotami powitalnymi. Często będąc w podróży, może to nie tylko znacznie zwiększyć szanse przekonania do siebie kierowców, ale zaoszczędzić sporo pieniędzy, czy w sytuacjach krytycznych nawet uratować życie.

Przykład:
W Kirgistanie furorę robił zwrot “tanysz ka nyma abdam kuba nycztam”, co w wolnym tłumaczeniu znaczy „miło mi Ciebie poznać”. Kraj ten jest w zasadzie dwujęzyczny (rosyjski, kirgiski) więc lokalni mieszkańcy tym bardziej doceniali moje starania. Przecież dużo łatwiej byłoby wykuć na blachę coś po rosyjsku… Wszystko kończyło się zazwyczaj   upustami na targowiskach, czy obniżkami ceny za przejazd lokalnymi środkami transportu.

Powyżej przedstawiłem część sposobów na to, aby zwiększyć naszą szansę na złapanie okazji. Ciekaw jestem Waszych doświadczeń. Jeżeli macie jakieś sprawdzone metody bądź wymienione przeze mnie nie do końca się w Waszym przypadku sprawdziły, to chętnie o tym przeczytam w komentarzach. W kolejnej odsłonie kompendium autostopowicza opowiem o przygotowaniu mentalnym oraz bezpieczeństwie.

Do usłyszenia! 🙂

Radzimir Burzyński
Na co dzień możesz mnie spotkać w sklepie Decathlon Opole – chętnie podpowiem nie tylko na temat sprzętu, ale również doradzę nieco w kwestii turystycznych wycieczek. Uwielbiam górskie wędrówki, przebywanie na łonie natury, a w wolnej chwili lubię pobiegać. Możesz również skontaktować się ze mną mailowo: radzimir.burzynski@decathlon.com. Do zobaczenia w podróży!
Zadaj pytanie
Oceń artykuł:
5 (100%) 9 votes