Pusta Warszawa rowerem? To możliwe! - Wszystko dla sportu
top
27 sierpnia 2018
1

Zastanawiałeś się kiedyś, co sprawia, że wsiadasz na rower? Lubisz prędkość? Zmęczenie? Długie dystanse, na których pokonujesz własne słabości? Rywalizację? A może to czas na „odpoczynek”, oderwanie się od rzeczywistości, pobycie sam na sam ze swoimi myślami?

 

 

Może by tak coś zmienić?

 

     Niedawno stwierdziłam, że muszę zrobić coś „innego”, coś, co odbiegałoby od normy mojego codziennego życia. W ostatnim czasie mój świat kręcił się wokół harmonogramu: studia, zjeść coś na szybko, praca, spać. Miałam wolny dzień. Nastawiłam budzik na 4 rano (jestem z tych osób, którym ciężko jest wstać o 10, tak że wyczyn był niesamowity, że zwlokłam się z łóżka). Szybkie śniadanie, rower, kask, parę niezbędnych rzeczy i w drogę.

 

Fot 1. Dominika Niemyska | Wycieczka rowerem to także piękne widoki

 

Wybrałam się na krótką wycieczkę po Warszawie. W dzień mi się to nie zdarza, za dużo ludzi jest na wszelkich ścieżkach rowerowych, w zasadzie w każdym możliwym miejscu, dlatego jeżdżę poza Warszawę.

 

Fot 2. Materiał własny | Tym razem, na krótką, poranną wycieczkę rowerową wybrałam Warszawę

 

Już na początku mojej wycieczki byłam zaskoczona!

 

     Przejechałam przez prawie puste Pole Mokotowskie – park oblegany popołudniami przez młodych ludzi, a w weekendy przez rodziny i miłośników psów wraz ze swoimi czworonogami. Wpadając na ścieżkę wzdłuż Trasy Łazienkowskiej, zdziwiłam się, że nigdy tędy nie jechałam. Musicie wiedzieć, że jestem bardzo wybredna względem ścieżek rowerowych, z reguły mówię o nich więcej złego niż dobrego (zwłaszcza w Warszawie). Wychodzę z założenia, że skoro są w stanie pozostawiającym wiele do życzenia, to lepiej, gdyby ich nie było, bo dzięki temu miałabym prawo jechać ulicą. Jak wiecie, przepisy ruchu drogowego mówią, że jeśli jest droga rowerowa, to rowerzysta ma obowiązek się po niej poruszać.

 

Fot 3. Materiał własny | Przepisy ruchu drogowego mówią, że jeśli jest droga rowerowa, to rowerzysta ma obowiązek się po niej poruszać

 

 

Gdy dojechałam do Parku Łazienkowskiego, zatrzymałam się na chwilę, ponieważ słońce już wstało i powoli się podnosiło. Dokładnie w tym miejscu znajduje się żółto-pomarańczowo-czerwona barierka, której barwy nasyciły się, gdy przeświecało przez nią słońce. Potem w dół przez Łazienki Królewskie aż do Czerniakowskiej, można się całkiem nieźle rozpędzić w tym miejscu. Dalej kierowałam się już do Wisły, okrążając Port Czerniakowski, na którym mieści się warszawska akademia wakeboardu.

 

 

Fot 4. Materiał własny | Rowerowy poranek w Warszawie może być na prawdę bardzo przyjemny

 

Czasem nawet w Warszawie bywa pusto…

 

     Pierwszy raz widziałam Bulwary Wiślane bez żywej duszy, z zamkniętymi kawiarniami – ciche i spokojne. Wybrzeżem Kościuszkowskim do Mostu Gdańskiego, na drugą stronę Wisły przy zoo. Tam spokojnie obok Stadionu Narodowego, wracając przez powoli budzące się miasto.

Gdzie ostatnio wybraliście się na spontaniczny wypad rowerowy? 🙂

 

Dominika Niemyska
Na co dzień możesz mnie spotkać w sklepie Decathlon Okęcie w Warszwie – chętnie doradzę Wam w w kwestii kilku sportów: kolarstwa, triathlonu, sportów wodnych i sportów siłowych. Ponadto, interesuję się też fizjoterapią i jestem trenerem personalnym. Możesz skontaktować się ze mną mailowo: dominika.niemyska@decathlon.com. Do zobaczenia!
Zadaj pytanie

Udostępnij:
Oceń artykuł:
5 (100%) 1 vote