Pierwszy start w maratonie MTB? Z nami to nic strasznego! - Wszystko dla sportu
top
2 maja 2018
8

Jak mówi stare porzekadło kolarskie – słonko wyżej, ząbek niżej. Sentencja ta zapowiada nieubłaganie zbliżający się sezon, na który wszyscy od tak dawna czekaliśmy. Dla jednych będzie to już kolejna z rzędu seria cotygodniowych startów, a dla drugich to okazja do debiutu na rowerowych bezdrożach.

 

 

Artykuł kieruję przede wszystkim do wszelkiego rodzaju debiutantów zawodów MTB. Jeżeli błoto w zębach czy maksymalne tętno na finalnej kresce jest Ci dobrze znane, to raczej nie znajdziesz tutaj nic nowego, jednak zachęcam do zapoznania się z treścią, ponieważ czasem nawet najbardziej wytrawny kolarz może zapomnieć o podstawach.

 

Pomyśl o tym dużo wcześniej – czyli rola przygotowania kondycyjnego w kolarskim debiucie

 

     Jest to najważniejszy i najbardziej podstawowy punkt z przedstartowej checklisty. Aby móc z powodzeniem ukończyć jakiekolwiek zawody rowerowe potrzebujesz dobrego przygotowania fizycznego, opanowania umiejętności technicznych czy serwisowych. Jeżeli przez całą zimę kolarstwo uprawiałeś tylko w ramach oglądania relacji z belgijskich przełajów, to może lepiej będzie pomyśleć w pierwszej kolejności o ułożoniu odpowiedniego planu treningowego, czy po prostu wyjeździć trochę kilometrów, a sam debiut zaplanować na drugą część sezonu.

 

 

rowery
Fot 1. Mateusz Hruświcki | Pamiętaj o dobrym przygotowaniu kondycyjnym do zawodów MTB

 

O czym powinieneś pamiętać w przypadku treningów ukierunkowanych na zawody MTB?

 

     W pierwszej kolejności radzę zadbać o podstawowe cechy kolarskie, takie jak wytrzymałość tlenowa, siła oraz technika jazdy. Dopiero po ich wykształceniu proponuję zainteresować się budowaniem wytrzymałości siłowej, beztlenowej, czy też mocy chwilowej. Jest to standardowe podejście do zmienności treningowej w sportach wytrzymałościowych. W ostatnich czasach coraz częściej można spotkać się z zastosowaniem tzw. odwróconej periodyzacji, która po części łamie przedstawione wyżej zasady. Pomimo bardzo dobrych efektów i wygody jest to rozwiązanie, które zalecałbym raczej sportowcom z większym doświadczeniem, a Wam drodzy debiutanci i początkujący rekomenduję stosowanie się do wyżej podanego schematu.

A co jeśli poukładany trening to nie jest Twoja bajka? Wtedy po prostu wsiądź na rower, kręć kilometry, łap promienie słońca i podziwiaj widoki. Niech nigdy plan treningowy nie przysłoni Ci przyjemności z jazdy. Każdy może mieć przecież swoje podejście do kolarstwa, a najważniejsz jest czerpanie radości ze sportu i jego uprawiania.

Paliwo – czyli jak dojechać do mety bez przysłowiowej „bomby”?

 

     Bomba to w żargonie kolarskim stan, w którym wyczerpaniu uległy substraty energetyczne, występuje obniżony poziom glukozy we krwi (hipoglikemia) oraz odwodnienie. „Bomba” powoduje takie objawy jak obniżenie koncentracji, silne obniżenie zdolności wysiłkowych, nagłe oraz znaczne zwiększenie głodu, dreszcze, drgawki, zamroczenia, a w skrajnych przypadkach utrata przytomności tzw. odcięcie prądu.

Kiedy wiesz już czym jest legendarna kolarska bomba, to dobrym pomysłem byłoby zorientować się jak jej uniknąć podczas ważnych dla nas zawodów MTB. O to krótka lista warunków, które musisz spełnić aby wyścig przejechać bez tych niezbyt przyjemnych doświadczeń:

  • Zadbaj o żywienie na dzień przed zawodami. Przypilnuj aby Twoja kolacja zapewniła Twojemy orgnizmowi dobrej jakości białka, węglowodanów oraz tłuszczy w odpowiednim dla Ciebie stosunku. Pamiętaj aby się nie przejjeść. Nie ma nic gorszego niż problemy żołądkowe w nocy przed pierwszym startem.
  • Nie kombinujkorzystaj ze sprawdzonych rozwiązań. Dzień zawodów, czy poprzedzająca go kolacja, to nie jest idealny moment na próbowanie nowych potraw. Korzystaj z przepisów, które dobrze znasz i po których trening mogłeś wykonywać bez dodatkowej przerwy na stacji benzynowej. Dbaj o nawodnienie przed zawodami Woda średniozmineralizowana oraz wszelkiego rodzaju napoje izotoniczne będą idealnym rozwiązaniem.
  • Nie zapomnij o śniadaniu. Zjedz syte śniadanie minimum 3 godziny przed planowanym startem. Pozwoli to na rozłożenie posiłku do substratów energetycznych w odpowiednim czasie.

    Przygotuj sobie przynajmniej 500-750ml napoju izotonicznego na każdą godzinę wysiłku fizycznego. W przypadku wysokich temperatur warto pomyśleć nad zwiększeniem tej objętości.

 

Fot 1. Tomasz Hruświcki | Dzień przed zawodami postaw na sprawdzone posiłki

 

  • Korzystaj tylko ze sprawdzonych odżywek na trasie. Jeżeli masz już wcześniej przetestowane izotoniki, żele czy batony energetyczne to ich używaj. Unikaj jedzenia produktów, które organizator dostarczy w pakiecie startowym – nigdy nie wiesz jak na nie zareaguje Twój układ pokarmowy.
  • Pilnuj tego aby pić i jeść regularnie

 

Sprzęt, który Cię nie zawiedzie

 

     Twój rower musi być przygotowany na wszystko. Błoto, deszcz, głęboki piach, kamienie, korzenie, wstrząsy, zakręty, hopy, ciężkie podjazdy – to wszystko czeka na Ciebie na przygotowanej przez organizatorów trasie. Upewnij się, że jesteś na to odpowiednio dobrze przygotowany. O czym warto pamiętać?

 

rowery
Fot 2. Tomasz Hruświcki | Przed zawodami pamiętaj o sprwdzeniu swojego roweru

 

1. Sprawdź stan oraz ciśnienie opon – dostosuj ich wartość do spodziewanych warunków na trasie, tak by zapewnić sobie doskonałą przyczepność oraz komfort, który umożliwi Ci w miarę przyjemny wjazd na metę. Zobacz czy nie masz przypadkiem wbitych w oponę kolców czy potłuczonego szkła.

2. Skontroluj naciąg linek przerzutki i jej regulację – niech Twój napęd działa płynnie i skutecznie podczas generowania nawet największych mocy.

3. Sprawdź skuteczność układu hamulcowego  – wbrew pozorom dobre hamulce pozwalają w ciężkim terenie zyskać naprawdę sporo przewagi, im większa skuteczność, tym później możesz hamować i tym więcej sekund zyskujesz na każdym ze zjazdów i ostrych zakrętów.

4. Wyreguluj amortyzator – odpowiednio do warunków na trasie jak i swojej wagi.

5. Wyczyść i nasmaruj dokładnie cały napęd – pozwoli to na zaoszczędzenie mocy, ograniczenie zużycia roweru oraz zapewni większą przyjemność z jazdy.

Tutaj również dobrze jest stosować się do zasady korzystania z tego, co sprawdzone – przed startem nie kombinuj z nowym ustawieniem pozycji na rowerze czy doborem komponentów. Nie ma chyba bardziej frustrującej sytuacji niż dyskwalifikacja przy Twoim nazwisku spowodowana awarią sprzętu.

 

Rower to nie wszystko

 

     Nie zapomnij o odpowiednim wyposażeniu, poniżej przedstawiam przedstartową listę rzeczy, które warto zabrać ze sobą na trasę:

 

 

rowery
Fot 3. Tomasz Hruświcki | Podstawowe wyposażenie niezbędę podczas zawodów rowerowych

 

  • Mała pompka ręczna lub na naboje CO2
  • Zapasowa dętka
  • Multitool wraz ze skuwaczem do łańcucha
  • Kilka opasek zaciskowych
  • Telefon – może się przydać do wezwania pomocy, kiedy trafi Ci się jakiś poważniejszy defekt, lub na trasie będzie potrzebna pomoc medyczna dla Ciebie lub innego zawodnika
  • Licznik – pomijając kwestie tego, że wielu z nas lubi zbierać do niego kilometry czy kontrolować prędkość to właśnie licznik może okazać się bardzo przydatny w przypadku wzywania pomocy – podanie kilometra trasy na którym się znajdujesz umożliwi szybsze dotarcie organizatorowi, rodzinie czy pomocy medycznej. Poza tym, jest to idealne narzędzie do tego aby kontrolować rozłożenie swoich sił i odżywianie się na trasie.

 

Powyższy asortyment może zwiększyć Twoje szanse na ukończenie maratonu – co prawda, nigdy nie jesteśmy w stanie przygotować się na wszystko, jednak powyższy zestaw powinien wystarczyć do prowizorycznych napraw umożliwiających kontynuowanie jazdy i przekroczenie linii mety.

Nastawienie – ciesz się jazdą i spotkaj z przyjaciółmi

 

     Pomimo chęci walczenia o dobry wynik, wyprzedzenia swoich rywali, nie zapomnij o jeszcze jednym celu  zawodów kolarskich. Ich uczestnikiem jestem od lat i zawsze, oprócz rywalizacji, do miasteczka zawodów przyciąga mnie rodzinna atmosfera, możliwość spędzenia czasu ze znajomymi o wspólnej pasji i odprężenie się na łonie natury po ciężkim tygodniu w aglomeracji.

Postaraj się przyjechać na maraton MTB z dobrym humorem i odrobiną dystansu – nawet jeśli na trasie spotka Cię niemiła sytuacja, zagrywka niezgodna z zasadami fair-play, postaraj się wszystko zakończyć w przyjaznej atmosferze, tak aby po powrocie do domu, każdy z uczestników wyścigu w którym startowałeś mógł powiedzieć sobie:

 

To był dobry dzień!

 

A Tobie życzę samych wspaniałych doznań nie tylko na trasach szosowych, lecz także MTB w sezonie 2018! Do zobaczenia w sektorach startowych czy na treningowych pętlach. Jeżeli miałbyś jeszcze jakiekolwiek pytania odnośnie pierwszego startu napisz w prywatnej wiadomości lub pozostaw je w komentarzu 🙂 

Tomasz Hruświcki
Na co dzień możesz mnie spotkać w sklepie Decathlon Franowo w Poznaniu – chętnie podpowiem nie tylko na temat sprzętu rowerowego, ale również doradzę nieco w kwestii treningu kolarskiego. Możesz również skontaktować się ze mną mailowo: tomasz.hruswicki@decathlon.com. Do zobaczenia na szosie!
Zadaj pytanie

Udostępnij:
Oceń artykuł:
5 (100%) 2 votes