Subiektywny przewodnik po najciekawszych miejscach w Tokio - Wszystko dla sportu
top
12 lutego 2019
16

Zastanawialiście się kiedyś czy warto pojechać do Japonii? Mam nadzieję, że mój artykuł rozwieje Wasze wątpliwości! Zatem…zapraszam Was w podróż po najciekawszych miejscach w Tokio. 

 

 

Podróż do Japonii była spełnieniem moich marzeń z podstawówki, kiedy to uwielbiałam oglądać tzw. japońskie animacje, czyli anime. Takie klasyki jak „Death Note”, „GTO”, „W krainie Bogów”, a obecnie również „Atak Tytanów” i „Steins;Gate” raz na zawsze zmieniły sposób postrzegania przeze mnie anime i otworzyły drzwi do snucia planów podróży do kraju autorów tych animacji – Japonii, Kraju Kwitnącej Wiśni.

 

quechua trekking
Fot 1. Agnieszka Kłos | Widok na tokijską wyspę Odaiba z Tęczowego Mostu

 

Niesamowite jest to, jak długo zajęło mi spełnienie mojego marzenia, zważywszy na to, że już od paru ładnych lat podróż można odbyć za przystępną kwotę i bezpośrednim lotem. Już po podróży doszłam do wniosku, że było to spowodowane obawą przed rozczarowaniem. Bałam się, że Tokio będzie zatłoczone, skomplikowane, a najbardziej chyba – że będzie okropnie drogie. 

 

Na szczęście moje wyobrażenia nie miały nic wspólnego z rzeczywistością, a już teraz wiem, że na pewno kiedyś tam powrócę i „dozwiedzam” to, czego nie udało mi się zobaczyć z racji tego, że Tokio czy Kioto mają ogrom atrakcji do zaoferowania. Dlatego w moim zestawieniu poniżej znajdziecie TOP 15 miejsc, które wspominam najlepiej i polecam całym sercem. Podczas pisania tekstu zdziwiło mnie, jak bardzo to zestawienie jest różnorodne. Znajdziecie w nim parę parków, parę budynków, sklepów, rzeźby, przejście dla pieszych, a nawet centrum handlowe. Kolejność przypadkowa 🙂 

 

 

TOP miejsca w TOKIO

Shinjuku Gyoen [SHINJUKU]

 

     Z moich odbytych podróży wynika, że jestem większą fanką dzieł ludzkich niż przyrody. Zawsze była jakaś równowaga, bo towarzysze woleli to drugie. Dlatego pierwszy raz złapałam się na tym, że w planie zwiedzania Tokio miałam aż 12 parków i ogrodów. I nie zawiodłam się na żadnym z nich. Wszystkie były wyjątkowe, a uroku dodawała aura jesieni, która prezentowała szeroką gamę kolorów liści. Jednym z takich parków jest właśnie Shinjuku Gyoen. Jest to duży powierzchniowo park z bogatą historią, sięgającą okresu Edo. Wstęp kosztuje 200 jenów (ok. 7 zł).

 

trekking quechua
Fot 2. Agnieszka Kłos | Shinjuku Goyen, Tokio

 

Tokyo Metropolitan Government Building [SHINJUKU]

 

     Na tak ogromne i piękne miasto, jakim jest Tokio, warto spojrzeć z dystansu. Miasto oferuje wiele drapaczy chmur, większość marketów z elektroniką czy księgarń budowana jest raczej w górę, żeby zaoszczędzić przestrzeń dla pieszych. Budynek rządowy oferuje widok z 45. piętra (202 m n.p.m.) z dwóch punktów obserwacyjnych. Wejście i wjazd na górę są darmowe, a widok, uwierzcie mi, zapiera dech w piersiach. 

 

trekking decathlon
Fot 3. Agnieszka Kłos |Widok z punktu obserwacyjnego na Tokio

 

Daiso 100 yen [SHIBUYA]

 

     To najcudowniejszy sklep w Japonii zaraz po markecie spożywczym 7-11.

Jest to sieć sklepów oferujących mnóstwo niesamowitych rzeczy zaledwie po 100 jenów + podatek = 108 jenów (ok. 3,5 zł). Można tu znaleźć słodycze, kosmetyki, porcelanę, drobne akcesoria elektroniczne takie jak ładowarki do telefonów, słuchawki, rzeczy do domu takie jak gąbki do mycia, kalendarze, worki, kosze itd., a nawet pamiątki: ja obkupiłam się w skarpetki, wachlarze, kalendarze oraz pałeczki do jedzenia. Największy Daiso jest na ulicy Takeshita Dori, chyba najbardziej zatłoczonej, a do tego wąskiej ulicy w Tokio. Inne miasta, takie jak Kioto czy Osaka, oferują czasem większy asortyment, a i wygoda zakupów jest o wiele większa, ale jeśli jesteśmy tylko w Tokio, to zakupy są warte grama irytacji 🙂 

 

turystyka trekking
Fot 3. Agnieszka Kłos | Ulica Takeshita Dori, Tokio

 

Przejście Shibuya [SHIBUYA]

 

     Prawdopodobnie największe i najbardziej zatłoczone przejście (a w sumie to przejścia) dla pieszych na świecie. Miejsce, gdzie samochody odgrywają podrzędną rolę, a główną grają ludzie, którym za bardzo nie śpieszno na drugą stronę. Niby jest to zwykłe przejście, a jest w tym jednak jakaś magia, którą zaobserwowałam z pobliskiej stacji Shibuya. Oglądałam je z kilkanaście razy i wciąż było mi mało. W momencie zapalenia się zielonego światła ludzie zaczynają iść w swoim kierunku, niektórzy zatrzymują się na środku, robiąc sobie selfie, niektórzy stoją z profesjonalnymi kamerami i kręcą film, niektórzy zatrzymują się na chwilę, żeby zaobserwować to zjawisko od środka, a wszystko w otoczeniu budynków z wielkimi ekranami przy akompaniamencie muzyki z reklam. 

 

quechua trekking
Fot 4. Agnieszka Kłos | Widok ze stacji Shibuya na przejście, Tokio

 

Pomnik Hachiko przy Uniwersytecie Tokijskim [UENO]

 

     Był taki film, na którym kiedyś wylałam tony łez, o najwierniejszym psie na świecie, Hachiko, i jego właścicielu. Była to prawdziwa historia psa przygarniętego przez tokijskiego wykładowcę w latach 20. XX wieku. Hachiko codziennie czekał na swojego pana na stacji Shibuya, aż ten wróci z pracy, i razem szli w kierunku domu. Pewnego dnia profesor Ueno zmarł, a oddany mu Hachiko czekał na niego dzień w dzień przez 9 lat na stacji. Dla upamiętnienia tej historii w latach 30. postawiono obok stacji rzeźbę, która dziś stała się wielką atrakcją turystyczną. Jest to zbyt zatłoczone miejsce, by mieć chęć na refleksje. Niewielu turystów na szczęście jeszcze wie, że w 2015 r. postawiono nowy pomnik przedstawiający moment, gdy Hachiko spotyka swojego pana na stacji i radośnie się z nim wita. Warto tam pójść i usiąść na ławce nieopodal. 

 

quechua trekking
Fot 5. Agnieszka Kłos |  Radosne spotkanie Hachiko i profesora Ueno przy Uniwersytecie Tokijskim

 

Tokyu Plaza [HARAJUKU]

 

     Zwykłe centrum handlowe z niezwykłym wejściem pełnym luster, w których odbija się pobliskie skrzyżowanie. Nic dodać, nic ująć 🙂 

 

quechua trekking
Fot 6. Agnieszka Kłos | Wejście do centrum handlowego, Tokio

 

Ueno Park [UENO]

 

     Pierwszy park, który odwiedziłam i do którego często powracałam podczas mojego pobytu w Tokio. Zdecydowanie mój ulubiony, z najlepszą atmosferą. W  jego obrębie znajdują się muzea, szkoła, świątynie czy zoo, co czyni z niego miejsce bardzo chętnie odwiedzane przez Japończyków.  Jest to miejsce świetne do odpoczynku przy fontannie czy rekreacji: jazdy na rowerze i spacerów. Mimo tak wielu otaczających mnie atrakcji mogłam tam uzyskać spokój, gdy w tle słychać było muzykę na żywo w wykonaniu ulicznych grajków lub gdy czytałam książkę w towarzystwie psów i kotów.

 

trekking quechua
Fot 7. Agnieszka Kłos | Park Ueno, Tokio

 

Tobacco and Salt Museum [SUMIDA]

 

     Jedna z niespodzianek tego wyjazdu. Muzeum soli i tabaki chciałam potraktować jako ciekawostkę, coś innego, niż dotychczas widziałam, a okazało się, że trafiłam na kawał historii własnego kraju w tak odległym zakątku Azji. Otóż w muzeum jedna z wystaw na temat soli poświęcona jest kopalni soli w Wieliczce. Można obejrzeć film o naszym, wpisanym na listę UNESCO obiekcie, a także zobaczyć replikę rzeźby z kaplicy św. Kingi. Oprócz wystawy poświęconej Wieliczce możemy podziwiać sól z różnych zakątków świata i w nowoczesny sposób dowiedzieć się, jak Japończycy poradzili sobie z brakiem zasobów wód słonych. 

 

 

trekking quechua
Fot 8. Agnieszka Kłos | Świątynia w Parku Ueno, Tokio

Zegar Hayao Miyazakiego na budynku Nippon Television [MINATO]

 

      Studio, które wyprodukowało takie hity jak „W krainie Bogów”, „Ruchomy zamek Hauru” czy „Księżniczka Mononoke”, a ich reżyserowi dało wygranego Oscara oraz wiele nominacji, ma swoje własne muzeum, do którego trudno jest kupić bilety. Mnie niestety się nie udało, dlatego musiałam zadowolić się jednym z elementów charakterystycznych dla bajkowego studia i samego reżysera. Zegar umieszczony jest na budynku japońskiej telewizji. Może następnym razem uda mi się kupić bilety do muzeum 🙂 

 

trekking quechua
Fot 8. Agnieszka Kłos| Zegar Hayao Miyazakiego

 

Sklep Don Quijote [GINZA]

 

     Wielopiętrowy sklep ze wszystkim, od słodyczy przez elektronikę po odzież i kosmetyki oraz ubrania dla zwierząt. Warto zarezerwować sobie na to miejsce trochę czasu 🙂 Turyści kupują w nim często słodkie pamiątki, ponieważ są one zapakowane w sam raz na prezent. W pobliżu Skytree również znajduje się Don Quijote, a przy jego wejściu postawiono akwarium z murenami.

 

trekking quechua
Fot 8. Agnieszka Kłos | Ubrania dla psów w Don Quijote

 

Alice on Wednesday i Kiddy Land [HARAJUKU]

 

     Tokio to raj dla dziecka – lub dużego dziecka. Nie ukrywam, dużo się nachodziłam po sklepach z zabawkami, ale to dlatego, że były to zabawki z moich ulubionych dziecięcych bajek lub filmów, które uwielbiam obecnie, jak np. filmy Marvela czy DC. Wielopiętrowe sklepy cieszyły mnie i pozwoliły mi się cofnąć do czasów dzieciństwa.  Wyjątkowym sklepem jest np. ten z motywem Alicji w krainie czarów, do którego można się dostać malutkim jak z bajki wejściem oraz usiąść jak królowa przy karcianym stole. 

 

trekking quechua
Fot 9. Agnieszka Kłos| Sklep z zabawkami, Tokio

 

Świątynia Zojoji [MINATO]

 

     Bardzo ładna świątynia buddyjska, obok której stoi tokijska wieża telewizyjna. Świątynię odwiedziłam, ponieważ przeczytałam, że jest to jeden z najlepszych widoków na wieżę, która należy do topowych atrakcji Tokio. Sama świątynia i przylegające do niej budynki są rekonstrukcją. Ogromne wrażenie robi oryginalna brama wejściowa na teren świątynny z XVII w., która przeżyła wiele pożarów, trzęsień ziemi i wojen. 

 

trekking quechua
Fot 9. Agnieszka Kłos | Świątynia Zojoji i wieża telewizyjna

Animate Ikebukuro

 

      Od lat kupuję mangę dzięki polskiemu wydawnictwu JPF, które bardzo doceniam, że tłumaczy na język polski moje ulubione tytuły. Jednakże jestem w szoku, ile mangi wydawanej jest w Japonii. W Animate można całkowicie przenieść się do świata mangi i anime, ja oddawałam się swojemu hobby na godziny, nie zważając na to, że po japońsku czytać nie umiem, ale nie odebrało mi to ani trochę frajdy. Zmotywowało mnie również do tego, żeby zacząć uczyć się alfabetu japońskiego, ponieważ różnica cenowa pomiędzy wydaniem japońskim a polskim jest przeogromna. Japoński tomik można kupić najczęściej za 100 jenów (3,5 zł).

 

Nakagin Capsule Tower [GINZA] i Maman [ROPPONGI]

 

     Ciekawe architektonicznie rozwiązanie, jakim jest budynek złożony z kapsuł, którymi ponoć można manewrować w dowolny sposób. Obecnie budynek jest nieużytkowany, ale i tak pozostaje bardzo ciekawy. Druga w zestawieniu jest rzeźba Maman, czyli ogromny pająk przy centrum handlowym. 

 

trekking quechua
Fot 9. Agnieszka Kłos | Capsule Tower, Tokio

 

Ogrody Hama Rikyu [CHŪŌ]

 

     Bardzo atrakcyjny ogród pełniący kiedyś rolę atrakcji dla cesarskiej rodziny w okresie Edo, obecnie udostępnia się go zwiedzającym. Od innych ogrodów odróżnia go położenie na tle drapaczy chmur oraz widok na przylegającą do ogrodu Zatokę Tokijską. Ogród wydaje się również bardziej „zielony” jak na listopad, a dodatkowego uroku dodają mu tzw. tea houses, w których można napić się herbaty w otoczeniu przyrody. Wstęp do parku kosztuje 300 jenów (ok. 10,5 zł). 

 

trekking quechua
Fot 9. Agnieszka Kłos | Ogrody Hama Rikyu, Tokio

 

trekking quechua
Fot 10. Agnieszka Kłos | Witraż na stacji Ueno przedstawiający pobliski park

 

Wszystkie zaplanowane przeze mnie miejsca do zwiedzenia/odwiedzenia znajdziecie na mapie <<kliknij tutaj>>

To jak, planujecie podróż do Japonii? 🙂 

 

Agnieszka Kłos
Na co dzień możesz mnie spotkać w sklepie Decathlon Manufaktura w Łodzi – chętnie udzielę Wam rad nie tylko na temat sprzętu, ale również w kwestiach podróżniczych! Odwiedziłam już kilka pięknych miejsc, a największe wrażenie zrobiły na mnie Tajlandia, Singapur, Malezja, Rumunia i Izrael. Możesz również skontaktować się ze mną mailowo: agnieszka.klos@decathlon.com
Zadaj pytanie

Udostępnij:
Oceń artykuł:
4.8 (96.67%) 30 votes