Ucieczka przed zimą – moda czy konieczność? - Wszystko dla sportu
top
25 października 2018
17

Czas letni powoli dobiega końca, a krótkie spodenki i lekkie koszulki zaczynają ustępować miejsca grubym bluzom i jesiennym getrom. Dla wielu kolarzy perspektywa nadchodzącej zimy to prawdziwy koszmar. Nieustannie próbują wprowadzać rozwiązania sprzeciwiające się siłom natury, takie jak odpowiednia odzież, sprzęt, trenażery czy karnety na siłownię. Inni najzwyczajniej w świecie odwieszają rower na hak i rozkoszują się zimowymi aktywnościami. Ostatnimi czasy coraz więcej osób organizuje zimowe wyjazdy do cieplejszych miejsc Europy, aby tam w spokoju trenować i podziwiać urokliwe krajobrazy.

 

           

Trend niekończącej się jazdy

 

          Od pewnego czasu coraz powszechniejsze staje się przekonanie, że dobry kolarz to ten, który przez cały rok kręci kolejne kilometry. Zimowe metody treningowe starej daty, takie jak marszobiegi, gry zespołowe, narty czy basen, odchodzą powoli do lamusa. Coraz więcej zawodników (szczególnie starszych) rezygnuje z ogólnorozwoju na rzecz maksymalizacji czasu spędzonego na rowerze. Część osób owszem, wprowadza do swojego planu chociażby siłownię, jednakże traktują to raczej jako uzupełnienie (np. drugi trening danego dnia), a nie zasadniczą część treningu.

Warto przyjrzeć się trochę bliżej genezie powyższych przekonań. Tak jak ma to miejsce w wielu środowiskach, tak i w kolarstwie próbujemy uczyć się od autorytetów. Obserwujemy zawodników rangi World Tour i staramy się przełożyć ich metody na swoją rzeczywistość. Niestety tak to nie działa.

World Tourowy off-season zaczyna się pod koniec października, a kończy już w styczniu ściganiem w Australii. Zawodnikom na dobrą sprawę zostają dwa miesiące przerwy od kalendarza startów UCI, a wielu z nich jeszcze w listopadzie bierze udział w mniejszych wyścigach. A jak to wygląda w Polsce? Cóż, najczęściej to październik inauguruje tak zwany: “martwy sezon”, a na następne ściganie zapatrujemy się przy dobrych wiatrach na początek kwietnia. To stanowi niemalże pół roku przerwy. Pół roku chłodu, czasem mrozu, deszczu i śniegu oraz braku możliwości solidnego przepalenia nogi na ustawce.

 

decathlon
Fot.1. Materiał własny | Długa jazda w komforcie cieplnym stanowi dobre uzupełnienie okresu przygotowawczego, nie powinna jednak stanowić podstawy treningu.

 

Poruszyć tym, co dawno nie poruszane

 

          Ludzie z zapałem uprawiający kolarstwo mają tendencję do swoistej apoteozy tej aktywności na niekorzyść innych. Kolarzowi nie wypada biegać czy dźwigać, a gra w piłkę to najcięższy z grzechów. Najważniejszy jest rower i już. Pomijam fakt, że obecnie zawodowcy nawet w trakcie sezonu chodzą na siłownię, spacerują czy truchtają. Obecny pogląd na ludzką sprawność znacznie się poszerzył i warto nieco wyjść poza określoną aktywność.

Jak wcześniej wspomniałem, zima w Polsce jest długa i nieprzyjemna. Nie jest już jednak tak sroga. Jeździć na rowerze się da, a nawet jeśli się nie da, to warto ten czas wykorzystać inaczej. W trakcie sezonu, pochłonięci pokonywaniem kilometrów i odhaczaniem kolejnych startów, z pewnością zaniedbaliśmy kilka kwestii. Wejście z kartonem po schodach powoduje niemałą zadyszkę, nie potrafimy zawiązać butów bez uginania kolan, a ostatni upadek w lesie przy małej prędkości o mało nie skończył się na pogotowiu.

Mimo że uprawianie sportu kojarzy się z dużą sprawnością, to niestety wiele osób hermetycznie uprawiających daną dyscyplinę w stopniu niepokojąco niskim radzi sobie z innymi. Tu z pomocą przychodzi właśnie zima, podczas której powinniśmy zapewnić sobie zapasy sprawności ogólnej przed nadchodzącym sezonem.

 

Wachlarz możliwości

 

            Obecnie struktura miejska oferuje nam naprawdę wiele w kwestii aktywności pod dachem. Do dyspozycji mamy siłownie wraz z klubami fitness, baseny, sale gimnastyczne, sale spinningowe, zajęcia taneczne, treningi sportów walki i wiele, wiele innych potencjalnie przydatnych kolarzowi form ruchu. Oprócz tego, wielu z nas trzyma w domu trenażer, maty do ćwiczeń, hantle, sztangi, wałki i gumy. Opcji jest naprawdę wiele i często zachodzę w głowę, dlaczego zawodnicy pomimo przeciwności aury za oknem na siłę wyjeżdżają na rower, narażając swoje zdrowie i dobre samopoczucie. Za rowerem warto zatęsknić, a nadużywanie go w okresie przejściowym i przygotowawczym to najlepszy sposób, aby do sezonu podejść ze znużeniem.

Zima bywa nieprzyjemna, wiele osób cierpi na depresję sezonową, innym po prostu temperatura odbiera chęć na jakikolwiek ruch. Możemy uciekać przed nią do innych form aktywności, rozwijać aspekty, które zaniedbaliśmy w sezonie lub po prostu realizować swoje poboczne cele. Zimą każdy ruch jest dobry, a nie ma nic przyjemniejszego niż sauna po solidnym treningu na basenie (kwestię skuteczności tej metody przemilczę). Ucieczka od zimy to nie tylko wyjazd na kosztowne zgrupowanie na Teneryfę. A skoro w temacie zgrupowań jesteśmy…

 

 

 Powrót do raju utraconego

 

            Andaluzja, Katalonia, Majorka, Cypr czy Wyspy Kanaryjskie to tylko niektóre z azymutów najczęściej obieranych przez kolarzy. Trenują tam sławy, trenują amatorzy, a także zawodnicy mniejszych ekip. Na facebookowych profilach rowerowych pasjonatów rok rocznie widać piękne ujęcia przełęczy pokonywanych w krótkiej nogawce, podczas gdy w Polsce spędzamy kolejną godzinę, kręcąc kilometry przed telewizorem. Zasadniczo i jedno, i drugie to po prostu jazda na rowerze. Ten sam ruch, można ustawić nawet to samo obciążenie.

 

decathlon
Fot.2. Materiał własny | Zmiana środowiska treningu w trakcie długiej zimy pozwala wykorzystać czas z większą motywacją i efektywnością.

 

 

 

Jednakże, ogromną zaletą zgrupowań w ciepłych krajach jest aspekt psychologiczny. Zupełnie inaczej pokonuje się andaluzyjskie wybrzeże, a inaczej przeciwników w aplikacji Zwift. Koniec końców to właśnie najczęściej stanowi motywację osób decydujących się na takie rozwiązania chcemy po prostu pojeździć na rowerze przy dobrej pogodzie i miłych widokach. Nie zawsze towarzyszy temu chęć zrobienia świetnej formy na pierwszy start.

Spokojnie, mamy czas

 

          Teraz pozostaje kwestia pogodzenia tych dwóch rzeczy. Z jednej strony mamy dobrą pogodę i ukochaną aktywność, jaką jest jazda na rowerze, a z drugiej szare realia polskiej zimy i wszechstronny rozwój ruchowy. Moim zdaniem, nie powinniśmy rozpatrywać tego w charaterze dylematu. Prawdą jest, że podczas półrocznego off-seasonu mamy czas na wszystko.

 

 

rowery
Fot 3. Materiał własny| Trening na trenażerze, to jedno z rozwiązań na sezon jesienno-zimowy

 

 

Możemy zrobić solidne roztrenowanie (moje ulubione), spokojny okres aktywnego wypoczynku, porządną bazę ogólnorozwojową, siłową i zwinnościową, a w okolicach stycznia-lutego pokusić się o wyjazd na 10-dniowe zgrupowanie. Zaplanowanie wyjazdu mniej więcej na środek tego okresu wydaje się dobrym pomysłem. Czas przed nim spędzimy zmotywowani, aby podejść do wyjazdu odpowiednio przygotowanym, a sam pobyt pozwoli nam nałapać słońca na resztę zimy, której zostało już właściwie niewiele.

Nie polecam jednak nikomu (choć zazdroszczę możliwości) wyjazdów do ciepłych krajów na kilka miesięcy. Takim sposobem zafundujemy sobie drugi sezon letni, tyle że bez startów. Rower zacznie nas nudzić, a zaniedbane aspekty jeszcze bardziej doskwierać. Dobra pogoda stanie się chlebem powszednim, a innych form ruchu może zacząć brakować.

           

Jak widać, możliwości ucieczki przed zimą jest wiele i nie wszystkie muszą oznaczać ucieczkę w sensie dosłownym. Warto pozwolić sobie na cykliczność, stopniowe straty i uzupełnianie pewnych sprawności, a także na zmiany pogody i otoczenia. Perspektywa całego roku na rowerze dla wielu jest piękna, może jednak okazać się niebezpieczna w kwestii budowania formy sportowej.

Paweł Zaleśny
Na co dzień możesz mnie spotkać w sklepie Decathlon Franowo w Poznaniu – chętnie udzielę Wam rad nie tylko na temat sprzętu kolarskiego, ale również pomogę w kwestiach dietetycznych! Poza tym interesuję się bieganiem, kalisteniką i turystyką! Możesz również skontaktować się ze mną mailowo: pawel.zalesny@decathlon.com
Zadaj pytanie

Udostępnij:
Oceń artykuł:
4 (80%) 2 votes