Witaj na Olimpie! - Wszystko dla sportu
top
16 czerwca 2016

Masz takie miejsce na ziemi, w którym czujesz się idealnie? Dosłownie jak ryba w wodzie? Jeśli tak, to zbijam Ci piątkę, bo ja takie posiadam. To wspaniałe, idealne miejsce to siłownia. Nie byle jaka  S I Ł O W N I A. Mówię o tej, do której prowadzą schody w dół w budynku zwanym Nową Halą na katowickiej Akademii Wychowania Fizycznego. Witaj na Olimpie – w miejscu gdzie i ty możesz stać się bóstwem!

04a

Jak na uczelnię o charakterze sportowym sprzęt jest na bardzo wysokim poziomie. Aż wstyd się przyznać, ale jeszcze przed rokiem nie chciałam się pokazywać na Olimpie. Uważałam, że nie jest to miejsce dla mnie, że nie odpowiada mi waga sztangi, bieżnia ma nie ten design i tak dalej.

Wynikało to po prostu z chęci usprawiedliwienia się przed samą sobą, że nie robię nic ze swoim życiem.

Stanie w miejscu zawsze powinno być dla człowieka porażką, ponieważ brak rozwoju sprawia, że stajesz się nieszkodliwy – nie jesteś dla nikogo konkurencją. Moja nauczycielka z wosu z liceum mawiała: „Dla mnie to i lepiej, że jesteście leniwi. Nie wygryziecie mnie, przez co zawsze będę od Was wyżej”. Miała rację – samodoskonalenie się, samokształcenie się, wzmacnianie charakteru to rzeczy, które nie przychodzą łatwo, ale kiedy już sprosta się swojej psychice można odkryć, że przeszkody to tylko bzdura, którą podsuwa nam zły chochlik siedzący gdzies z tyłu głowy. Kiedy już zmądrzałam, odkryłam potencjał Olimpu. Ogromny potencjał.

04b

Na siłowni wszystkich łączy jeden cel – wszyscy chcemy wyglądać lepiej i czuć się genialne w swoim ciele. Dlatego traktujemy się bardzo przyjaźnie. Wszyscy jesteśmy na „Ty”. Za nazwanie kogoś PANEM można się spotkać z spojrzeniem bazyliszka (coś o tym wiem, ponieważ czasami ciężko mi przychodzi powiedzenie prostego „cześć” swojemu wykładowcy – tak! Wykładowcy z uczelni również tam ćwiczą).

Tak jak na innych siłowniach dosyć często, szczególnie męska część dziwi się, że kobieta dobiera się do sztangi czy ćwiczy na tzw. „bramie” to na Olimpie jest to całkowicie normalne zjawisko. Stąd też wynika mój komfort robienia treningu, ponieważ nie jestem jedyną dziewczyną podnoszącą żelastwo.

04c

Jak wspomniałam w poprzednim wpisie dobrym motywatorem jest muzyka. Na tej siłowni jeszcze nie spotkałam się ze słabą playlistą. Jestem ogromną fanką Eminema więc ogromną frajdę sprawia mi kiedyś słyszę jego głos. Wtedy jestem doładowana w 100% i uśmiech sam mi się ciśnie na usta.

Jest jeszcze jedna wielka zaleta Olimpu – siłownia ta znajduje się niejako w podziemiu, więc NIE MA ZASIĘGU. Nawet nie wiecie jakie jest to dla mnie wspaniałe!

Nic mnie nie rozprasza. Jestem tylko ja i trening.

Żadnych telefonów, smsów, mediów społecznościowych – wszystko to dopiero pojaiw się na nowo po opuszczeniu budynku AWF. I to jest piękne!

04d

Jeśli mowa o wyposażeniu – wszystko jest takie jak powinno. Są linki grube oraz cienkie (takie jak na zdjęciu powyżej to ćwiczenia na tył barków), wolne ciężary o małym obciążeniu, odpowiednim dla kobiet czy początkujących. Jest wiele wolnych sztang, co sprawia, że rzadko kiedy są kolejki czy komplikacje. Chcesz się iść rozciągnąć? Nie ma problemu! Jest specjalne miejsce, w którym możesz to zrobić. Chcesz pouderzać w worek bokserski? Proszę bardzo, wisi z tyłu! A może cardio na trampolinie? To zapraszam do salki obok! Wszystko jest do Twojej dyspozycji –  AWF dba o swoich studentów.

Dzisiaj, z mojej strony to wszystko. Dziękuję, że mogłam Wam przedstawić moje idealne miejsce na ziemi. A jak to wygląda u Was? Trenujecie na kilku siłowniach, a może tylko na jednej? Czy brakuje Wam czegoś na Waszej ulubionej? Piszcie, czekam z niecierpliwością!

Gosia

Oceń artykuł:
3.5 (70%) 4 votes