WYBIERZ DYSCYPLINĘ SPORTU

Namioty do zadań specjalnych. Recenzja Makalu od Simonda prosto z Chan Tengri i Piku Lenina

20 listopad 2019
#SPRZĘT

Gorący, lipcowy poranek. Wraz z Klaudią z niecierpliwością czekamy w warszawskiej hali odlotów. Celem tegorocznej wyprawy jest zdobycie dwóch siedmiotysięczników – Chan Tengri (7010 m) oraz Piku Lenina (7134 m). W naszych głowach kłębią się najróżniejsze pytania. Czy fizycznie podołamy wyzwaniu? Czy pogoda okaże się łaskawa? Jak sprawdzi się sprzęt?


3 sierpnia 2019 o godzinie 10:28 czasu lokalnego wraz z Klaudią stanęliśmy na wierzchołku Chan Tengri. Jedenaście dni później o 12:51, tym razem w pojedynkę, zdobyłem szczyt Piku Lenina. Sukces ten byłby niemożliwy bez należytego przygotowania psychofizycznego, precyzyjnej organizacji, dobrej pogody i, co równie ważne, odpowiedniego sprzętu. Dzięki uprzejmości sklepu Decathlon mieliśmy szansę przetestować w warunkach bojowych dwa namioty: Simond Makalu oraz Simond Makalu T2.

Simond Makalu T2

Co tu dużo mówić, w skrócie – pancerniak. Namiot stworzony jest z głową, przez ludzi, którzy widać, że znają się na rzeczy. Pozwolę sobie na krótką wyliczankę. Po pierwsze namiot uszyty jest z solidnego materiału (brak jakichkolwiek rozdarć przez cały okres użytkowania). Mimo to jego waga oraz wielkość po spakowaniu pozostają wciąż na bardzo przyzwoitym poziomie – 3,25 kg. Szwy solidne oraz podklejone. Wodoodporność tropiku bez zarzutów, choć przy opadach mokrego śniegu absyda (przedsionek) delikatnie przeciekała, co miało bezpośredni związek z osadzaniem się w tym konkretnym miejscu śniegu.

Fot 1. Wojciech Miśkiewicz | Obóz I 4600 Chan Tengri

Warto jednak zauważyć, że jest to namiot przeznaczony na wyprawy w góry wysokie, gdzie panują zazwyczaj niskie temperatury, a nie trekking tropikalny z deszczami zenitalnymi, a zatem parametr wodoodporności może być niższy. Nieco gorzej spisała się podłoga, która przy mocniejszym dociśnięciu przepuszczała wodę ze śniegu.

Po drugie namiot ma regulowane fartuchy przeciwśnieżne. Gdy słońce zaczyna mocniej grzać, możemy je najzwyczajniej podnieść, by zwiększyć wentylację. Podczas śnieżycy zaś są one nieodzownym elementem chroniącym przed niesionym śniegiem, a zarazem pełnią funkcję dodatkowych kotew. Po trzecie budowa. Namiot jest niewysoki (85 cm) i ma aerodynamiczny kształt, dzięki czemu solidnie „siedzi” nawet przy mocnym wietrze. Obszerny przedsionek pozwala na gotowanie nawet podczas złej pogody, a dwukierunkowy zamek umożliwia dobrą wentylację, co w trakcie używania kuchenki jest niezwykle istotne. Po czwarte – stelaż. Namiot ma trzy stelaże. Wszystkie wsuwane są do tuneli od zewnątrz, dzięki czemu możemy szybko postawić nasz przenośny dom, chroniąc przy tym sypialnię przed śniegiem czy deszczem. Jest to również szczególnie pomocne w trakcie silnego wiatru.

Fot 2. Wojciech Miśkiewicz | Obóz pod Pik Lenina

Po piąte – linki mocujące. O ile w większości namiotów regulacja jest jednopunktowa, tj. przy śledziach, o tyle w serii Makalu możemy regulować długość przy tropiku. Takie rozwiązanie sprawia, że nie musimy się bawić w skracanie linki poprzez węzły, a jedynie napinamy je przy użyciu specjalnych klamerek bez konieczności ściągania rękawic. Po szóste – sypialnia. Dość mała, ale wystarczająca. Dużą zaletą są obszerne kieszenie (po dwie na osobę) oraz suwak do wentylacji. Nie ukrywam, że dobrym pomysłem byłoby uszycie tzw. rękawów śnieżnych, dzięki którym można byłoby pozyskiwać śnieg bez konieczności wychodzenia z namiotu podczas załamania pogody.

Fot 3. Wojciech Miśkiewicz | Obóz II Pik Lenina 5300

Materiał: 6/6
Wodoodporność (tropik): 5/6
Wodoodporność (podłoga): 3/6
Pakowność, waga: 6/6
Rozwiązania techniczne: 5/6

Podsumowując, mogę z całą pewnością polecić ten produkt osobom szukającym solidnego, niedrogiego, a zarazem lekkiego namiotu na wyprawy w góry wysokie.

Fot 4. Wojciech Miśkiewicz | Obóz II Chan Tengri 5500m

Simond Makalu

Bez dwóch zdań jest to namiot przeznaczony do nieco innego rodzaju działalności. Jego niebywałym atutem jest niezwykle niska waga. Namiot ze stelażem waży raptem 1 kg! Wraz z ograniczeniem wagi twórcom udało się też zminimalizować wielkość po spakowaniu. Namiot nie zajmuje wiele miejsca, a jeśli wyjmiemy z opakowania stelaż, otrzymamy woreczek wielkości złożonej kurtki! Stelaż wykonany z włókna szklanego wsuwany jest od zewnątrz. Ponadto namiot wyposażono w cztery w pełni regulowane linki. Niestety tak jak w życiu, również w kwestiach sprzętowych wszechobecna jest zasada „coś za coś”. Z założenia namiot został stworzony do szybkiej działalności górskiej, co skutkowało ograniczeniem wagi, niemniej odbiło się także na komforcie użytkowania.

Fot 5. Wojciech Miśkiewicz | Obóz II 5500m Chan Tengri

Po pierwsze warto mieć na uwadze, że namiot nie ma wewnętrznej sypialni. Oznacza to, że przy niskich temperaturach wydychana para wodna momentalnie osadza się i zamarza po wewnętrznej stronie. Jeśli do tego dodamy wiatr szarpiący tropikiem, w ciągu kilku minut w środku będziemy mieli cienką warstewkę śniegu własnej produkcji. W takim przypadku musimy szczególnie chronić śpiwory przed wilgocią. Również w razie załamania pogody zmuszeni będziemy do gotowania we wnętrzu (namiot nie ma przedsionka).

Fot 6. Wojciech Miśkiewicz | Obóz II Chan Tengri

Jest to oczywiście mniej komfortowe, ale w rzeczy samej wykonalne i należy się z tym liczyć. Ostatnim elementem, na który pragnąłbym zwrócić uwagę, jest wentylacja. O ile podczas ładnej pogody rozwiązanie twórców nie stanowi żadnego problemu, o tyle w przypadku opadu śniegu przy wiejącym wietrze śnieg dostaje się bezpośrednio do środka. Do wyboru mamy dwie możliwości: znosimy to ze stoickim spokojem lub zamykamy otwory wentylacyjne… Dobrym, a niezwykle prostym rozwiązaniem byłoby wszycie cienkiej siateczki, przez którą do wnętrza dostawałoby się świeże powietrze, a śnieg byłby blokowany. Można też pomyśleć nad wszyciem rękawów do pozyskiwania śniegu.

Materiał: 4/6
Wodoodporność (tropik): 5/6
Wodoodporność (podłoga): 3/6
Pakowność, waga: 6/6
Rozwiązania techniczne: 4/6

Podsumowując, mogę polecić ten namiot osobom poszukującym ultralekkiego namiotu dla dwóch osób, dla których waga stanowi główne kryterium wyboru, a komfort jest kwestią drugorzędną. Warto również zastanowić się nad warunkami, w jakich będziemy chcieli korzystać z namiotu. Ja uważam, że jest to namiot przeznaczony bardziej do działalności alpejskiej niż w góry wysokie.

Autor: Wojciech Miśkiewicz

Polub artykuł
Komentarze Chmurka komentarza
Udostępnij
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE ARTYKUŁY

ALPINIZM

Jak wybrać raki alpinistyczne?

Jak wybrać raki alpinistyczne?
ALPINIZM

Jak wybrać czekan alpnistyczny?

Jak wybrać czekan alpnistyczny?
ALPINIZM

Jak wybrać śpiwór?

Jak wybrać śpiwór?

ŚLEDŹ
DECATHLONPOLSKA
NA INSTAGRAM

#SprawdzaSiewSporcie #SportzDecathlon #PasjaDoSportu