WYBIERZ DYSCYPLINĘ SPORTU

Test butów Kiprun Trail MT

03 wrzesień 2019

Co mogę powiedzieć o butach Kiprun Trail MT? To but, jak podaje sam producent, „opracowany z myślą o treningach i zawodach w trudnym terenie – szczególnie wydajny na kamienistych ścieżkach”. Czy zgodzę się z tym stwierdzeniem? Zapraszam do lektury!

Na początek kilka informacji typowo technicznych. Kiprun Trail MT by Kalenji to najbardziej zaawansowany, a przy tym najdroższy but Kalenji wśród obuwia trailowego, przeznaczonego do biegania w terenie. Za model z sezonu 2019 przyjdzie nam zapłacić 279,99 zł. Kalenji poleca go jako wybór na długie treningi lub zawody, ponieważ model charakteryzuje się największą amortyzacją, jak i ochroną naszej stopy. Przeznaczony jest dla biegaczy do 90 kg.

Uprzedzając wasze pytanie, czym różni się ten model od tego z sezonu 2018 – poza gamą kolorystyczną przede wszystkim nowym składem podeszwy (kauczuk), która daje dwukrotnie lepszą przyczepność na wilgotnej nawierzchni i kamieniach.

Informacje techniczne:

Dostępne rozmiary: od 40 do 48 (występują również połówki 42,5 – 43,5 – 44,5).

Waga buta: w rozmiarze 43 wynosi 360 g (niemało!).

Drop: 10 mm.

Korki: 5 mm.

Rodzaj stopy: Kalenji gwarantuje, że but będzie pasował do każdej stopy dzięki systemowi K-only, czyli gęstszej piance umieszczonej pod pierwszą kością śródstopia.

Amortyzacja: za amortyzację odpowiada K-ring, czyli system na wysokości pięty o kształcie pierścienia, który pozwala rozprowadzić falę uderzeniową, oraz pianka Kalensole.

Sznurowanie: standardowe sznurówki plus praktyczna kieszonka w języku umożliwiająca schowanie sznurówek, która chroni przed rozwiązywaniem i zahaczaniem o roślinność itp.

Kończymy nudną część – pora pobiegać!

Cholewka buta:

Jak dla mnie but jest trochę jak czołg. Cholewka składa się praktycznie po połowie z poliuretanu i poliestru – jest dosyć gruba i mocno zabudowana, co przekłada się na ochronę naszej stopy. Podczas testów kilka razy zdarzyło mi się na zbiegach zahaczyć o kamienie czy wystające gałązki i wychodziłem bez szwanku – zarówno jeżeli chodzi o stopę, jak i sam but.

Fot 1. Tomasz Ziomek |  Zaczynamy testy!

Dzięki swojej toporności cholewka sprawia też wrażenie wytrzymałej i wydaje się, że trudno będzie ją zajechać. Newralgiczne miejsca buta – na zgięciach – zostały wzmocnione i swoje powinny wytrzymać. Jeżeli zależy nam na dobrej ochronie stopy, to tutaj but spisuje się bez zarzutu. Zakres sznurówek jest spory, co wespół z dużą ilością dziurek pozwoli nam zawiązać but tak, jak lubimy, a praktyczna kieszonka zapobiegnie rozwiązywaniu się oraz przypadkowym zahaczeniom o gałązki itp. Tutaj jest stabilnie, bez szału.

Jeżeli chodzi o samo trzymanie stopy – standardowo wybrałem rozmiar z odpowiednim zapasem luzu. Jak dla mnie miejsca na stopę i palce jest pod dostatkiem, zarówno na szerokość, jak i na wysokość, natomiast wyczuwalnie mniej niż w modelu Kiprun Trail XT7, gdzie cholewka jest naprawdę szeroka – dla mnie odrobinę za szeroka. W Kiprun Trail MT na podbiegach czy nawet przy próbie podchodzenia na stromych skałkach stopa nie przesuwała mi się w bucie, co oceniam OK. Na zbiegach niezależnie od trudności i szybkości czułem się pewnie i nie miałem wrażenia, że stopa mi gdzieś ucieknie.

Fot 2. Tomasz Ziomek | W upalne dni but sprawia, że jest w nim zbyt ciepło

Co jest plusem, bywa też i minusem. Kwestia, do której mógłbym się przyczepić, to grubość cholewki. W naprawdę upalne dni but był trochę za ciepły – to samo będzie dotyczyć wysychania. Jeżeli zwodujemy naszego MT-ka czy zafundujemy mu porządne mycie, wyschnięcie zajmie mu trochę czasu. Nasuwa się powiedzenie: „coś za coś”.

A wygląd? Nie ma tu szaleństwa projektantów czy jakichś wybryków kolorystycznych. But występuje w dwóch kolorach: niebieskim i czarno-brązowym. Mnie bardziej do gustu przypadł wariant numer 1 i jego właśnie zabieguję/testuję. W większości sklepów spotkacie natomiast model czarno-brązowy (choć dla mnie bardziej złoty). W tym drugim wydaniu jest też większość trailowej oferty odzieży Kalenji, więc jeżeli zwracacie uwagę na dopasowanie kolorów – model czarny może być lepszym wyborem.

Fot 3. Materiał własny | Buty są dostępne w dwóch wersjach kolorystycznych

Podeszwa:

Podeszwa to coś, co może zrobić różnicę. Jak jest w Kiprun Trail MT?

Jak wspominałem, mamy tutaj 53% kauczuku (gumy) oraz 47% pianki Kalensole (EVA). Kalenji podaje, że ich pianka zwiększa amortyzację o 34%, a zwrot energii o 25%, gwarantując przy tym trwałość. Ten but z kolekcji trailowej Kalenji będzie się charakteryzował największą amortyzacją z całej kolekcji. Czy idzie za tym komfort biegania?

Tak się składa, że w butach zacząłem biegać świeżo po tym, jak miałem okazję testować premierowo pewne buty trailowe konkurencyjnej firmy, które okazały się komfortowe i bardzo miękkie. Po pierwszych treningach w MT-kach moje odczucia były takie, że mimo obiecanej amortyzacji są dosyć twarde. Wydaje mi się, że było to spowodowane wspomnianymi wcześniej testami. Po kilku treningach przyzwyczaiłem się do podeszwy oraz wkładki i buty nie sprawiały mi już problemów. W 10-punktowej skali, jeżeli chodzi o komfort i miękkość podeszwy, dałbym im jakieś 6 pkt. Ani zachwyt, ani narzekanie – ot, but, w którym będziemy klepać sporo kilometrów, bez miękkości znanej z Asics Gel-Kayano czy surowości niektórych Inov-8.

Moje MT-ki mają za sobą już kilkaset kilometrów i moje odczucia nadal są niezmienne. Niezależnie od warunków, jak i urozmaicenia terenu, jest stabilnie i komfortowo.

Na plus w przypadku grubszej podeszwy przemawia to, że na mocnych zbiegach nawet trafiając stopą w najbardziej perfidne i ostre, wystające kamienie, raczej nie poczujemy ich pod podeszwą, która bardzo dobrze nas ochroni. W moich terenowych startówkach czy modelach konkurencyjnych firm, w których również biegam, nieraz zdarzyło mi się wbić kamień w podeszwę i mocno to odczuć na stopach.

Na minus mógłbym powiedzieć, że teoretycznie słabsze czucie terenu i dosyć spora waga buta.

Fot 4. Materiał własny | Za przyczepność w tym modelu odpowiada nowa mieszanka kauczuku, jak i zestaw korków 5 mm rozstawionych dosyć szeroko po całej podeszwie

Jak się sprawdza i co dzięki temu zyskujemy?

W butach pokonałem sporo kilometrów po szutrowych, leśnych i górskich ścieżkach. Testowałem je zarówno na śniegu (trafiłem akurat okres roztopów), jak i po opadach czy w padającym deszczu. Suche, a nawet i gorące warunki też padły łupem Kalenji Trail MT.

Jakie są moje odczucia?

Buty nie zawiodły mnie w żadnych z wymienionych warunków. Czy były to gorące i górskie szlaki, czy rozmoknięte leśne ścieżki pełne błota, mokrych kamieni, korzeni, liści i gałęzi, agresywna podeszwa MT-ków wgryzała się pewnie w teren, zapewniając dobrą przyczepność. Wspominałem już, że czułem się w nich pewnie, bezpiecznie, i tak właśnie było również tutaj. Specjalnie w trakcie testów nie oszczędzałem butów i szczególnie po opadach starałem się celować w najgorsze bajora i kałuże, chcąc sprawdzić, jak się spiszą. Bieżnik z racji szerokiego rozstawienia korków dobrze odprowadza błoto i podeszwa nawet po zalepieniu dosyć szybko się oczyszcza.

Fot 5. Tomasz Ziomek | Testowałem je zarówno „na biegowo”, jak i celowo wspinając się i schodząc po stromych głazach

Jedyny prawdziwy poślizg, jaki zaliczyłem do tej pory, to moment, kiedy drobne kamienie, po których zbiegałem, ujechały mi spod stopy – można powiedzieć, że się czepiam :)

Królem pod względem przyczepności (w błocie i śniegu) ze stajni Kalenji jest model Kiprun Trail XT7 – to ze względu na bardzo agresywną podeszwę. Moim skromnym zdaniem model MT pomimo trochę innego układu korków na podeszwie również godnie spisuje się w wymagającym terenie. Podeszwa MT to jednak tajna broń na kamienie i skały! Byłem bardzo miło zaskoczony tym, jak but trzyma się głazów i skał. Testowałem je zarówno „na biegowo”, jak i celowo wspinając się i schodząc po stromych głazach. Prędzej spadniemy my niż buty – tutaj jak dla mnie wielki plus!

Podsumowanie:

Cóż mogę powiedzieć o MT-kach? Moje stopy spędziły w nich już sporo czasu na treningach. Jak dotąd buty nie zrobiły im krzywdy. Biega mi się w nich komfortowo i mając je na stopach, czuję się bezpiecznie. Mankamenty, o których wspominałem, czyli waga i to, że but wydaje mi się dosyć ciepły, to rzeczy jak najbardziej do przełknięcia. Buty oceniłbym na mocne 6, może 7/10 pkt. Biorąc pod uwagę, że dostajemy je w cenie praktycznie dwa, a nawet trzy razy mniejszej niż modele popularnej konkurencji, to naprawdę ciekawa propozycja dla osób, które dbają o swój budżet i szukają czegoś na skalisty, ciężki teren pod dłuższe biegania. Ja sam nie zamierzam chować ich do szafy i jeszcze sporo kilometrów spędzimy razem na szlaku.

Osobom, które nie są zdecydowane, a chciałyby poznać Kiprun Trail MT marki Kalenji, polecam załapać się na darmowe testy obuwia, które są organizowane na różnych spotkaniach biegowych Decathlon w całej Polsce.

Na koniec zostawiam Wam link do strony produktu, gdzie możecie poznać opinie osób, które już używają modelu MT.

Do zobaczenia na szlaku!  Wasz Ziomal on the run :)

Autor: Tomasz Ziomek

Facebook – Ziomal on the Run

Instagram – Ziomal on the run

Polub artykuł
Komentarze Chmurka komentarza
Udostępnij
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE ARTYKUŁY

BIEGANIE W TERENIE

Węglowodany w trakcie biegów ultra

Węglowodany w trakcie biegów ultra
BIEGANIE W TERENIE

Test plecaka biegowego Ultra Trail Kalenji 15 L

Test plecaka biegowego Ultra Trail Kalenji 15 L
BIEGANIE, BIEGANIE W TERENIE

Nawadnianie podczas biegania. Przegląd dostępnych akcesoriów

Nawadnianie podczas biegania. Przegląd dostępnych akcesoriów

ŚLEDŹ
DECATHLONPOLSKA
NA INSTAGRAM

#SprawdzaSiewSporcie #SportzDecathlon #PasjaDoSportu