WYBIERZ DYSCYPLINĘ SPORTU

O co tyle szumu? Test słuchawek bezprzewodowych ONEAR 500

06 grudzień 2019
#PORADY
#SPRZĘT

Jak każda grupa sportowców, biegacze również dzielą się na różne typy. Są osoby preferujące bieganie rano i te aktywne wieczorem. Jedni popychają swoje mięśnie do granic wytrzymałości, inni nigdy nie wychodzą poza strefę komfortu spokojnego wybiegania. Bywają biegacze, którzy przeznaczają niebotyczne sumy na sprzęt do biegania i tacy dla których buty są dobre póki stopa nie dotyka bezpośrednio podłoża…


Również w kwestii muzyki biegacze bywają podzieleni, bo sprawa wcale nie jest tak oczywista jak może się wydawać.

Pomijając preferencje gatunków muzycznych, biegacze dzielą się na tych, którzy biegają z słuchawkami na uszach oraz tych, którzy wsłuchują się w odgłosy otoczenia i własny organizm. Wszyscy ci, którzy podczas biegania lubią zanurzyć się w dźwiękach ulubionych piosenek znają problem wiszących kabli, złamanych przewodów i wtyczek, czy plątaniny słuchawek schowanych gdzieś głęboko w kieszeni.

Rozwiązaniem wydają się słuchawki bezprzewodowe. Lekkie, bez zbędnych przewodów, ładowane przez port USB. Jednak jak każde rozwiązanie i one posiadają swoje wady, a jedną z największych potrafi być cena. Więc czy da się kupić przyzwoite słuchawki w przystępnej cenie? Postanowiłem sprawdzić słuchawki ONEAR 500 od Kalenji i przekonać się jak wypadają one w praktyce.

Fot 1. Materiał własny | Jest wiele rodzajów słuchawek dla biegaczy

Zacząć trzeba od tego, że zaczynając swoją przygodę z bieganiem zawsze towarzyszyła mi muzyka. Jednak wraz z upływem czasu i kilometrów słuchawki coraz częściej zostawały w domu. Tak więc mam pewien punkt odniesienia jak to jest biegać bez słuchawek oraz z nimi.

Pamiętając czasy kiedy w moich uszach zawsze wetknięte były słuchawki, moją główną obawą co do bezprzewodowych słuchawek Kalenji było to czy te pozostaną w moich uszach czy też na drugim kilometrze będę je już zbierał z ziemi. Jak się okazało, moje obawy były zupełnie bezpodstawne. Słuchawki świetnie trzymają się w uszach i nie wypadają nawet podczas dynamicznego i zmiennego biegu w warunkach terenowych. Pot w żaden sposób nie wpływa na ich trzymanie, co jest naprawdę dużym plusem. Wygodny pasek do regulacji trzymania sprawdza się bardzo dobrze i gwarantuje komfort noszenia a przy tym nie powoduje żadnego dyskomfortu, który mógłby być uciążliwy podczas dłuższego używania.

Skoro pierwszy test został zaliczony pora skupić się na kwestiach naprawdę istotnych w przypadku słuchawek, a nie ma chyba kwestii bardziej istotnej niż jakość dźwięku. Nadmienię tylko, ze audiofilem nie jestem więc szczegółowe cechy produktów audio rozpisane w postaci cyfrowej są dla mnie nie tylko niezrozumiałe ale i nieistotne. Liczy się to czy dźwięk dobiegający do moich uszu jest zadowalający, nie zniekształcony, i czysty – tak po prostu. Z czystym sumieniem muszę powiedzieć, że nic mnie w tej kwestii nie zaskoczyło w przypadku słuchawek ONEAR 500. Nie zaskoczyło mnie tak negatywnie jak i pozytywnie. Dźwięk jest czysty, przyjemny, i nie słychać w nim typowego szumienia czy efektu „grania pod wodą” znanego z budżetowych czy marketowych słuchawek. Niemniej jednak, jeśli ktoś liczy na mocne basy czy przestrzenną głębie to też nie ma co się łudzić że słuchawki te dostarczą niezapomnianych przeżyć. W kwestii dźwięku są to najzwyczajniej słuchawki oferujące zupełnie przyzwoite doznania dźwiękowe, w pełni satysfakcjonujące przeciętnego słuchacza.

Fot 2. Materiał własny | A Ty, wolisz biegać ze słuchawkami na uszach, czy bez?

Jeśli chodzi o słuchawki bezprzewodowe to istotne są jeszcze dwie kwestie. Czas pracy oraz łączność. Słuchawki ONEAR 500 są ładowane przez standardowy port micro USB a czas pracy na baterii to maksymalnie cztery godziny co wydaje się naprawdę dobrym wynikiem. Łączność przebiega poprzez Bluetooth i tutaj pora na nieco słodko-gorzkiej prawdy ponieważ słuchawki świetnie radzą sobie z połączeniem i utrzymują je do dziesięciu metrów co jest wynikiem naprawdę imponującym jak na sprzęt w tej cenie, jednak w moim przypadku zdarzało się, że traciły połączenie lub je przerywały. Paradoksalnie w gęstym górskim lesie działały bez zarzutu a podczas jazdy na rowerze po okolicznych parkach potrafiły płatać nie lada figle. Natomiast nadmienić trzeba, że te problemy nie był w żaden sposób powtarzalne, i zniknęły wraz ze zmianą telefonu z którym słuchawki były sparowane, więc można śmiało wnioskować, że wina nie leżała po stronie samych słuchawek.

Jeszcze jedną ciekawą opcją oferowaną przez słuchawki Kalenji jest możliwość odbierania oraz odrzucania połączeń telefonicznych, jak również możliwość prowadzenia rozmów telefonicznych bezpośrednio za pośrednictwem słuchawek dzięki wbudowanemu mikrofonowi. I Akurat ta funkcja sprawdziła się naprawdę świetnie. Co prawda podczas jazdy na rowerze nie zdaje ona egzaminu ponieważ szum powietrza skutecznie uniemożliwia rozmowę, ale podczas biegu nie można tej funkcji nic zarzucić.

Fot 3. Materiał własny | Nowoczesne słuchawki mają wiele nowych możliwości. Między innymi odbieranie połączeń telefonicznych

Podsumowując, Jeśli ktoś biega w standardowych słuchawkach to z pewnością doceni przesiadkę na model bezprzewodowy, a na pewno będzie to bardzo miła przesiadka dla osób używających słuchawek do ćwiczeń np. na siłowni. Ich spory zasięg pozwoli na ćwiczenie w różnych miejscach, bez konieczności noszenia za sobą telefonu krok w krok. Wszyscy ci, którzy decydują się na zabieranie ich ze sobą podczas biegania czy jazdy na rowerze powinni jednak pamiętać, że bardzo łatwo zatracić się w dźwiękach, i najzwyczajniej można nie usłyszeć choćby nadjeżdżającego samochodu więc lepiej nieco obniżyć poziom głośności i zachować należyte bezpieczeństwo.

Marcin Rakowski Decathlon Rybnik
Na co dzień możesz mnie spotkać w sklepie Decathlon Rybnik – chętnie doradzę Wam w kwestii sprzętu biegowego, a także przekażę wskazówki treningowe w kwestii biegów terenowych. Możesz skontaktować się ze mną mailowo: marcin.rakowski@decathlon.com. Do zobaczenia na biegowych ścieżkach!
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Na co dzień możesz mnie spotkać w sklepie Decathlon Rybnik – chętnie doradzę Wam w kwestii sprzętu biegowego, a także przekażę wskazówki treningowe w kwestii biegów terenowych. Możesz skontaktować się ze mną mailowo: marcin.rakowski@decathlon.com. Do zobaczenia na biegowych ścieżkach!
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Polub artykuł
Komentarze Chmurka komentarza
Udostępnij
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE ARTYKUŁY

BIEGANIE

Sportowcy jednak czas liczą. Przegląd zegarków sportowych

Sportowcy jednak czas liczą. Przegląd zegarków sportowych
BIEGANIE

4 ćwiczenia dla biegacza - zadbaj o formę!

4 ćwiczenia dla biegacza - zadbaj o formę!
BIEGANIE, SPORT W ŻYCIU

Oddychaj bez przeszkód, pokonaj alergię

Oddychaj bez przeszkód, pokonaj alergię

ŚLEDŹ
DECATHLONPOLSKA
NA INSTAGRAM

#SprawdzaSiewSporcie #SportzDecathlon #PasjaDoSportu