WYBIERZ DYSCYPLINĘ SPORTU

Walczysz o każdą sekundę? Sprawdź recenzję butów Kalenji Kiprun KS Light

21 grudzień 2019
#SPRZĘT

Każdemu z nas buty marki Kalenji kojarzą się w różny sposób.  Często jako pierwsze buty początkujących biegaczy, tańszy wybór względem konkurencji albo „nigdy więcej, wolę dołożyć i kupić coś markowego”. Parę lat temu zgodziłbym się z tymi opiniami.


W ostatnim czasie wiele się zmieniło i często można spotkać pozytywne opinie na temat modeli butów Kalenji, szczególnie w segmencie butów startowo – treningowych, gdzie na linii startu z roku na rok powiększa się grono biegaczy w tych butach.

Sam miałem okazję przetestować Kalenji Kiprun KS Light. Szukałem modelu do przebiegnięcia półmaratonu. Wahałem się między Kiprunem KS, a KD. Te drugie były lżejsze i bardziej dynamiczne, ale za to, w moim odczuciu, twardsze i za mało komfortowe na wysiłek w czasie 1:17-1:18. Obawiałem się urazu, obicia stopy itd. Chciałem z satysfakcją i bezpiecznie dobiec do mety, w myśl zasady „nie sprawdzamy nowych rzeczy na zawodach” – bo po co niepotrzebnie ryzykować?

Fot 1. Cezary Bednarz

Kalenji Kiprun KS Light z pozoru nie należą do lekkich – waga 290 g dla rozmiaru 43 EU (27,5 cm). Podeszwa typowo na asfalt. Przyrównałbym ją do bieżnika opony samochodowej, gdzie rowki maja między sobą mało przestrzeni. Taka konstrukcja podeszwy buta daje nam lepszą przyczepność na twardej nawierzchni, szybsze przetaczanie stopy i stabilność.

Fot 2. Cezary Bednarz

Cholewka i dopasowanie – tutaj zostałem miło zaskoczony. Cholewka wykonana z siateczki wyciętej laserowo. Jeden elastyczny materiał z naciętymi rowkami pozwala na wyeliminowanie przeszyć tak bardzo lubiących obcierać nasze stopy. Wycięte rowki zwiększają dopasowanie cholewki i cyrkulację powietrza wewnątrz buta. Nalany syntetyczny cienki materiał w czubie buta oraz przy łuku stopy dają nam duże wsparcie w tych rejonach. Sztywność i wsparcie cholewki jest wyważona na korzyść elastyczności.  Stopa w bucie przez cholewkę nie jest nadmiernie blokowana w trakcie szybszego biegu.

Solidnie zabudowana jest pięta. Cały zapiętek w Kalenji Kiprun KS Light jest sztywny. Ten element daje stopie największą stabilność. Ustawia nam ją w kierunku biegu, a w fazie zmęczeniowej w trakcie długiego wysiłku zapewni nam stabilizację. Szczególnie ważny element dla biegaczy atakujących z pięty, a nie z śródstopia.

Fot 3. Cezary Bednarz

Gdy zajrzymy do środka buta w strefie pięty od razu rzuci nam się w oczy zagłówek z gąbki   okalający piętę 🙂 Cały zapiętek od środka nie jest usłany gąbką. Miękki materiał pojawia się w górnej części zapiętka, dochodzi aż do sznurówek. Takie rozwiązanie odchudza nam buta z wagi, ale co najważniejsze zapewnia idealne dopasowanie. Przestrzeń poniżej kostki jest otoczona miękkim materiałem.

Fot 4. Cezary Bednarz

Na idealne przyleganie ma też wpływ konstrukcja języka. Bardzo mnie zaintrygowała. Język jest wykonany z cienkiego materiału, a w strefie grzbietu stopy ten materiał jest grubszy. Takie rozwiązanie chroni nas przed uciskiem i obtarciami w momencie, gdy nasza stopa puchnie i zaczyna napierać na sznurówki. Język buta jest naprawdę szeroki, widać to. Pierwszy raz spotkałem się z takim rozwiązaniem. Jakby miał z boku małe „skrzydełka”. Przy mierzeniu buta wiele razy się podwijał. Gdy nauczymy się dobrze nakładać buty, poświęcimy trochę czasu, żeby „skrzydełka” nam się nie rolowały, to zobaczymy jak język buta wspaniale otacza nasze grzbiet stopy i idealnie przylega. Przez to w trakcie biegu ten element nie ma prawa rolować się czy przesunąć.

Fot 5. Cezary Bednarz

Wcześniej wspomniany „zagłówek” dla pięty wraz z „skrzydełkami” w języku buta dają nam niesamowite dopasowanie. Naprawdę czuć je. Wrażenie przylegania całej cholewki potęguje wąski profil przodu buta. Po pierwszej przymiarce czułem, że może być za ciasno. Z tego względu wziąłem dwa rozmiary do testowania. Po jeszcze jednym mierzeniu, po całym dniu na nogach pozostałem przy  krótszej parze. Jeśli mamy szeroką stopę i wybierzemy większy rozmiar niż zwykle, możemy się liczyć z ocieraniem się pięty o zapiętek – brak grubej gąbki, która by mogła podtrzymać piętę. Z tego powodu warto dokładnie przymierzyć buty i ocenić czy ucisk cholewki na boki stopy i wąski profil nie będzie nam przeszkadzał.

Fot 6. Cezary Bednarz

Ochronę stopy oprócz sztywnego zapiętka zapewnia w strefie pięty pod podeszwą K-Ring – krążek z pustą przestrzenią w środku,  zapewniający ochronę dla tylnej części stopy. Wolna przestrzeń w ringu

odpowiedzialna jest za rozpraszanie energii powstałej w trakcie uderzenia pięty o podłoże. Oba elementy się uzupełniają. Zapiętek stabilizuje, a K-Ring amortyzuje.

Za komfort i w szczególności za dynamikę odpowiada pianka Kalensole. Faktycznie but jest miękki w porównaniu do treningówek, w których obecnie klepię kilometry. Ta miękkość była jednym z decydujących czynników w wyborze Kalenji Kiprun KS Light, biorąc pod uwagę dystans półmaratoński.

Fot 7. Cezary Bednarz

Mimo, że nie jest to but w 100 % startowy, to dawał wrażenie przypominające bieg po bieżni tartanowej. W moim przypadku brak w podeszwie wsporników z plastiku, jej elastyczność charakteryzująca się reaktywnością przypomniała mi czasy ścigania się po tartanie. Miałem wrażenie jak podeszwa poddaje się mojej stopie. Wcale nie przeszkadza, a wręcz pomaga mi kiedy dociskam z tempem i mocno akcentuję bieg przez śródstopie. Podobnie czułem się w kolcach. Miękkość buta w żaden sposób nie tłumiła mojej siły, jak w przypadku treningówek. Im szybciej biegłem, bardziej uderzałem o podłoże, tym wyraźniej było czuć dynamikę pianki i elastyczność podeszwy.

Fot 8. Cezary Bednarz

Na ostatnich 400 metrów podczas 6 Półmaratonu Praskiego Kalenji Kiprun KS Light pokazał jeszcze jedną ważną cechę, niewidoczną na pierwszy rzut oka. W momencie gdy ktoś nas wyprzedza parę set metrów przed metą i mówi „Dawaj! Ciśnij”, a Ty już nie masz siły i myślisz o tym, żeby tylko dobiec i mieć wszystko za sobą, widzisz tylko oddalające się plecy innego zawodnika… Robi się nam żal i za chwilę rodzi się sportowa złość 🙂 Ciśniesz ile masz sił. Doganiasz gościa i jesteś przed nim na mecie 🙂

Kalenji Kiprun KS Light dzięki piance Kalensole, elastycznej podeszwie, dopasowaniu cholewki pomógł mi w ważnym momencie biegu. 150-100 m przed metą już opadałem z sił. Czułem, że przebieram nogami w miejscu. W tym momencie do akcji wkracza Kalenji Kiprun KS Light. Buty wspomogły mój rytm biegu. Pomimo potwornego zmęczenia moje nogi nadal kręciły na dużej kadencji. Czułem jak z „wysokiego’ kolana zagarniam wszystko, co jest przede mną. Posuwam się do przodu, trzymam prędkość. Niesamowite uczucie. Zawodnik będący chwilę przede mną został wyprzedzony, a mój finisz obroniony.

Fot 9. Cezary Bednarz

Sytuacja opisana wyżej pokazuje dlaczego na zawody wybiera się startówki. W takich momentach mają nam dawać przewagę. Kalenji Kiprun KS Light mi ją zapewnił.

Autor: Cezary Bednarz

Polub artykuł
Komentarze Chmurka komentarza
Udostępnij
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE ARTYKUŁY

BIEGANIE

Sportowcy jednak czas liczą. Przegląd zegarków sportowych

Sportowcy jednak czas liczą. Przegląd zegarków sportowych
BIEGANIE

4 ćwiczenia dla biegacza - zadbaj o formę!

4 ćwiczenia dla biegacza - zadbaj o formę!
BIEGANIE, SPORT W ŻYCIU

Oddychaj bez przeszkód, pokonaj alergię

Oddychaj bez przeszkód, pokonaj alergię

ŚLEDŹ
DECATHLONPOLSKA
NA INSTAGRAM

#SprawdzaSiewSporcie #SportzDecathlon #PasjaDoSportu