WYBIERZ DYSCYPLINĘ SPORTU

Jak odbyć trekking w Himalajach? TOP 10 porad!

09 maj 2019

Po artykule, w którym przedstawiłem szacowany koszt trekkingu pod Mount Everest pora pójść o krok dalej. Tym razem skupimy się na zasadach, które powinny znacząco wpłynąć na nasze wydatki, tak abyśmy z Nepalu nie wracali z pustym portfelem. Jak odbyć trekking w Himalajach? Zapraszam do lektury! 

Dla zobrazowania pobawimy się nieco liczbami – przygotowałem symulację tego ile możemy przyoszczędzić stosując się do danej porady. Wszystkie wyliczenia dotyczą miesięcznego trekkingu. Po raz kolejny pakujemy plecak i ruszamy w Himalaje!

Fot 1. Radzimir Burzyński | Początki mojego trekkingu. Wioska Sete i napotkane maleństwo z bluzą o wymownym nadruku "I love Nepal”

1. Zrezygnuj ze spożywania alkoholu

Tak wiem, pokusa, aby po długim i wymagającym dniu trekkingu napić się wieczorem „nektaru bogów” jest ogromna, ale przestrzegam – ceny alkoholu w Himalajach są wygórowane i może to być jeden z tych niepozornych i ukrytych kosztów, który znacząco wpłynie na Twój ostateczny rozrachunek.

Ile oszczędzasz?

400 zł - przy założeniu, że każdego dnia odpuścisz sobie wieczorem jedno piwo, które kosztuje ok. 400 NPR = 13,70 zł.

2. Odpuść sobie słodkości

Kolejna z zachcianek, której trudno się oprzeć, gdy wchodzimy do lodge. Pół biedy, gdy tylko zajrzysz w menu, a możesz znaleźć tam cuda, takie jak szarlotkę, pudding czy brownie. Dużo trudniej o asertywność, kiedy wszystkie te pyszności wołają do Ciebie z witryn miejsc, w których się zatrzymujesz, a masz za sobą długi i trudny dzień.

Ile oszczędzasz?

205 zł - zakładając, że chęć na lokalne słodkości najdzie Ciebie 3 razy w tygodniu, dzięki powiedzeniu sobie stanowczo „nie” zaoszczędzisz taką właśnie kwotę.

Fot 2. Radzimir Burzyński | Na trekkingu staraj się wybierać potrawy pożywne, a nie jedynie dobrze wyglądające. Owsianka i naleśnik z miodem i bananami

3. Zacznij swój trekking z Jiri/Shivalaya zamiast z Lukli

Obecnie większość trekkerów udaje się samolotem z Katmandu do Lukli. Stąd na wysokości 2800 m n.p.m. rozpoczyna swój marsz pod Everest. Na trasie tej lot w jedną stronę kosztuje 180 $, co w przypadku Twojej decyzji o udaniu się samolotem w obie strony daje kwotę prawie 1400 zł. Co możesz z tym zrobić? Zaproponuję dwa wyjścia:

a) Autobus z Katmandu do Jiri bądź Shivalaya. Czas, aby dostać się z Shiyalaya do Lukli to zazwyczaj dodatkowe 5-6 dni trekkingu.

b) Jeep do Phaplu. Zasada ta sama. Jedziemy jeepem do Phaplu skąd mamy 2-3 dni drogi do Lukli.

Poza zaoszczędzonymi rupiami zyskujesz lepszą aklimatyzację, możliwość odwiedzenia mniej skomercjalizowanych wiosek w regionie Khumbu, no i przede wszystkim masz więcej czasu, aby nacieszyć się Himalajami.

Ile oszczędzasz?

a) 760 zł 1386 zł (loty) – 165 zł (12 noclegów) – 51 zł (przejazdy autobusem) – 410 zł (12 dni wyżywienie)

b) 998,50 zł 1386 zł (loty) – 82,50 zł (6 noclegów) – 100 zł (przejazd jeepem) – 205 zł (6 dni wyżywienie)

Czyli paradoksalnie oszczędzasz będąc dłużej w Nepalu!

Fot 3. Radzimir Burzyński | Zakurzony i głośny dworzec Ratna Park w Katmandu może nie zachęca do odbycia trasy autobusem, dzięki temu wyborowi oszczędzamy jednak kilkaset złotych

4. Zastanów się czy konieczne jest wynajęcie przewodnika i portera

Większość szlaków trekkingowych jest albo dobrze oznaczona, albo odpowiednio wydeptana. Jeżeli więc zastanawiasz się nad tym czy wynająć przewodnika lub portera ze względu na ten czynnik to uwierz – szansa, że się zgubisz jest naprawdę mała. Dzięki przewodnikowi na pewno dowiesz się dużo więcej o kulturze i historii Nepalu. Nigdy jednak żaden przewodnik prowadząc inne grupy nie odmówił mi pomocy bądź udzielenia odpowiedzi na pytanie. Portera wynajmowałbym jedynie, gdy masz problemy zdrowotne, ale uparłeś się właśnie na trekking w najwyższych górach świata. Osoba taka jest w stanie zabrać ze sobą bagaż nawet 30 kg.

Ile oszczędzasz?

Dzienna stawka portera waha się zazwyczaj od 50 do 80 zł, natomiast przewodnik życzy sobie od 80 do 150 zł za każdy dzień swojej usługi. Ceny są bardzo zależne od jakości oferowanych usług oraz naszych zdolności negocjacyjnych.

Fot 4 Radzimir Burzyński | Grudzień to także dobry czas, aby odbyć trekking w Himalajach. Możemy spodziewać się wtedy ciepłych i słonecznych dni, błękitnego niebo, ale i zimnych nocy...

5. Wybierz się na trekking po sezonie

Sezon pod Everestem to miesiące październik – listopad bądź marzec – kwiecień. Podczas ostatniej wizyty w Himalajach na czas mojej wyprawy celowo wybrałem grudzień. A pogodę wciąż miałem idealną. Dzięki temu na szlakach jest już dużo luźniej, a ceny w lodge można sporo obniżyć. Po sezonie gospodarze często będą skłonni przenocować nas za najniższą kwotę, bo wiedzą, że zarobią na serwowanych nam posiłkach.

Ile oszczędzasz?

70 zł - zakładając, że podczas miesięcznej wyprawy uda się Tobie zejść z ceny u jednego gospodarza na czterech, natomiast jeżeli jesteś urodzonym negocjotorem to w większości miejsc coś utniesz. Za nocleg płacimy od 3,50 zł (100 NPR) do 17 zł (500 NPR).

Oszczędność może wydawać się śmieszna, ja wychodzę jednak z założenia, że ta praktyka pozwoli mi chociażby na „darmowy” przejazd autobusem z i do Jiri/Shiyalava.

6. Zainwestuj w filtr bądź tabletki do uzdatniania wody

Im wyżej będziesz się znajdować, tym woda będzie droższa. Na trasie trekkingu znajdziesz mnóstwo miejsc, skąd będziemy mogli pobrać wodę. Należy jednak pamiętać, aby wodę uzdatnić do picia.

Ile oszczędzasz?

200 zł - nawet biorąc pod uwagę, że wypijesz dziennie tylko 1 l wody. W Katmandu bądź Shivalaya za 1 l zapłacimy 0,85 zł (25 NPR), a pod Everestem nawet 14 zł (400-450 NPR). Tabletki do uzdatniania wody w Katmandu oraz Namche Bazaar kosztują niecałe 7 zł.

7. Zabierz ze sobą panel słoneczny

Jeżeli jesteś już szczęśliwym posiadaczem panelu słonecznego, bądź ktoś z Twoich znajomych taki posiada, dobrze będzie wygospodarować na niego dodatkowe miejsce w plecaku.

Ile oszczędzasz?

200 zł – gdy każdego dnia będziesz chciał podładować sprzęt elektroniczny. Ładowanie urządzeń (telefon, laptop itp.) do 100% baterii w regionie Khumbu kosztuje zazwyczaj od 3,50 zł (100 NPR) do 17 zł (500 NPR).

Fot 5. Radzimir Burzyński | Zabranie ze sobą panelu słonecznego TREK 500 pozwoliło mi zaoszczędzić sporo grosza. Na drugim planie Thamsherku (6623 m n.p.m.)

8. Kąp się na trasie trekkingu, a nie w lodge

Porada, która wzbudzi pewnie najwięcej kontrowersji. O co chodzi? Za ciepłą kąpiel w lodge także musimy zapłacić. Można to jednak obejść. Na trasie znajdziesz mnóstwo miejsc do czerpania wody, można się w nich przemyć. Ja robiłem tak przeważnie koło godziny 12, kiedy to słońce znajdowało się najwyżej. Ciekawym rozwiązaniem jest również pytanie ludzi o możliwość wymycia się w ich okolicy – otwiera to wiele nowych przypadkowych znajomości, a nam pomoże lepiej poznać i zrozumieć świat w którym żyją Nepalczycy.

Ile oszczędzasz?

100 zł - gdyby przyoszczędzisz na kąpieli w lodge co trzeci dzień na swojej wyprawie. Koszt wykąpania się to zazwyczaj 10 zł (300 NPR) do 17 zł (500 NPR).

Fot 6. Radzimir Burzyński | Ogólnodostępny kran napotkany podczas drugiego dnia trekkingu. Przez miejscowych używany głównie do prania ubrań, mnie posłużył do zażycia rześkiej kąpieli

9. Sprawdzaj i negocjuj ceny w kilku miejscach

Przeważnie wioski, w których zostajesz na noc mają co najmniej kilka lodge. Oczywiście po całym dniu trekkingu trudno jest zmotywować się do tego, aby obejść jeszcze kilka miejsc i porównać ceny. Mój przykład w niewielkiej Thukli (4630 m n.p.m.) pokazuje jednak, że warto bo ceny potrafią być bardzo zróżnicowane.

W wiosce tej znajdują się dwa miejsca w których możemy zatrzymać się na nocleg lub/i posiłek. Na początku zajrzałem do wyglądającego na lepiej zagospodarowany Kalapathar Lodge, po czym zszedłem 50 m niżej do Yak Lodge. Cena noclegu w tym drugim była 5-cio krotnie niższa, a posiłki 2 razy tańsze.

Fot 7. Radzimir Burzyński | Namche Bazaar - nieoficjalna stolica regionu Khumbu ma najbardziej rozbudowaną bazę noclegową. Ceny w znajdujących się obok siebie lodge potrafią być zaskakująco różne

10. Zapytaj Nepalczyków o realne ceny pamiątek

Po powrocie z trekkingu bądź będąc jeszcze w Namche Bazaar pewnie będziesz chciał kupić coś co będzie przypominało Tobie o tej niezwykłej przygodzie. Będąc w Thamel – turystycznej dzielnicy Katmandu, każdy znajdzie coś dla siebie. Jeżeli uda się Tobie zawrzeć znajomość z jakimś Nepalczykiem warto wcześniej zapytać o rzeczywiste ceny produktów. Dlaczego? Bo na Thamel nie ma zasad, wszystko kosztuje tyle ile będziemy skłonni za rzecz zapłacić.

Ile oszczędzasz?

Przykładowe ceny dla turystów i dla miejscowych:

Ceny te uzyskałem od miejscowych sprzedawców, z którymi udało mi się zaprzyjaźnić po powrocie z trekkingu. Jak widzisz różnice są znaczne...

Fot 8. Radzimir Burzyński | Po dłuższej znajomości i wielu przegadanych wieczorach Madan (po lewej) oraz Yubaraj nie mieli problemów, aby podać mi jak kształtują się ceny na stoiskach w Thamel

Podusmowanie

Często ludzie pytają mnie, skąd biorą się różnice pomiędzy szacowanymi przeze mnie cenami, a tym co znajdują w internecie. Odpowiedź jest prosta – Twoja wiedza, samodyscyplina i przede wszystkim samodzielność pozwolą wydać dużo mniejszą kwotę w Himalajach. Przygotowane zestawienie ma pokazać, ile jesteś w stanie przyoszczędzić przy odpowiednim nastawieniu i zmianie pewnych nawyków. Wszystko po to, aby uświadomić Tobie, że wszystko w naszych rękach.

Jak pewnie zauważyłeś zastosowanie niektórych porad przynosi większe (zrezygnowanie z przewodnika, autobus bądź jeep zamiast lotu), a innych dużo skromniejsze (kąpiel pod chmurką) oszczędności. Sumując jednak jesteśmy w stanie odbyć ten sam trekking oszczędzając nawet kilka tysięcy złotych. Warto pamiętaj jednak, że Himalaje mają być przede wszystkim przyjemnością, więc tylko od Ciebie zależy, które porady wcielisz w życie. Do zobaczenia w Himalajach! :)

Radzimir Burzyński Decathlon Opole
Na co dzień możesz mnie spotkać w sklepie Decathlon Opole – chętnie podpowiem nie tylko na temat sprzętu, ale również doradzę nieco w kwestii turystycznych wycieczek. Uwielbiam górskie wędrówki, przebywanie na łonie natury, a w wolnej chwili lubię pobiegać. Możesz również skontaktować się ze mną mailowo: radzimir.burzynski@decathlon.com. Do zobaczenia w podróży!
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Na co dzień możesz mnie spotkać w sklepie Decathlon Opole – chętnie podpowiem nie tylko na temat sprzętu, ale również doradzę nieco w kwestii turystycznych wycieczek. Uwielbiam górskie wędrówki, przebywanie na łonie natury, a w wolnej chwili lubię pobiegać. Możesz również skontaktować się ze mną mailowo: radzimir.burzynski@decathlon.com. Do zobaczenia w podróży!
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Polub artykuł
Komentarze Chmurka komentarza
Udostępnij

ŚLEDŹ
DECATHLONPOLSKA
NA INSTAGRAM

#SprawdzaSiewSporcie #SportzDecathlon #PasjaDoSportu