WYBIERZ DYSCYPLINĘ SPORTU

Test pływadełka Float Tube FLTB – 5 Caperlan

16 lipiec 2019

W Polsce coraz większą popularnością wśród spinningistów zaczynają cieszyć się pływadełka. Koncepcja jednoosobowej jednostki pływającej z napędem nożnym, zwanym belly boat, zrodziła się w Stanach Zjednoczonych i był on wykorzystywany przez tamtejszych muszkarzy do połowu ryb łososiowatych.

Decathlon wyszedł naprzeciw oczekiwaniom wędkarzy i zaproponował swój własny model belly boat’a sygnowany marką Caperlan. Postanowiłem sprawdzić go w akcji. Jak się spisał? Sprawdźcie!

Fot 1. Fabian Heczko | Pływadełko w całej swej okazałości

Pierwsze wrażenia

Długi czas zastanawiałem się, gdzie wybrać się w „dziewiczy rejs” na nowym środku pływającym. Wybór padł na niewielkie, schowane w lesie jeziorko, dosyć mocno porośnięte trzciną oraz liliami wodnymi przy brzegach, obfitujące w liczne szczupaki oraz okonie. Na owym akwenie jest tylko jedno miejsce, gdzie można łowić w miarę komfortowo z brzegu. Ale, jak to zazwyczaj bywa, najczęstsze ataki szczupaków w drobnicę, były poza zasięgiem rzutu, na drugim końcu jeziora, do którego nie sposób było dostać się linią brzegową. Na miejsce przyjechałem o brzasku, wyciągnąłem pływadełko wraz pompką z pokrowca, i po niespełna pięciu minutach FLTB-5 był gotowy do akcji.

Fot 2. Fabian Heczko | Przygotowanie pływadełka do akcji zajmuje około 5 minut

Sam moment wodowania był nieco stresujący, ale i ekscytujący, wszak nigdy do tej pory nie miałem okazji pływać na tego typu sprzęcie. Samo sterowanie okazało się bardzo intuicyjne, a cztery komory o łącznej wyporności 130 kg, dawały mi poczucie pewności, że nic złego się nie wydarzy. Wystarczyło kilka machnięć płetwami i znalazłem się na środku jeziorka, a moim oczom ukazały się miejsca, o których istnieniu do tej pory nawet nie miałem pojęcia. Mogłem obrzucać każde zakole, każdą przerwę w liliach, każdy szuwar trzcinowy czy pod zwisającą koronę drzewa nad lustrem wody. Czułem się jakbym był na zupełnie nowym łowisku, a przecież łowię w tym miejscu już dobre kilka lat.

Udało mi się zaobserwować nieduże stadko kleni zgrupowanych przy wypływającym z jeziora strumyku. Mało tego, dałem radę podpłynąć na tyle bezszelestnie, że te zauważyły mnie dopiero jak byłem około półtora metra od nich, a przecież wiadomo jak bardzo płochliwą rybą jest kleń. Złowiłem tego dnia kilka miarowych szczupaków, a sześć godzin, które spędziłem na wodzie minęły mi w mgnieniu oka. Dawno tak dobrze się nie bawiłem będąc na rybach!

Po kilku próbach na mniejszych jak i tych nieco większych zbiornikach, postanowiłem przetestować pływadełko na rzece o niewielkim uciągu. W tym celu udałem się na stare koryto Odry płynące w centrum Opola zwanym Młynówką. Wziąłem ze sobą kotwicę siedmiokilogramową, której używam pływając na pontonie, w razie gdyby nurt jednak okazał się zbyt duży. Co prawda uciąg był odczuwalny, lecz bez problemu można było go skontrować ruchami płetw. Kotwica okazała się zbędna i przeleżała cały wyjazd w torbie Bakkan XL dołączonej do pływadełka. Choć nie udało się podczas tego wyjazdu nic złowić, to wrażenia i widoki rekompensowały to w zupełności.

Fot 3. Fabian Heczko | Płyniemy! :)

 Zalety pływadełka Float Tube FLTB – 5 Caperlan

Jednymi z ważniejszych zalet tego pływadełka, które chciałbym wyróżnić, są jego kompaktowe wymiary i lekkość. Belly boat mieści się do torby transportowej o wymiarach 75 cm x 44 cm x 10 cm i waży zaledwie 6 kilogramów. Zmieści się bez problemu do każdego bagażnika samochodowego. Zdarzało mi się również kilka razy przewozić pływadełko na rowerze – dzięki wygodnemu, regulowanemu paskowi na ramię. FLTB – 5 po napompowaniu ma wymiary 115 cm szerokości na 145 cm długości i jeżeli nie chcesz ciągle rozkładać i składać, można go spokojnie w całości zmieścić w bagażniku busa lub po prostu przewozić na dachu samochodu, spinając pasami transportowymi. Jeżeli zaś mieszkasz niedaleko akwenu, na którym chciałbyś łowić przy pomocy pływadełka Caperlan, wystarczy założyć je na plecy i wyruszyć nad wodę.

Fot 4. Fabian Heczko | Pływadełko waży zaledwie 6 kilogramów

FLTB – 5 w połączeniu z płetwami Float Tube Caperlan (niestety nie są dołączone do zestawu), staje się całkiem szybką, zwrotną i bezszelestną jednostką. Na niedużym zbiorniku można w krótkim odstępie czasowym przepłynąć całe łowisko wzdłuż i wszerz. Tutaj szybkość płynięcia zależy od naszej tężyzny fizycznej oraz od zastosowanych płetw. Zdecydowaną przewagą pływadełka nad łodzią czy pontonem jest to, że do miejscówki możemy dopłynąć całkowicie bezgłośnie, tak że ryba nawet nie będzie się nas spodziewała.

Pływadełko wyposażone jest w cztery komory, dzięki czemu nawet jeżeli dojdzie do przebicia, którejś z bocznych komór – jesteśmy w stanie (oczywiście zachowując opanowanie i spokój), dopłynąć bez problemu do brzegu, polegając jedynie na pozostałych trzech komorach. Warto w tym miejscu wspomnieć również o kamizelce ratunkowej, którą należy mieć na sobie każdorazowo podczas łowienia na pływadełku. Osobiście używam kamizelki ratunkowej automatycznej LJ 150 N AIR TRIBORD. Pod ubraniem praktycznie nie zajmuje żadnego miejsca oraz nie krępuje ruchów, a w razie niespodziewanej kąpieli pastylka solna rozpuszcza się, przebijając nabój ze sprężonym dwutlenkiem węgla i pompuje kamizelkę w kilka sekund. Skoro już o bezpieczeństwie mowa, FLTB – 5 posiada wbudowaną matę z podziałką półmetrową, która pełni też rolę pasa bezpieczeństwa. Bardzo przydatna rzecz, zapobiegająca przed wychyleniem się i wpadnięciem do wody.

Fot 5. Fabian Heczko | Pływadełko jest wyposażone w 4 komory

Kiedy po raz pierwszy wyciągnąłem belly boata z pokrowca byłem mile zaskoczony wysoką jakością wykonania produktu. Materiały są ze sobą dobrze spasowane, a wszelkie szycia poprowadzone naprawdę precyzyjnie. Górna część (niebiesko-pomarańczowa) wykonana jest z materiału P600 i jest on nieco szorstki lecz przyjemny w dotyku, zaś dolna część wykonana jest z czarnej plandeki PVC o grubości 0,45mm, a komory z białego PVC również o grubości 0,45mm. W zestawie otrzymujemy zestaw naprawczy na wypadek przebicia jednej z komór. Komory boczne są wyposażone w zawory boston, natomiast komora oparcia i siedziska posiadają zawory typu mini boston.

Do pływadełka Caperlan dołączone są trzy odpinane i zarazem wodoodporne torby, w rozmiarach S, M i XL na sprzęt wędkarski o łącznej pojemności prawie dwudziestu litrów. Najmniejsza z nich ma pojemność 3,4 litra i wymiary 16 x 18 x 12cm, torba w rozmiarze M to już pojemność 5,4 l i 24,5 x 128,5 x 12cm, zaś największa z nich to aż 10,7 l pojemności i wymiary 38 x 23,5 x 12 cm. Spokojnie pomieszczą niejedno pudełko z przynętami, przypony stalowe, agrafki i inne akcesoria. Przy dłuższym łowieniu torby mogą posłużyć jako podłokietniki. Na lewej komorze zamontowano także uchwyt na wędkę, gdzie możemy włożyć nasz kij podczas zmiany zestawu lub przepływania na inne miejsce.

Fot 6. Fabian Heczko | Do pływadełka Caperlan dołączone są trzy odpinane i zarazem wodoodporne torby

Na koniec kilka słów o samym siedzisku. Po pierwsze jest ono kilka centymetrów nad powierzchnią wody, dzięki czemu, zwłaszcza w chłodniejsze dni, zapewni nam odpowiednią izolację termiczną. Siedząc na FLTB – 5 nogi są w wodzie gdzieś do wysokości kolan. Siedzisko posiada wcięcia na nogi, dzięki czemu nie krępuje ruchu nóg w wodzie. Jeżeli chodzi o oparcie, to możemy regulować kąt, dzięki czemu możemy pozycji w pełni wyprostowanej lub lekko odchylonej. Siedzisko mogę określić jako bardzo komfortowe i nawet po sześciogodzinnym łowieniu nie odczułem żadnych oznak zmęczenia czy bólu pleców.

Wady pływadełka Float Tube FLTB – 5 Caperlan

Chcąc łowić z pływadełka należy uprzednio sprawdzić prognozę pogody. O ile deszcz (jeżeli zabierzemy ze sobą kurtkę przeciwdeszczową) nie jest większym utrudnieniem, tak silny wiatr może nam skutecznie uprzykrzyć łowienie z belly boata. Raz podczas łowienia na FLTB – 5 załamała się pogoda i po niespełna godzinie musiałem zakończyć wędkowanie, gdyż wiatr na jeziorze na tyle się rozpędził, że co chwilę znosiło mnie w trzcinowisko.

Fot 7. Fabian Heczko | Szkoda, że w zestawie do pływadełka nie są dołączone wiosła

Kolejną wadą konstrukcji, jest prawdopodobnie (bo jeszcze nie miałem okazji) brak możliwości łowienia na rzekach o silnym uciągu. Gdyby pływadełko było dodatkowo wyposażone w zestaw wioseł, można by spróbować podjąć się takiego przedsięwzięcia. Być może w przyszłości inżynierowie zespołu Caperlan opracują model następnej generacji, pozwalający na pływanie również na rzekach o nieco szybszym nurcie. Czas pokaże.

Ostatnią wadą jest fakt, że podczas holu wielkiej i silnej ryby, tak naprawdę ona nas holuje, a nie my ją. Oczywiście, możemy w takiej sytuacji zastosować kotwicę i problem z głowy.

Rejestracja pływadełka

Chcąc łowić na wodach Polskiego Związku Wędkarskiego, osoba posiadająca pływadełko jest zobowiązana do zarejestrowania go w Starostwie Powiatowym w Wydziale Ochrony Środowiska. Wybierając się do Starostwa, należy zabrać ze sobą dowód osobisty oraz dokumenty jednostki pływającej (w tym wypadku instrukcję dołączoną do zestawu). Koszt takiej rejestracji to około siedemnastu złotych i jest ona ważna dożywotnio. Otrzymamy zaświadczenie o zarejestrowaniu pływadełka z jego numerami rejestracyjnymi, które mamy obowiązek nanieść na prawą i lewą burtę przy pomocy markera lub specjalnych wodoodpornych naklejek. Jeżeli zaś będziesz łowić tylko i wyłącznie na łowiskach komercyjnych i prywatnych, na których właściciel wyraża zgodę na połów ze środka pływającego, to rejestracja nie będzie Tobie potrzebna.

Fot 8. Fabian Heczko | Chcąc łowić na wodach Polskiego Związku Wędkarskiego, osoba posiadająca pływadełko jest zobowiązana do zarejestrowania go w Starostwie Powiatowym w Wydziale Ochrony Środowiska

Zastosowanie pływadełka Float Tube FLTB – 5 Caperlan

Pływadełko zostało zaprojektowane przede wszystkim z myślą o wędkarzach łowiących na spinning oraz na muchę, na łowiskach o utrudnionej dostępności. Myślę, że mogłoby równie dobrze posłużyć karpiarzom chcącym wywieźć zestawy lub do donęcania miejscówki. To samo tyczy się sumiarzy łowiących stacjonarnie, przy jego pomocy mogliby bez problemu wywozić i montować zestawy z żywcem na wodach stojących. Łowienie na spławik batem lub odległościówką, też wydaje mi się nie najgorszym pomysłem, potrzebna będzie tylko kotwica, aby nie odpływać od zanęconego prędzej miejsca.

9. Fabian Heczko | A po skończonym wędkowaniu możemy w łatwy sposób złożyć pływadełko i ruszyć z nim w drogę powrotną

Podsumowanie testu

Pływadełko Float Tube FLTB – 5 Caperlan to w pełni bezpieczne oraz komfortowe pływadełko, stworzone z pasją i z dbałością o najmniejsze detale. Łowienie z niego dostarcza każdorazowo dawki niesamowitych emocji oraz czystej frajdy. Mogę je polecić każdemu, kto uwielbia aktywnie łowić ryby. W skali dziesięciostopniowej z czystym sumieniem mogę wystawić mu wysoką ocenę 9/10. Mam nadzieję, że recenzja przypadła Ci do gustu i być może również Ty dołączysz do klubu FLTB – 5. Połamania!

Patryk Szwarcbach Decathlon Opole
Nazywam się Patryk i znajdziesz mnie w Decathlon Opole na działach Turystyka oraz Natura. Jeżeli masz jakieś pytania odnośnie sprzętu wędkarskiego, chcesz się poradzić lub po prostu najzwyczajniej w świecie porozmawiać „o rybach” zapraszam do Opola lub napisz pod adres: patryk.szwarcbach@decathlon.com
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Nazywam się Patryk i znajdziesz mnie w Decathlon Opole na działach Turystyka oraz Natura. Jeżeli masz jakieś pytania odnośnie sprzętu wędkarskiego, chcesz się poradzić lub po prostu najzwyczajniej w świecie porozmawiać „o rybach” zapraszam do Opola lub napisz pod adres: patryk.szwarcbach@decathlon.com
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Polub artykuł
Komentarze Chmurka komentarza
Udostępnij
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE ARTYKUŁY

WĘDKARSTWO

Wybór fotela karpiowego na przykładzie serii FULLBREAK

Wybór fotela karpiowego na przykładzie serii FULLBREAK
WĘDKARSTWO

Test torby karpiowej ALL IN ONE BAG

Test torby karpiowej ALL IN ONE BAG
WĘDKARSTWO

Kulki proteinowe z serii XTREM 900

Kulki proteinowe z serii XTREM 900

ŚLEDŹ
DECATHLONPOLSKA
NA INSTAGRAM

#SprawdzaSiewSporcie #SportzDecathlon #PasjaDoSportu