Fast czy Long? O butach Kiprun słów kilka - Wszystko dla sportu
top
8 czerwca 2018

Najlepiej szybko i długo, choć to też kwestia gustu, bo niektórzy zdecydowanie wolą szybko i krótko. Ale o co w ogóle chodzi? Oczywiście o buty, a dokładnie o buty z nowej kolekcji Kalenji: KIPRUN Fast i KIPRUN Long.

 

Kiprun Fast Kiprun Long
Fot 1. Jakub Rożko Fotografia | Fast czy Long?

 

 

     Jestem przekonana, że każdy biegacz zna to podekscytowanie towarzyszące pojawieniu się w sklepach nowych kolekcji. Ja na paczkę z butami czekałam z niesamowitą niecierpliwością, bo oba modele przymierzałam wcześniej  w sklepie i już wtedy wiedziałam, że to coś innego niż poprzednie modele Kalenji KIPRUN SD i KIPRUN LD.

Wybiegałam w nich naprawdę dużo kilometrów, zanim w ogóle zabrałam się do pisania opinii na ich temat. Pierwsze wrażenie mogło być przecież zgubne.

Pierwsze wrażenie?

 

     Podobno nie można go zrobić dwa razy, ale u mnie moje pierwsze odczucia sprawdziły się prawie idealnie. Nadmienię tylko, że wcześniej byłam wielką fanką KIPRUN LD (wybierałam je na krótsze i dłuższe biegowe wyprawy; dla mnie wygodne i bardzo komfortowe).

 

Kalenji KIPRUN Fast

 

Ja po pierwszej przymiarce już wiem czy chcę dany model czy nie i nigdy się nie pomyliłam. Zawiązuję sznurowadła, prostuję się i tak sobie myślę, że to jest to – zdecydowanie się polubimy. Wygodna cholewka, długie sznurowała, może jakby trochę bardziej płytkie niż SD, ale bardzo przyjemne. Już nie mogę się doczekać pierwszego treningu.

 

Kalenji KIPRUN Long

 

Tu wszystko musiało zagrać od razu, bo to następca moich ulubionych LD-ków. I owszem, buty są wygodne i wiedziałam, że pobiegam w nich nie raz, ale to nie była miłość od pierwszej przymiarki. A wszystko przez za krótkie sznurowała, które z trudem można było wiązać dwa razy, a ja muszę na dwa, bo inaczej mogę zabić się z powodu pułapki zastawionej przez moje własne buty.

 

Kiprun Fast Kiprun Long
Fot 2. Jakub Rożko Fotografia | Oba modele są dostępne w kilku wersjach kolorystycznych

 

Pierwsze wrażenie pierwszym wrażeniem, ale co dalej?

 

     Jedną i drugą parę przetestowałam chyba w każdych możliwych (biorąc pod uwagę czas i miejsce) okolicznościach: asfalt, las, krzaki, śnieg, deszcz, błoto (nienawidzę brudzić nowych butów), słońce, piasek, bieżnia, zajęcia grupowe, krótkie szybkie (jak na mnie szybkie treningi) i długie wybiegania. Uff… I oczywiście zwykłe chodzenie.

 

Kalenji KIPRUN Fast

 

Tak, to była miłość od pierwszych wspólnych chwil. Są lekkie i ultrawygodne. Bardzo dynamicze i chyba sama nazwa fast zmusza mnie do biegania szybciej (życiówka na 5 kilometrów zdobyta). Biorąc pod uwagę moje doświadczenia z SD bałam się dłuższego treningu (SD po 12/15 kilometrach były już dla mnie za twarde) A tu? Rewelacja! Nie czułam mniejszej amortyzacji.  Naprawdę przyjemnie ma się je na stopach.

 

Kalenji KIPRUN Long

 

Jakoś przyzwyczaiłam się do tych za krótkich sznurowadeł (odpowiedni technika i można je na dwa razy związać). Są bardzo amortyzowane i przez to dla mnie trochę ciężkie – idealnie sprawdzają się na długie spokojne wybiegania, wtedy noga się przyzwyczaja do wagi.

Babskie sprawy? Wygląd!

 

Kalenji KIPRUN Fast

 

Przepiękne trzy wersje kolorystyczne. Moje serce skradł wieczorny fiolet (to oficjalna nazwa producenta – są jeszcze żółte i fluorescencyjne koralowe – dla panów instrukcja: takie niby pomarańczowe). Do każdej wersji butów można dobrać odpowiedni kolor ubrań, co już w ogóle absolutnie skradło moje serce.

Na stronie internetowej w opisie butów widnieje informacja, że są to buty do biegania z prędkością powyżej 12 km/h – fajnie byłoby tak cały czas latać – bez obaw, jak będzie wolniej – nie wybuchną, ale faktycznie, gdy biegnie się szybciej, komfort jest niesamowity. Nie myślisz, że je masz.

 

Kalenji KIPRUN Long

 

W przypadku Longów mamy do czynienia z dwoma kolorami: różowym z elementami czarnego i czarnym ze złotymi wstawkami. Mnie urzekły różowe, ale mam mnóstwo znajomych, które zobaczyły czarne i się zakochały. To ładnie skrojony but, ale już na pierwszy rzut oka widać, że jest dość ciężki.

 

Kiprun Fast Kiprun Long
Fot 3. fotomaraton.pl | Sprawdzają się na płaskich trasach!

Czy polecam?

 

     Oczywiście! Z ręką na sercu. Dla mnie to doskonały wybór. Jeden i drugi model jest w tej samej cenie (249,99 PLN). Polubiłam oba (z lekką przewagą dla Fasta) i miałabym dylemat, gdybym musiała zdecydować się na jeden model, więc polecam oba.

 

Delikatna przewaga Kalenji KIPRUN Fast wynika z ich lekkości. Nigdy nie miałam takich butów (do wagi Longów trzeba się przyzwyczaić). But idealny jest wtedy, gdy biegniesz i nie pamiętasz, że masz coś na nogach. Ich wielki test odbył się na Poznańskim Półmaratonie. Rok czy dwa lata wcześniej do głowy by mi nie przyszło, żeby biec w modelu KIPRUN SD – KIPRUN LD był naturalnym wyborem. W tym roku wybrałam Fasty i to była najlepsza decyzja: dynamiczne, przyjemne, idealne.

 

Autor: Marta Pałucka

Oceń artykuł:
5 (100%) 4 votes