Sprawdzają się nawet na pustyni - test butów Kiprun Trail XT7 - Wszystko dla sportu
top
5 sierpnia 2019
3

Dzisiaj na tapetę wezmę buty Kiprun Trail XT7 od Kalenji by Decathlon. Recenzja ta będzie odrobinę recenzją blondynki bo na butach znam się tak sobie (nie oszukujmy się – w sumie nie znam się wcale). Jednak mogę Wam przekazać moją subiektywną opinię o tym, jak się w nich biega – a przebiegłam w nich już całkiem sporo. 

 

Moja przygoda z tym modelem zaczęła się już w zeszłym roku, kiedy postanowiłam wypróbować go w biegach OCR (czyli biegach z przeszkodami). Do tego typu zadań sprawdzają się wyśmienicie, duży bieżnik (czasem w recenzjach użyte jest słowo agresywny, ale trochę nie wiem co to znaczy, więc nie chciałabym wprowadzić Was w błąd) sprawia, że nie ześlizgniecie się z żadnej ścianki. Wiem, jak pokonywać przeszkody i gwarantuję Wam, że przeszkody w połączeniu z Trail XT7 nie mają szans – buty stabilnie trzymają się podłoża, a kostka nigdzie nie ucieka.

 

Fot 1. Bolesław Sprawka | Buty stabilnie trzymają się podłoża, a kostka nigdzie nie ucieka

 

Dobrze. Przeszkody przeszkodami, ale jak sprawdzają się nasze Kipruny w starciu z dużym kilometrażem? Tutaj też miłe zaskoczenie. W kwietniu bieżącego roku biegłam maraton na Pustyni Wadi Rum i na ten start wybrałam właśnie XT7. Dały radę nawet bardziej niż sądziłam – nie dość, że stopy jak zwykle stabilnie trzymały się podłoża, to ponadto skończyłam z praktycznie brakiem odcisków, mimo długiego czasu w butach (ten maraton ukończyłam w czasie 5h50min – więc trochę mi to zajęło). Buty też dobrze się Wam sprawdzą na górskich szlakach – niezależnie czy będziecie po nich chodzić czy biegać. W ogóle nie ślizgają się po kamieniach i nasze kroki są bezpieczne.

 

Fot 2. Bolesław Sprawka | Buty też dobrze się Wam sprawdzą na górskich szlakach

 

Super patentem jest kieszonka na sznurówki. Wygodne rozwiązanie w przypadku ultra – a w przypadku przeszkód to już w ogóle bajka. Dzięki temu sprytnemu rozwiązaniu sznurówki w ogóle się nie rozwiązują i o nic nie zaczepiają przez cały bieg.

 

Fot 3. Castorian Extreme Race | Swoje w tych butach wybiegałam! 🙂 

 

Zwrócę uwagę jeszcze na aspekt wizualny Kiprunów (bo wiecie, ja nie biegam za szybko, a moja taktyka na większość biegów to „co nie dobiegam to dowyglądam” 🙂 ). XT7 w nowej kolekcji są dostępne w dwóch opcjach kolorystycznych – i miętowy model damski uważam za po prostu przepiękny i pasujący do każdego biegowego outfitu.

 

Fajne jest to, że w przypadku tych butów jakość idzie w parze z całkiem przystępną ceną. Znam wiele osób biegających w tym modelu, które miały tylko zacząć od niego, bo był tańszy, a później przerzucić się na droższych konkurentów – i wiecie co – przy Kiprun Trail już zostały. Tak jak zresztą i ja z nimi zostanę na dużo dłużej.

 

Fot 4. Castorian Extreme Race | Model Kiprun Trail XT7 pozwolił mi pokonać wiele przeszkód. Sprawdził się też na pustyni

 

Nie wiem czy tak powinna wyglądać recenzja butów – bo nie poruszyłam tu ani razu tematu parametrów tych butów czy z czego dokładnie są zrobione (kto zna się na rodzajach pianki w podeszwie? – no dobra w Decathlonie na pewno dużo jest takich osób 🙂 ). Ale jak już wspominałam jestem blondynką w tym temacie – tak więc pisałam o rzeczach, w których tej blondynkowości jest odrobinę mniej. Mam nadzieje, że ten artykuł będzie dla Was przydatny i udało mi się odpowiedzieć przynajmniej na część Waszych pytań dotyczących butów Kiprun Trail XT7.

Pisząc tę recenzję jadę na Dolnośląski Festiwal Biegów Górskich – będę walczyć z moimi butami na dystansie 45-ciu kilometrów. Nie wiem, czy uda mi się ukończyć ten ultramaraton ale wiem, że moje buty spiszą się na medal i razem spróbujemy dotrzeć do mety w limicie czasu.

EDIT: Marta ukończyła dystans 45 kilometrów na DFBG na 7 miejscu w swojej kategorii wiekowej i ponownie była zadowolona z Kiprun Trail XT7.

 

AUTOR: Marta Sprawka

Blog: https://www.drspraweczka.pl/

Instagram: https://www.instagram.com/dr_spraweczka/?hl=en


Udostępnij:
Oceń artykuł: