Obóz treningowy Triathlon by Decathlon Polska. Przeczytaj relację! - Wszystko dla sportu
top
6 września 2018

Szczyt sezonu kolarsko- triathlonowego to idealny moment na wspólne przepracowanie naszych niedoskonałości, podkręcenie śruby, czy zapalenie iskry w mniej doświadczonych sportowcach.

 

W tym roku, po raz pierwszy w historii Decathlon Polska, złączyliśmy pasją do triathlonu kilka różnych środowisk. Sprzedawcy na co dzień pracujący w sklepach, serwisanci, szkoleniowcy techniczni, klienci, dziennikarze – każdy z innego środowiska, z innej części Polski, ale z tą samą pasją do sportu.

Kiedy chcesz porządnie potrenować i odpocząć to najlepiej wyjedź w jakieś zaciszne miejsce, gdzie zapomnisz o codzienności, poświęcając czas w 100% swojemu konikowi.

 

Fot 1. Natalia Suścicka | Chcesz potrenować – wybierz spokojne miejsce!

 

My wybraliśmy Międzywody, Ostrowite, gdzie przywitał nas piękny krajobraz –  idealne trasy rowerowe, jeziora rozsiane dookoła naszego ośrodka, cisza i spokój.

Tylko my, ciężka praca, nowe doświadczenia i nowe znajomości.

 

Fot 2. Natalia Suścicka | Obóz dał się nam we znaki

 

Podczas pięciu wspólnych dni trenowaliśmy ramię w ramię MY-klienci i MY -pracownicy.

Każdy z tych dni choć podobny, był zupełnie inny.

Spadający łańcuch, rozregulowane przerzutki, niewygodna pozycja na rowerze, przebita dętka… Podczas takich wyjazdów z naszym sprzętem dzieją się różne i zaskakujące rzeczy. Nie zawsze jesteśmy na nie gotowi, a szkoda, aby brak zapasowego elementu zepsuł nam cały wyjazd…

Całe szczęście był z nami serwisant Bartek, który uratował nie jeden rower!

Treningi triathlonowe to spore wyzwanie, nawet dla bardziej doświadczonych pływaków. Przełamanie obawy przed otwartym akwenem wodnym, skompletowanie sprzętu zapewniającego wygodę i bezpieczeństwo, znalezienie miejsca na treningu i osoby do asekuracji… Sporo zachodu jak na pierwszy raz.

 

Fot 3. Natalia Suścicka | Był też czas, aby popływać

 

Chyba więc nie ma lepszych warunków do spróbowania tej dyscypliny niż obóz, gdzie ubiorą Cię w piankę, dadzą bojkę, poinstruują i przepłyną pierwsze metry. Obawy i strach szybko znikają, gdy obok płynie wsparcie 🙂

Treningi kolarskie też dostarczyły nam wielu wrażeń! Niejedna kropla potu spadła na asfalt podczas treningów. Niejeden z zawodników miał swój “pierwszy raz” w postaci najdłuższego dystansu, jazdy w zespole, czy problemów technicznych na drodze.

Kto by pomyślał, że tak ciężki trening dostarczy nam tyle frajdy? 😀

 

Fot 4. Natalia Suścicka | Obóz był dla wielu z nasz pierwszym starciem z poważnym treningiem

 

-Ale halo!? Przecież tam byli zawodowi kolarze oraz amatorzy!

Prawda – poziom zaawansowania zawodników był bardzo zróżnicowany. Nie sprawiło nam to jednak problemów 🙂

Treningi były dobrze rozłożone, dystanse dostosowane do grupy, a co najważniejsze – każdy sobie pomagał!

 

Fot 5. Natalia Suścicka | Obóż okazał się również bardzo dobrym sposobem na integrację!

 

Z tyłu jechał bus z serwisem, wodą i wszystkim co mogło się przydać 🙂 Był też zabezpieczeniem w razie jakby ktoś już całkiem opadł z sił.

Pierwsze 80km? Pierwsze 100km? A może pierwsze 150km?

Pierwszy peleton, jazda w grupie, pierwsze upadki, przebite dętki, pierwsze zakwasy w miejscach, o których nie mieliśmy pojęcia, pierwsze rolowanie, pierwsze pływanie w piance…

Samemu dużo trudniej jest o motywację, o podjęcie decyzji – czasem zwyczajnie brakuje odwagi. W Międzywodach zwyczajnie roiło się od okazji do “pierwszego razu” 😀

Trening, trening, rozjazd, trening, rozjazd… I…?

I REGENERACJA!

Podczas tak intensywnego wysiłku bardzo ważne jest dbanie o dietę i regeneracja.

Dostaliśmy komplet odżywek i suplementów w celu uzupełnienia strat w organizmie (co pozwoliło nam je przetestować), korzystaliśmy z sauny, masażu i rolowania.

Przez ten tydzień obozu wydarzyło się dużo dobrego. Poznaliśmy sporo nowych osób, zgromadziliśmy nowe doświadczenia i rozpaliliśmy nowe pasje.

Do zobaczenia na trasie! 🙂

Autor: Natalia Suścicka

Oceń artykuł:
4.1 (82.86%) 7 votes