WYBIERZ DYSCYPLINĘ SPORTU

Jaki rower trekkingowy kupić? Test roweru trekkingowego Riverside900!

11 maj 2020
#SPRZĘT

Dobry, mocny i niekoniecznie najdroższy rower trekkingowy do jazdy zarówno na dłuższe wycieczki, jak i na co dzień… Jeśli szukasz właśnie takiego produktu albo zastanawiasz się po prostu, w jaki rower trekkingowy zainwestować, to polecam ci b’twin Riverside900. Przeczytaj wrażenia z testu roweru Riverside900 i dowiedz się przy okazji, na co zwrócić uwagę przy zakupie roweru. Twój najlepszy rower trekkingowy już na ciebie czeka, musisz go tylko wybrać – a ten test z pewnością ci w tym pomoże!


Czy Riverside900 to dobry rower trekkingowy?

Cześć! Jestem Piotr, na co dzień pracuję w Decathlon Gdańsk Kartuska, a na rowerze Riverside 900 przejechałem już ponad 1500 km. W poniższym artykule postaram się

  • rzeczowo i wyczerpująco przedstawić wrażenia z jazdy,
  • skonfrontować komponenty przedstawione w specyfikacji z rzeczywistością,
  • wymienić zauważone przeze mnie oraz przez innych użytkowników plusy i minusy roweru,
  • oraz zaproponować artykuły komplementarne, które mogą okazać się bardzo przydatne w codziennej jeździe.

Dzięki temu z łatwością odpowiemy na pytanie, jaki rower trekkingowy wybrać – do użytku codziennego i na wyprawy.

Fot 1. Materiał własny

Na co zwracać uwagę przy zakupie roweru trekkingowego?

Wydaje mi się, że rower trekkingowy Riverside 900 jest strzałem w dziesiątkę dla osób, które cenią sobie wygodę, wszechstronność i prostotę, niezależnie od wieku i od płci. Osobiście wybrałem ten rower m. in. z uwagi na wygodną pozycję 60°, która jest kompromisem pomiędzy pozycją sportową, gwarantującą wysoką wydajność a pozycją miejską, zapewniającą wysoki komfort jazdy. Miałem przyjemność jeździć na rowerach górskich oraz szosowych, które cechowały się wysoką efektywnością pedałowania, jednak na dłuższych trasach odczuwałem dyskomfort w odcinku lędźwiowym. Z ciekawości spróbowałem swoich sił również na rowerze miejskim, jednak duże opory powietrza skutecznie powstrzymały mnie przed dalszymi próbami.

W moich poprzednich rowerach irytował mnie także przedni napęd – wiedziałem, że nie wykorzystuję w pełni możliwości trzech przednich przerzutek i muszę dostosowywać przełożenia, więc tym razem chciałem kupić coś prostego i funkcjonalnego. Co więcej, wcześniej miałem rower górski, jednak w 60% jeżdżę po mieście, a w zaledwie 40% po leśnych ścieżkach – cieńsze opony z mniejszymi oporami toczenia w rowerze crossowym były kolejnym istotnym elementem, który zachęcił mnie do zakupu roweru Riverside900.

Rama w rowerze b’twin Riverside 900 – czy spełnia wszystkie wymagania?

Do konstrukcji ramy w rowerze trekkingowym Riverside900 wykorzystano aluminium 6061 – ma ona obniżoną geometrię, aby ułatwić wsiadanie każdemu, niezależnie od płci oraz wieku, co podkreśla uniwersalność roweru. Wyposażona jest w inserty do montażu uchwytu na bidon i bagażnika.

Jednym z minusów ramy, który zauważyli użytkownicy, był brak możliwości zamontowania drugiego uchwytu na bidon, jednak sam tego braku nigdy nie odczułem – prawdopodobnie z uwagi na fakt, że na dłuższe trasy jeżdżę z litrowym bidonem i sakwami.

Co więcej, poprzednia wersja kolorystyczna modelu Riverside 900 była stosunkowo jasna, co utrudniało czyszczenie roweru – jednak w nowej wersji problem nie będzie występował, gdyż zastosowano świetny, grafitowo-czerwony kolor!

Amortyzator w Riverside900 – dobrze wykonany element roweru trekkingowego

Czy sprężynowy widelec SUNTOUR NCX SF17 będzie odpowiedni do jazdy po szosie, jak i w terenie? W tym przypadku mamy 63 mm skoku i blokadę skoku, która przydaje się szczególnie na prostej drodze, gdy nie chcemy niepotrzebnie wytrącać cennej energii. Z istotnych rzeczy amortyzator posiada również regulację naprężenia wstępnego, czyli ugięcia uzależnionego od wagi rowerzysty, dającego możliwość reagowania na nierówności.

Warto też wspomnieć o magnezowych goleniach, zmniejszających wagę roweru. Powiem Wam szczerze – nie zauważyłem minusów. Jedyną rzeczą, nad którą na początku się zastanawiałem, było umieszczenie manetki do blokady widelca na kierownicy, jednak po kilkuset kilometrach zdałem sobie sprawę, że będzie to zupełnie niepotrzebne z uwagi na niewielką częstotliwość blokowania i odblokowywania przeze mnie amortyzatora.

Fot 2. Materiał własny

Napęd w Riverside 900 – płynne działanie nawet po 1500 km

Napęd jednoblatowy jest wybawieniem dla osób, które zawsze zastanawiały się jakie wybrać przełożenie. Z tyłu mamy kasetę 10-rzędowa MICROSHIFT H100, na której jak na razie nie widać oznak zużycia. Na kierownicy obecna jest jedna cynglowa manetka BTWIN SL760, za pomocą której zmieniamy przełożenia na tylnej przerzutce BTWIN by MICROSHIFT RD M62-L.

Początkowo byłem sceptycznie nastawiony do tego napędu, jednak po półtora tysiąca przejechanych kilometrów muszę przyznać, że jestem naprawdę zadowolony. Działa równie płynnie, co na początku! Ponadto znikają rozterki takie jak dostosowywanie przedniej przerzutki do tylnej czy regulacja i naprawa przedniej przerzutki. Ponadto, dzięki braku przedniej przerzutki zaoszczędzimy nieco kilogramów, przez co całkowita waga roweru wynosi 13,2 kg w rozmiarze S, 13,4 kg M i 13,6 kg w rozmiarze L.

Fot 3. Materiał własny

Na co zwrócić uwagę w napędzie Riverside900, jeśli wybierzemy ten rower trekkingowy?

Napęd z przodu ma 36 zębów, najmniejsza zębatka na kasecie z tyłu ma 11 zębów, a największa 40 zębów – moim zdaniem wystarczy w zupełności dla każdego turystycznego rowerzysty. Należy jednak pamiętać, że nie będziemy demonem szybkości! Prędkość na poziomie 36 km/h po płaskim terenie to raczej górna granica. Jeśli chcielibyśmy jeździć szybciej, należałoby wymienić przednią tarczę na 38 zębów.

Jeśli chodzi o podjeżdżanie pod górki, to nigdy nie napotkałem żadnych problemów – podejrzewam, że kłopot może pojawić się jedynie w lesie, w nieoptymalnych warunkach, pod naprawdę strome podjazdy. Wówczas można byłoby się zastanowić nad wymianą tarczy na 34 zęby. Osobiście nie odczuwam potrzeby wymiany w jedną i drugą stronę, natomiast warto pamiętać, że istnieje taka opcja – znam osoby, które postanowiły wymienić przednią tarczę na 38 zębów i zdobyć tym samym ok. 2 km/h więcej.

Napęd obecny w Riverside 900, mimo wielu zalet, ma również swoje wady. Jednym z minusów, z którym trzeba się liczyć w napędach jednoblatowych, jest ich głośniejsze działanie na skrajnych przełożeniach oraz szybsze zużycie. Choć i tak są to mniejsze przekosy, niż w napędach dwu i trzyblatowych. Nie pojawia się tutaj zjawisko krzyżowania się łańcucha. Na ratunek przyszedł jednak bardzo wytrzymały łańcuch rowerowy KMC x10 ze spinką, który naprawdę ciężko zajechać. Miłym dodatkiem jest plastikowa obręcz na ramie, zapobiegająca spadaniu łańcucha.

Fot 4. Materiał własny

Jak sprawdziły się hamulce w b’twin Riverside 900?

Jak już raz człowiek przerzuci się na tarczowe hamulce hydrauliczne, to nie będzie chciał zmienić na nic innego! BTWIN BY TEKTRO TKD32 działają świetnie niezależnie od pogody, choć po jeździe testowej w sklepie miałem nieco mieszane odczucia. Hamulce reagowały z pewnym opóźnieniem, które na szczęście zniknęło w mgnieniu oka po pierwszej, kilkukilometrowej przejażdżce.

Klamki hamulcowe są wykonane z aluminium, a ich wyprofilowanie sprzyja hamowaniu jednym lub dwoma palcami bez większego wysiłku. Jest to jedna z większych zalet w hamulcach hydraulicznych, gdyż pozostałe palce możemy pozostawić na kierownicy, mając tym samym większą kontrolę nad rowerem. Jak na razie wszystko działa bez zarzutu – nie miałem problemów z przekrzywieniem tarcz czy gorszym działaniem hamulców.

Fot 5. Materiał własny

Kierownica, mostek i chwyty w rowerze trekkingowym Riverside 900

Lekko uniesiona kierownica „oversize” (31,8 mm) o długości 620 mm z aluminium zapewnia po pierwsze wygodną pozycję, a po drugie łatwe manewrowanie – dla niektórych osób, szczególnie przesiadających się z roweru MTB może wydawać się zbyt wąska, jednak nie wymieniałbym jej na szerszą! Możemy stracić w ten sposób wygodną pozycję i manewrowość, a tego chcemy uniknąć – mówię Wam to jako osoba, która przerzuciła się z kierownicy o szerokości 720 mm.

O czym warto wspomnieć, to na kierownicy znajdują się również ergonomiczne gripy (nazywane inaczej chwytami lub rączkami), które są rewelacyjne! Po pierwsze są naprawdę wygodne, dobrze tłumią drgania i są przykręcane na imbus, przez co możemy w prosty sposób dostosować ich położenie. Po drugie posiadają niewielkie rogi umożliwiające zmianę pozycji, co jest nie do przecenienia jeśli chodzi o komfort jazdy.

Od siebie dodam, że mojemu teściowi tak się spodobały, że dostał ode mnie nówki sztuki w prezencie na urodziny. W zestawie mamy także mostek „oversize” (31,8 mm) z aluminium 1″1/8 o długości 70 mm, stery AHEAD SET 1″1/8 pół-zintegrowane, a także 2 podkładki do regulacji wysokości 5 mm z aluminium.

Fot 6. Materiał własny

Jak wypadł test obręczy i opon w b’twin Riverside 900?

W Riverside 900 znajdziemy oczywiście wytrzymałe dwukomorowe obręcze z aluminium BTWIN AERO. Koła mają oczywiście 28 cali, co jest standardem w rowerach crossowych, a także 28 szprych. Toczą się tak samo dobrze, jak na początku i nie złapały bicia nawet o ćwierć milimetra, co powinno być standardem w rowerze tej klasy. Piasty przednia i tylna zostały wykonane z aluminium, z zaciskami na obu kołach, aby ułatwić montaż oraz demontaż.

Jeśli chodzi o opony, to mamy tu wszechstronne 28 calowe opony trekkingowe TREKKING SPEED PROTECT+, nadające się zarówno na szosę, jak i na drogi gruntowe. Należy wspomnieć o tym, że wysokie klocki po obu stronach opony zapewniają przyzwoitą przyczepność w terenie, a mikro-klocki w centralnej części bieżnika gwarantują niskie opory toczenia na drodze. Mają one również dobre właściwości antyprzebiciowe, które zapewnia osnowa 60 TPI oraz wzmocnienia antyprzebiciowe o grubości 3 mm na bieżniku.

Przez 1500 km jazdy w każdym terenie, a roweru w lesie jak i na szosie raczej nie oszczędzałem, nie złapałem żadnego kapcia, a to mówi samo za siebie. Pamiętajmy jednak, że opony sprawują się raczej kiepsko w sypkim piachu i grząskim błocie – podczas jazdy w takich warunkach można łatwo stracić kontrolę nad rowerem, dlatego tak wymagające warunki zostawmy raczej rowerom górskim MTB oraz XC.

Siodło i sztyca w rowerze trekkingowym

Jakkolwiek banalnie by to nie zabrzmiało, wygoda na siodełku to kwestia indywidualna. Dla mnie siodełko B’TWIN ERGOFIT SPORT 500 jest stosunkowo wygodne. A warto nadmienić, że poruszam się na nim bez spodenek z wkładką oraz bez nakładki piankowej/żelowej.

Nie mógłbym jednak nie wspomnieć o użytkownikach, u których wywoływało na tyle duży dyskomfort, że musieli wrócić po żelowe siodełko lub po piankową nakładkę. Biorąc jednak pod uwagę niewielką liczbę takich przypadków, jestem w stanie zaryzykować stwierdzeniem, że dla większości siodełko powinno być komfortowe. Dodatkowo mamy sztycę podsiodłową o przekroju 27,2 mm z aluminium z podziałką, która ułatwia regulację i precyzyjne wyznaczenie najbardziej komfortowej pozycji. Regulacja wysokości jest banalnie prosta – mamy do wykorzystania zwykły, ręczny zacisk z obejmą o średnicy 32 mm.

Fot 7. Materiał własny

Na koniec testu Riverside900 bierzemy pod lupę mechanizm korbowy i pedały

Riverside 900 sprzedawany jest z plastikowymi, szerokimi pedałami o dużej powierzchni nacisku. W przypadku jazdy w pogodne dni sprawują się wyśmienicie, natomiast w czasie deszczu plastikowe piny mogą nie być wystarczające, aby utrzymać stopę na pedale. W takim przypadku są dwie opcje – wymiana pedałów na takie z metalowymi pinami lub przerzucenie się na wpinane pedały SPD.

Ja nie zdecydowałem się na żadną z tych opcji, gdyż metalowe piny lubią ugryźć w łydkę przy zsiadaniu lub zniszczyć podeszwę buta, a w przypadku SPD należy się liczyć z nieco większym kosztem związanym m. in. z kupnem specjalnych butów. Która opcja jest najlepsza? Podobnie jak z siodełkiem, jest to kwestia indywidualna – każda z możliwości ma swoje plusy i minusy, ale to jest kwestia przeznaczona na inny artykuł. Jeśli chodzi o korby, wykonane są z aluminium i mają 170 mm długości.

Kiedy już wiesz, jaki rower trekkingowy kupić… dobierz akcesoria!

W zestawie na start otrzymamy dzwonek, przednią i tylną lampkę oraz odblaski na koła. Ja z roweru crossowego zrobiłem bardziej rower trekkingowy, gdyż uzbroiłem go od stóp do samej głowy. Pierwszy zakup obejmował oczywiście stopkę rowerową 300 do roweru BTWIN i uchwyt na bidon 100 TRIBAN.

Co do stopki komentarz jest zbędny – spełnia swoje zadanie, natomiast jeśli chodzi o bidon, to wybór był świadomy i nie bez powodu wybrałem metalowy. Jest on bardziej plastyczny od plastikowego, a tym samym bardziej uniwersalny – można przewieźć w nim niektóre butelki z wodą, bez konieczności wożenia bidonu. Trzeba jednak pamiętać, że cechuje się mniejszą sztywnością niż bidon plastikowy o większej liczbie punktów podporu.

Następnie postanowiłem zaopatrzyć się w środki bezpieczeństwa, które zminimalizują szansę, że mój rower zostanie ukradziony – wybór padł na łańcuch antykradzieżowy 900 L BTWIN o długości 90 cm. Długość łańcucha pozwala mi na zapięcie dwóch rowerów lub jednego wokół stałego elementu o dużych rozmiarach, co jest zwyczajnie praktyczne i pozwala zostawić rower w wielu miejscach. Jak na razie roweru nikt nie ukradł, więc można przypuszczać, że łańcuch skutecznie odstrasza potencjalnych złodziei.

Co jeszcze warto dokupić do dobrego roweru trekkingowego?

Następnie postanowiłem kupić torbę pod siodło 100 0,5 L TRIBAN, w której trzymam dętkę, trzy łyżki do opon i multitool w przypadku nieprzewidzianych zdarzeń na trasie.

Jest nieco wiotka, więc jeśli potrzebujecie czegoś bardziej sztywnego, polecam zapoznać się z wyższymi modelami toreb. Z przydatnych gadżetów postanowiłem również wyposażyć się w metalowy uchwyt na telefon Triban, który jest niesamowicie stabilny i pasuje do każdego typu smartfonu – telefon utrzymuje się w czasie jazdy po lesie i po nierównościach. Jedynym minusem jest to, że jeśli nie mamy wodoodpornego telefonu, będziemy zdjąć smartfon z uchwytu w przypadku deszczu.

Następną rzeczą, jaką kupiłem, były sakwy. W życiu nie pomyślałbym, że założę coś podobnego na rower, serio! Okazało się jednak, że zmoczone plecy po wycieczce w plecaku to nic przyjemnego, postanowiłem więc kupić lekki, aluminiowy bagażnik rowerowy 900 ULTRA LEKKI BTWIN o wadze 700g. Następnie postanowiłem zakupić plecak rowerowy BTWIN, z którego w trzech szybkich ruchach można zrobić sakwę.

Bardzo elegancki design, wodoodporność oraz kieszeń na laptopa to cechy, dzięki którym plecak nada się zarówno na rower, do pracy, jak również do szkoły czy na uczelnię. Plecak w zestawie ma również pokrowiec przeciwdeszczowy.

Czy rower trekkingowy Riverside900 potrzebuje błotników tak samo jak innych akcesoriów?

Ostatnim zakupem, do którego zbierałem się naprawdę długi czas, były błotniki. Zdecydowałem się na nie po przyjechaniu na uniwersytet z brązowym śladem na spodniach i plecach, który wyglądał jak sami wiecie co.

Przez długi czas na rynku nie było błotników, które idealnie pasowałoby do Riverside 900, aż nagle pojawiły się na stronie Decathlon! Błotniki z uchwytami kątowymi są stabilne, nie haczą o oponę i nie hałasują, a dzięki swojej długości i szerokości skutecznie chronią przed błotem. Należy też wspomnieć, że opisane tu akcesoria to podstawowe rzeczy na dłuższy wyjazd. Warto więc sprawdzić jeszcze, jak spakować się na wyprawę rowerową.

Jaki rower trekkingowy i czy powinien być to Riverside900? Podsumowanie!

Jeśli przeczytałeś/aś ten artykuł, prawdopodobnie jesteś w trakcie poszukiwania idealnego roweru crossowego do 2 tysięcy złotych – też jakiś czas temu byłem w Twojej skórze i przeglądałem różne rowery w tym budżecie! Nie mogłem znaleźć żadnej obszernej recenzji na temat tego roweru, więc aby było Ci łatwiej, sam postanowiłem taką napisać. Jak już pewnie wiesz, mogę go polecić z całego serca! Dlatego też już nie musisz zadawać sobie pytania, jaki rower trekkingowy wybrać.

Fot 8. Materiał własny

Pamiętaj, że Decathlon oferuje dożywotnią gwarancję na ramę, mostek i kierownicę, a także jeden darmowy przegląd w przeciągu pół roku od daty zakupu roweru – wystarczy założyć Kartę Stałego Klienta i nabić na nią rower.

Jeśli miałbyś/miałabyś jakiekolwiek pytania dotyczące rodziny rowerów crossowych/trekkingowych, możesz skontaktować się ze mną poprzez e-mail: piotr.piotrowski@decathlon.com.

Pamiętaj, że jazda na rowerze ma mnóstwo zalet, warto więc dołączyć do ogromnej grupy entuzjastów rowerowych!

Do zobaczenia na trasie!

Polub artykuł
Komentarze Chmurka komentarza
Udostępnij
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE ARTYKUŁY

KOLARSTWO MTB, ROWERY MIEJSKIE

Czy można jeździć rowerem po chodniku?

Czy można jeździć rowerem po chodniku?
KOLARSTWO MTB, ROWERY MIEJSKIE

Rowery elektryczne – skąd taka popularność?

Rowery elektryczne – skąd taka popularność?
KOLARSTWO MTB, ROWERY MIEJSKIE

Przepisy ruchu drogowego dla rowerzystów - poznaj najważniejsze zasady

Przepisy ruchu drogowego dla rowerzystów - poznaj najważniejsze zasady

ŚLEDŹ
DECATHLONPOLSKA
NA INSTAGRAM

#SprawdzaSiewSporcie #SportzDecathlon #PasjaDoSportu