Jak przygotować się do ważnego biegu ultra? 12. Mistrzostwa Polski w Biegu 24-godzinnym

23 lipiec 2019

Uwielbiam biegi terenowe. To mało powiedziane. Dlatego też zdecydowałam: chcę wziąć udział w mistrzostwach Polski w biegu 24-godzinnym. Przygotowania do tych zawodów rozpoczęłam w listopadzie, kiedy to odbyłam pierwszy bieg treningowy. Były to Mistrzostwa Polski w Biegu na 100 km!

Założeniem w biegu na 100 km było utrzymanie równego tempa w granicach 5:30. Plan udało się zrealizować i z czasem 09:15:13 zajęłam 4 miejsce wśród kobiet. Czułam się na tyle dobrze, że drugiego dnia pobiegłam w biegu na 5 km  zajmując pierwsze miejsce w kategorii K-40 i przy okazji 5 miejsce wśród pań :)

Po kilku dniach regeneracji, lekkiego rozciągania i rolowania wróciłam do treningów docelowych.

Fot 1. Aneta Mikulska | Kocham biegać! :)

Przygotowania do biegu docelowego, czyli.. starty w innych zawodach

Na 6 tygodni przed docelowym startem, ważnym sprawdzianem był start w Ultra Śledziu na 84 km po Puszczy Knyszyńskiej. Zapowiadał się prawdziwy leśny cross.

Treningi zostały ukierunkowane na trail.

Fot 2. Aneta Mikulska | W ramach treningów startuję w różnych biegach. Lokalnych i ogólnopolskich

Trening w tempie docelowym daje mięśniom szansę wykonania pracy, radzenia sobie ze zmęczeniem i równocześnie optymalizacji tempa. Natomiast trening ze zmiennym tempem to także zmiana źródeł energii. Im wolniej biegniemy, tym więcej nasz organizm czerpie ze znajdujących się we krwi kwasów tłuszczowych.

W okresie listopad-luty, w ramach przygotowań co miesiąc brałam udział w Falenickich Biegach Górskich na dystansie 10 km. Taki start jest lepszy niż samotny bieg. Wiecie o co chodzi – rywalizacja, adrenalina, te sprawy J Na zawodach skupiałam się na rywalizacji, a co za tym idzie, robiłam dobry szybkościowy trening siły biegowej.

W tygodniu miałam jeden dzień na regenerację. Pozostałe dni to różnorodne zajęcia biegowe. 3 dni przypadały na budowanie szybkości, a więc interwały, przebieżki, sprinty, zabawy biegowe.

Szybkość jest niesamowicie ważna, ponieważ im szybciej potrafimy biec z maksymalną prędkością,  tym szybciej będziemy mogli połykać dystans w biegach ultra maratońskich.

Fot. 3. Aneta Mikulska | Szybkość jest niezwykle ważna

Oczywiście samo bieganie nie wzmocni naszych mięśni, więc przynajmniej 2 razy w tygodniu robiłam ćwiczenia poprawiające stabilność bioder oraz mięśni głębokich.

Mówi się, że ultra to zawody w jedzeniu i piciu. I dlatego, aby przyzwyczaić żołądek do maksymalnej pracy podczas biegu, zawsze zabierałam ze sobą żele,daktyle, suszone porzeczki, morele,  i wodę. Z każdym miesiącem miałam zwiększany kilometraż dzienny od 10 km w listopadzie do 20 km przed startem. Nie licząc weekendowych wybiegań w granicach 25 km - 35 km.

Sprawdzian na Ultra Śledziu

Po ciężko przepracowanych 3 miesiącach przyszedł czas na sprawdzian na Ultra Śledziu. Mimo trudnej i wiodącej po leśnych kniejach trasie, wielu wzniesieniach i oblodzonej na kilku kilometrach drodze udało mi się uzyskać bardzo dobry czas:  08:33:52. Zajęłam 2 miejsce wśród kobiet. Psychika nie zawiodła, szybkość została zachowana do końca, a odżywianie było idealnie dostosowane. Pełna energii wbiegłam na metę. Był to dobry prognostyk przed  biegiem docelowym.

Fot 4. Aneta Mikulska | Ultra to walka. Walka z samym sobą, własnymi słabościami i pękającą psychiką

3 dni po biegu bez żadnych problemów wróciłam do treningów. W tym momencie skupiłam się na zmianie akcentu w kierunku przygotowań bardziej już skupionych na samym dystansie i długich spokojnych wybieganiach budujących bazę wydolnościową.Na takich treningach uczyłam się cierpliwości, budowałam  psychikę i pilnowałam, aby  utrzymać równe tempo.

Ultra to walka. Walka z samym sobą, własnymi słabościami i pękającą psychiką. Na takich biegach poznaje samą siebie i zasoby swoich możliwości. A osiągnięcie celu daje mi niesamowitą radość i poczucie spełnienia. Pociąga mnie nieznane i przełamywanie barier, więc zapewne jeszcze nie raz wezmę udział w biegu 24-godzinnym, a być może nawet i w dłuższym.

Czas na Mistrzostwa Polski!

Moje przygotowania dobiegły końca i w dniach 6-7 kwietnia wzięłam udział w Mistrzostwach Polski w Biegu 24-godzinnym w Supraślu. Trasę stanowiła pętla o długości 1,012 km z 9 metrowym przewyższeniem na każdym kilometrze.

Po zaciętej walce wybiegałam 201,776 km zajmując 2 miejsce wśród kobiet i zdobywając wicemistrzostwo Polski. Tym samym wypełniłam minimum na powołanie do Kadry Polski na Mistrzostwa Świata. Gdy zabrzmiał sygnał upłynięcia 24 godzin poczułam niesamowitą radość  i ogromne szczęście.To nic, że nogi odmawiały posłuszeństwa, jednak serce tańczyło.

Fot 5. Waldemar Nejfeld | Aaaaa, zostałam wicemistrzynią Polski! :)

Pozytywne nastawienie, uśmiech, doping i ciepłe słowa od kibiców i rodziny to połowa sukcesu.Resztę stanowilo sprawdzone odżywianie, odpowiednie przygotowanie biegowe i oczywiście najlepszy support w postaci mojego męża.

Odżywki i żele Aptonia stanowiły większość mojego odżywiania.Jak widać dały radę z dostarczeniem odpowiedniej ilości kalorii i w utrzymaniu prawidłowego nawodnienia.

Sprzęt, z którego korzystałam w trakcie przygotowań:

Bluza do biegania softshell Kalenji

Bardzo lekka i wiatroszczelna. Przód i kark uzupełniony jest od środka aluminium, dzięki czemu mamy poczucie ciepła i komfortu. Dzięki dwustronnemu zamkowi możemy regulować oddychalność. Z tyłu wzdłuż pleców jest siateczka, dzięki której pot odprowadzany jest na zewnątrz. Zamek pod szyją nie obciera i nie stwarza dyskomfortu. Bluza ma bardzo dopasowany krój, a dzięki zamontowanym sznureczkom możemy regulować jej szerokość w pasie.

Fot 6. Materiał własny | Bluza do biegania softshell Kalenji

Kieszeń z tyłu idealnie sprawdzi się jako miejsce na softflask lub telefon, natomiast kieszonka z przodu może posłużyć nam na schowanie żelu. Ciekawym pomysłem jest otwór na zegarek, zmieści się tam każdy model.

Koszulka Kiprun Skincare Kalenji

W koszulce zachwyciło mnie idealne dopasowanie, brak szwów i swoboda ruchów.

Dała mi komfort podczas biegu przez 24 godziny. Rano przy temperaturze 4 stopni wystarczyło założyć do niej rękawki. Czułam się w niej jak w swojej skórze.

Fot 7. Materiał własny | Koszulka Kiprun Skincare Kalenji

W dzień, gdy temperatura sięgała 14 stopni i świeciło słońce, idealnie oddawała ciepło na zewnątrz i koszulka była cały czas sucha. Wieczorem przy 5 stopniach komfort ciepła był nadal utrzymany. Ta koszulka stanowi idealne uzupełnienie do bluzy SoftShell.

Legginsy Trail Kalenji 

Spodnie spisały się idealnie w nocy przy temperaturze około 0 stopni. Przez całą noc trzymały ciepło i nie pozwoliły na wychłodzenie mięśni. Natomiast delikatniejszy materiał pod kolanami zapewnia idealną oddychalność.

Fot 8. Materiał własny | Legginsy Trail Kalenji

Pomimo,że biegłam w nich pierwszy raz przez 12 godzin w żadnym miejscu nie miałam podrażnień... Mają krój kształtujący sylwetkę i wygodny pas, który możemy regulować sznureczkiem. 4 kieszenie dają organizacyjny komfort przy długich biegach. Z przodu zmieścimy telefon, po bokach po 2 żele, a z tyłu możemy spakować soft flask.

Kurtka wiatrówka Trail Kalenji

Bardzo lekka kurteczka, idealnie ochroni przed wiatrem i daje poczucie komfortu.

Fot 9. Materiał własny | Kurtka wiatrówka Trail Kalenji

Duży plus to wyprofilowany lekko wydłużony tył. W moim przypadku to jest to, czego potrzebuję. Ma otwory na kciuki i kaptur z regulacją i stoperami, dzięki czemu podczas wiatru kaptur trzyma się na głowie. Kurtkę można złożyć do własnej kieszeni i założyć na rękę. Przepaska może nam posłużyć jako frotka do wytarcia potu.

Autor: Hania Nejfeld

Polub artykuł
Komentarze
Udostępnij

ŚLEDŹ
DECATHLONPOLSKA
NA INSTAGRAM

#SprawdzaSiewSporcie #SportzDecathlon #PasjaDoSportu