OCR – czyli sposób na to, jak zacząć biegać

04 marzec 2019

Nie lubisz biegać sam? Męczy Cię monotonna trasa przed siebie? Brakuje Ci motywacji? Biegi OCR to inny wymiar biegania. Coś jedynego w swoim rodzaju. Coś… dla każdego!

Każdy coś słyszał, każdy coś widział, pytanie co i gdzie, bo dzwoni, ale nie wiadomo w którym kościele :)

OCR, a co to takiego?

Obstacle Course Racing to jeden z raczkujących sportów w naszym kraju. Tak samo jak triathlon, z roku na roku notuje jedne z największych przyrostów liczby uczestników i nie jest to absolutnie przypadek!

Historii ludzi, którzy rozpoczęli z nim przygodę, jest tak wiele i są tak zróżnicowane, że trudno od czegoś zacząć. Chyba najłatwiej byłoby opowiedzieć coś na własnym przykładzie…

Moja przygoda z OCR 

Ten sport uzależnia, kształtuje Twój charakter, buduje znajomości i pozwala przełamywać własne bariery. Skąd więc się tam wziąłem?

decathlon

Fot 1. Piotr Rybak | Przekraczaj swoje bariery i kształtuj charakter!

Chyba tak naprawdę z przypadku… Pierwszy swój bieg odbyłem w 2017 roku, nikt z nas na co dzień nie biegał, więc ostrożnie wybraliśmy dystans 3, a nie 6 kilometrów.

Pierwsze wrażenia z biegu? Zupełnie inne, niż się spodziewaliśmy, duży niedosyt, trasa pokonana momentalnie, mimo że biegliśmy wolnym tempem, pomagaliśmy innym, czekaliśmy na każdego. Okazało się, że tę samą trasę pokonywały też osoby grubo po pięćdziesiątce, niepełnosprawni oraz tacy, którzy w życiu nie biegali, zupełnie jak ja…

decathlon

Fot 2. Piotr Rybak | Biegi ocr pozwoliły mi odkryć pasję do biegania 

W 2018 roku w ramach próby stworzenia tradycji po raz kolejny wybraliśmy się na bieg przeszkodowy organizowany przez Runmageddon. Tym razem ambitnie: dystans 6 kilometrów po twierdzy Modlin. Niestety nie przewidzieliśmy, że rozpęta się ulewa, więc cała trasa dosłownie płynęła! Dopiero wtedy zrozumiałem, ile frajdy człowiekowi dostarcza bieg, w którym możesz się wytaplać w błocie, zmoknąć, zmęczyć się i koniec końców być szczęśliwym ponad wszystko! Dowiedzieliśmy się też czegoś nowego. Każdy organizator ma swego rodzaju tradycje czy niepisane zasady. W tym wypadku występuje tak zwany VAT. Oznacza to, że mimo wybrania formuły 6 kilometrów w praktyce trasa miała ich 10!

I to dopiero kształtuje Twój charakter, to głównie to pozwala Ci przekraczać kolejne bariery, bo skoro dałem radę 10 kilometrów, to czemu nie spróbować 12?

decathlon

Fot 2. Piotr Rybak | Wytpalaj się w błocie, zmocz całe ubranie a koniec końców bądź szczęśliwy ponad wszystko

Apetyt rośnie w miarę....kolejnych startów

Po biegu rozmawiałem z kolegą, który zachęcał mnie, żebym w takim razie pobiegł z nim we wrześniu formułę półmaratonu, więc tłumaczę mu, że takie dystanse to nie dla mnie, może 15, ale 21 kilometrów? I to w górach? Jak naiwny byłem, mówiąc to wszystko, nie wiedziałem jeszcze, że pod koniec roku wezmę udział w tym biegu i do tego zniosę go lepiej od mojego kolegi…

Zacząłem więc się interesować kolejnymi biegami, chciałem przekraczać swoje granice, mimo że bieganie zdecydowanie nie było moją mocną stroną. Jednak powoli rodziła się moja nowa pasja…

Jako że nie szło namówić znajomych na wypad na drugi koniec kraju na jakiś bieg, dołączyłem do społeczności Runmageddonowych Świrów – ludzi, którzy są jak ja i Ty, niektórzy zaczynają, niektórzy biegają od zawsze. Są tu ludzie, którzy wrócili po kontuzji, są osoby, które mając jedną nogę, biegają szybciej ode mnie, są rodziny, są znajomi, są wszyscy! Łączy nas wspólna pasja, rodzinna atmosfera, dzięki którym każdy, wybiegając w trasę, wie, że może na przeszkodach liczyć na pomoc innych!

Wciąż się czegoś obawiasz?

To nie jest bieg, w którym musisz biec całą trasę, możesz w każdym momencie zwolnić, przejść się, odpocząć, jeżeli usiądziesz, to na pewno ktoś po drodze spyta, czy wszystko z Tobą dobrze i czy potrzebujesz pomocy. Ludzie tu dzielą się piciem, jedzeniem, są punkty regeneracyjne. Limity czasowe są bardzo długie i nikt nie pozostaje tu sam sobie.

Nie możesz pokonać przeszkody?

Przez niektóre inni Cię przeniosą, inne po prostu ominiesz i zrobisz karne padnij-powstań.

Czy dasz radę?

Zdecydowanie tak!

decathlon

Fot 3. Piotr Rybak | W każdym momencie biegu możesz zwolnić, przejść się, odpocząć

I tak właśnie, zaczynając od jednego biegu, rok 2018 skończyłem na 8 biegach, w 2019 planuje ich ponad 20, nie tylko przeszkodowych.

Tak się zrodziła moja pasja do biegania. Mimo że nie uważam się za zawodowego biegacza, to biegam – robię to z pasji, którą chętnie się dzielę. Jeżeli zainteresował Cię ten temat, wypatruj moich artykułów lub po prostu do mnie napisz, czekam :) 

Piotr Rybak Decathlon Warszawa Okęcie
Na co dzień możesz mnie spotkać w sklepie Decathlon Okęcie w Warszawie – chętnie udzielę Wam rad rowerowych – zaczynając od sprzętu, na poradach technicznych kończąc! Uwielbiam jazdę rowerem z sakwami, zacząłem też biegać w terenie. Możesz skontaktować się ze mną mailowo: piotr.rybak@decathlon.com
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Na co dzień możesz mnie spotkać w sklepie Decathlon Okęcie w Warszawie – chętnie udzielę Wam rad rowerowych – zaczynając od sprzętu, na poradach technicznych kończąc! Uwielbiam jazdę rowerem z sakwami, zacząłem też biegać w terenie. Możesz skontaktować się ze mną mailowo: piotr.rybak@decathlon.com
ZOBACZ WSZYSTKIE ARTYKUŁY
Polub artykuł
Komentarze
Udostępnij

ŚLEDŹ
DECATHLONPOLSKA
NA INSTAGRAM

#SprawdzaSiewSporcie #SportzDecathlon #PasjaDoSportu