„Metoda” na krótkie wędkarskie wypady. I nie tylko…

24 maj 2019

Method feeder przywędrował do nas z Wielkiej Brytanii i jest swego rodzaju wariacją na temat łowienia z koszyczkiem zanętowym. Jednak dlaczego „metoda” przebojem wdarła się na łowiska na całym świecie? Otóż dzięki zmienionemu formatowi koszyczka znacząco poprawiono sposób prezentacji przynęty. Ponadto nęcimy punktowo, co jest skuteczne przy szybkich zasiadkach, oraz nie potrzebujemy dużo sprzętu – świetna alternatywa na krótkie wypady nad wodę!

Co będzie nam potrzebne, czyli sprzęt i elementy zestawu

Na rynku dostępna jest pełna gama akcesoriów przeznaczonych do method feeder, zaczynając od wędek, a kończąc na przyponach i przynętach. Nie musimy oczywiście inwestować od razu w nowe wędziska czy kołowrotki – sprzęt używany do klasycznego feedera w zupełności wystarczy. Są jednak elementy, bez których zakupu się nie obejdzie: koszyczki, zwane częściej podajnikami do „metody”, oraz odpowiednie przypony. Choć przypony możemy oczywiście wiązać samemu, to w sklepach mamy do wyboru sporo gotowych opcji z praktycznymi udogodnieniami.

Fot. 1. Szymon Cepuch | Zestaw do „metody” – przelotowy podajnik na żyłce głównej, krętlik blokujący koszyczek oraz krótki przypon z włosem

Podajniki

Sekret tej techniki tkwi w konstrukcji koszyczka. Jest on płaski, od wierzchniej strony ma miejsce na zanętę i przynętę, a żeby opadał na dno odpowiednią stroną, od jego spodu znajduje się wbudowane obciążenie. Na rynku dostępnych jest sporo modeli, różniących się między sobą nie tylko wagą czy rozmiarem, ale niekiedy również kształtem. Przykład można zobaczyć na zdjęciu – po prawej wersje z żeberkami podtrzymującymi zanętę, po lewej bezżebrowy produkt od Mikado z podwyższonymi ściankami. Pośrodku zaś tania chińska konstrukcja – odradzam stosowanie tego typu rozwiązań – przynęta lub haczyk często zaczepia się o źle rozmieszczone żeberka, co uniemożliwia poprawne działanie zestawu. Wybierając podajnik, warto pamiętać o przeznaczonej do niego foremce – bez niej użytkowanie będzie niemożliwe, lub, w najlepszym wypadku, bardzo niewygodne. Ostatnio popularność zdobywają podajniki z wbudowanym gumowym amortyzatorem, ale o nich innym razem…

Fot. 2. Szymon Cepuch | Podajniki do method feeder w różnych wersjach i kształtach

Przypony

Kolejnym istotnym elementem naszego zestawu będzie odpowiedni przypon. Do „metody” stosuje się przypony z włosem, zazwyczaj o długości od 7 do 10 cm. Tutaj również możemy wybierać między wieloma wariantami – różne długości, różne kształty i wielkości haczyków, wiązane na żyłce lub plecionce – do wyboru, do koloru. Dla mnie ważniejszą kwestią jest wykończenie. Oprócz standardowego włosa z pętelką mamy do wyboru wersje z tzw. push-stopem (na zdjęciu po lewej w dolnym rzędzie), z gumką do pelletów (oba produkty po prawej) lub z igłą (pośrodku i po lewej w górnym rzędzie) – są to rozwiązania znacząco ułatwiające życie nad wodą.

Fot. 3. Szymon Cepuch | Gotowe przypony do method feeder w różnych wersjach

Zanęty i przynęty

Na dobrą sprawę jest to temat rzeka – dużo zależy od przejrzystości wody, pory roku, temperatury wody i innych czynników. Nie ma jednego sprawdzonego sposobu i trzeba niestety samemu znaleźć receptę na połów ryb w swoim łowisku. W kolejnym artykule postaram się przedstawić jednak pewne wskazówki, które powinny ułatwić poszukiwania.

Jeśli chodzi o zanęty, to „metoda” daje nam pewną dowolność – możemy stosować zarówno standardowe zanęty sypkie, jak i pellety zanętowe. W przypadku zanęt klasycznych do wyboru mamy całą gamę specjalnych tzw. method-mixów w różnych opcjach smakowych, jak również nic nie stoi na przeszkodzie, aby zastosować klasyczną zanętę do feedera – ważne, aby była wystarczająco klejąca i dobrze trzymała się podajnika. Zaletą zanęty jest jej szybka praca w wodzie, wadą – krótkotrwałe działanie.

Fot. 4. Szymon Cepuch | Przykładowe method-mixy od firmy Match PRO – od sezonu 2019 dostępne również w sklepach Decathlon – oraz przeznaczone do nich przynęty i liquid

Drugą opcją są pellety zanętowe. Występują one oczywiście w wielu smakach i w różnych rozmiarach, od 1 mm do nawet 30 mm. Do „metody” najlepiej sprawdzają się te w przedziale 2-4 mm. Pellet pracuje w wodzie wolniej od zanęty, jednak jego działanie wabiące jest zdecydowanie dłuższe.

Fot. 5. Szymon Cepuch | Przykładowy pellet zanętowy 2 mm do podajnika method feeder

W przypadku przynęt do „metody” mamy jeszcze szerszy wybór. Z powodzeniem na włos możemy zastosować starą dobrą kukurydzę, w niektórych przypadkach dobre efekty będzie również dawać założony bezpośrednio na haczyk biały robak (parzony lub mrożony – przynęta w podajniku nie powinna się ruszać!).

Istnieje oczywiście cała gama przynęt przeznaczonych specjalnie do method feeder – kuleczki, dumbellsy czy pellety. Każde z nich występują w wielu smakach, a kulki oraz dumbellsy dodatkowo w wersjach o zróżnicowanej wyporności – możemy wybierać między przynętami pływającymi (pop-up), tonącymi (sinking) lub neutralnymi (wafters). Dzięki temu jesteśmy w stanie dopasować się do różnych warunków na łowisku.

Fot. 6. Szymon Cepuch | Różne przynęty do „metody” – od lewej: kuleczki tonące 8 mm od Match PRO w dwóch smakach, pellet na włos 8 mm oraz kulki pop-up 12 mm od Meus

Przygotowanie i budowa zestawu

Nasz zestaw wiążemy w sposób przedstawiony na zdjęciu nr 1. Żyłkę główną przewlekamy przez podajnik i dowiązujemy do krętlika lub łącznika znajdującego się w zestawie z koszyczkiem. Następnie mocujemy przypon z włosem, na który nawlekamy naszą przynętę. W przypadku stosowania przyponów włosowych ze zwykłą pętelką obowiązkowo musimy pamiętać o zablokowaniu przynęty stoperem!

W międzyczasie przygotowujemy naszą zanętę lub pellet zanętowy – nawilżamy stopniowo wodą, aż do otrzymania optymalnej kleistości.

Gdy zestaw jest już zawiązany jak należy, a zanęta odpowiednio nawilżona, bierzemy foremkę i przystępujemy do wykonania naszego „pakunku” zgodnie z poniższą instrukcją.

Formowanie krok po kroku

Fot. 7. Szymon Cepuch | Krok 1 – przynętę wraz z haczykiem umieszczamy na dnie foremki

Fot. 8. Szymon Cepuch | Krok 2 – wypełniamy foremkę zanętą, pelletem lub mixem

Fot. 9. Szymon Cepuch | Krok 3 – wciskamy podajnik do napełnionej foremki

Fot. 10. Szymon Cepuch | Krok 4 – wyjmujemy podajnik z uformowanym ładunkiem. Na samej górze, niczym wisienka na torcie, widoczna jest nasza przynęta. Możemy zarzucać

Zastosowanie i podsumowanie

Jak można zauważyć, method feeder nie jest skomplikowaną techniką. Dzięki temu, że nie potrzebujemy dużo sprzętu, jest to świetna opcja na krótkie wypady nad wodę. Method feeder, z racji sposobu prezentacji przynęty, jest bardzo skutecznym sposobem połowu – zwłaszcza ryb karpiowatych.

Fot. 11. Szymon Cepuch | Na „metodę” z powodzeniem możemy łowić zarówno niewielkie ryby...

Nie jest jednak techniką idealną i tak jak wszystkie inne ma swoje wady: przede wszystkim kiepsko sprawdza się przy połowach w rzekach, zwłaszcza o mocniejszym uciągu, oraz, przynajmniej w teorii, na łowiskach o dużych głębokościach. Ale to już temat na odrębny artykuł…

Fot. 12. Szymon Cepuch | …jak i te większe. Bardzo skuteczna technika!

Do zobaczenia nad wodą! :)

Autor: Szymon Cepuch

Polub artykuł
Komentarze
Udostępnij

ŚLEDŹ
DECATHLONPOLSKA
NA INSTAGRAM

#SprawdzaSiewSporcie #SportzDecathlon #PasjaDoSportu