WYBIERZ DYSCYPLINĘ SPORTU

Rod Pod Strategy na dobry start

29 październik 2019

W zależności od tego, jak i gdzie łowimy, musimy dostosowywać się do warunków napotykanych nad wodą. Wymaga tego od nas często sytuacja panująca na łowisku, a nawet na stanowisku.


W wędkarstwie istotne jest szybkie reagowanie – natychmiastowa reakcja na branie zwiększa szansę na skuteczne zacięcie, a później wyholowanie ryby. Mając ze sobą jedynie podpórki, jesteśmy zmuszeni do umieszczania wędek w konkretnych miejscach, w których często nie jesteśmy w stanie rozbić namiotu. To uniemożliwia nam szybką reakcję na branie – a często łowimy  w okolicach powalonych drzew czy pasów grążeli, gdzie błyskawiczna reakcja jest kluczem do sukcesu.

Fot 1. Justyna Tochwin | Mając ze sobą jedynie podpórki, jesteśmy zmuszeni do umieszczania wędek w konkretnych miejscach, w których często nie jesteśmy w stanie rozbić namiotu

W momencie brania liczy się czas, który często tracimy na dobieganie do podpórek oddalonych od obozowiska. Jednym z elementów, które mają za zadanie skrócić dystans między namiotem a wędką, jest stojak na wędki. Gdy za młodu zaczynałam swoją przygodę z wędkarstwem, nikt nie przejmował się tym, że wędka leży na trawie i czeka na branie. Wraz z rozwojem zamiłowania do wędkarstwa karpiowego zaczęłam jednak zwracać większą uwagę na jakość sprzętu, jakim dysponuję. Podczas kompletowania nowego zestawu padło pytanie – podpórki czy stojak? Cóż… bez wahania  zdecydowałam się na poda.

Fot 2. Justyna Tochwin | Jednym z elementów, które mają za zadanie skrócić dystans między namiotem a wędką, jest stojak na wędki

Dlaczego? Moim zdaniem pod jest znacznie lepszym rozwiązaniem, ponieważ nie ogranicza nas do łowienia z brzegu, tj. z miejsca, w którym mamy możliwość wbicia podpórek w ziemię. A wierzcie mi, próba ustawienia wędek na podpórkach nieudolnie wbijanych w pomost czy wkładanych między deski to nic przyjemnego.

Pod umożliwia nam łowienie zarówno z brzegu, jak i z pomostu. A pamiętajmy, że wiele łowisk komercyjnych decyduje się na tworzenie pomostów, które są wyznacznikiem przestrzeni, jaką dysponuje wędkarz na danym stanowisku. Oczywiście, jeżeli wiesz, że Twoja noga nigdy na pomoście nie postanie, możesz śmiało decydować się na podpórki, które odpowiednio wbite w ziemie są gwarantem stabilności wędki. Ja, jako osoba, która odwiedza różne wody, zarówno komercyjne, jak i PZW, wolałam kupić coś, co w żaden sposób mnie nie ogranicza.

W Decathlon możecie się spotkać z czterema podami, które znacznie się od siebie różnią. Po przeanalizowaniu oferty zdecydowałam się na Rod Poda Strategy marki Caperlan za 199,99 zł. Zacznę od omówienia podstawowych parametrów tego stojaka. Jest on przystosowany do łowienia na cztery wędki i waży 2,6 kilograma. Ma on jednak pięć gwintów na gripy, co umożliwia nam też łowienie na trzy wędki przy umieszczeniu ich w jednakowej odległości. Został on wykonany z wysokomodułowego aluminium. Regulacja nóżek, długości drążka centralnego i wysokości buzzbarów daje nam wiele możliwości. Maksymalna długość nóżek wynosi 63 centymetry, więc w przypadku łowienia na większych dystansach mamy możliwość ustawienia wyżej szczytówek naszych wędek. Dodatkową zaletą poda jest opcja przesuwania przedniej pary nóżek po drążku centralnym. Zwiększa to zakres regulacji kąta, pod jakim ustawiamy wędki.

Fot 3. Justyna Tochwin | Rod Pod Strategy jest przystosowany do łowienia na cztery wędki i waży 2,6 kilograma

Drążek centralny może osiągnąć maksymalnie 120 centymetrów długości, co gwarantuje nam możliwość dostosowania się do wędek o każdej długości. Wysokość buzzbarów jest regulowana od 1 do 31 centymetrów. W zestawie znajdują się cztery gripy, które pewnie trzymają nasze wędki i przeciwdziałają ich ześlizgiwaniu się, nawet gdy ustawiamy je pod wysokim kątem. Warto wspomnieć, że stojak ma uniwersalne gwinty, co tylko ułatwia użytkowanie. Całość zestawu znajduje się w zajmującym niewiele miejsca pokrowcu.

Wiem, że pokrowiec to jedna z najmniej interesujących elementów tego zestawu, lecz powiem o nim kilka słów. W tym niewielkim pokrowcu wszystko bowiem ma swoje miejsce. Każdy element naszego stojaka jest odpowiednio zabezpieczony, aby podczas transportu poszczególne części nie zostały uszkodzone. Całość zabezpiecza solidny zamek błyskawiczny. Równomierne rozmieszczenie elementów poda w pokrowcu i wygodna rączka ułatwiają przemieszczanie się na naszą miejscówkę.

Fot 4. Justyna Tochwin | Pokrowiec do rod poda strategy

Osobiście jestem pozytywnie zaskoczona zarówno konstrukcją, jak i jakością wykonania Rod Poda Strategy. Widać, że sprzęt był tworzony przez wędkarzy dla wędkarzy. Polecam go osobom, które szukają dobrego poda na lata w niskiej cenie.

Z wędkarskim pozdrowieniem!

Autor: Justyna Tochwin

Polub artykuł
Komentarze Chmurka komentarza
Udostępnij
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE ARTYKUŁY

WĘDKARSTWO

Wybór fotela karpiowego na przykładzie serii FULLBREAK

Wybór fotela karpiowego na przykładzie serii FULLBREAK
WĘDKARSTWO

Test torby karpiowej ALL IN ONE BAG

Test torby karpiowej ALL IN ONE BAG
WĘDKARSTWO

Kulki proteinowe z serii XTREM 900

Kulki proteinowe z serii XTREM 900

ŚLEDŹ
DECATHLONPOLSKA
NA INSTAGRAM

#SprawdzaSiewSporcie #SportzDecathlon #PasjaDoSportu