WYBIERZ DYSCYPLINĘ SPORTU

Żyłka czy plecionka dla początkującego spinningisty?

05 wrzesień 2019

Metoda spinningowa jest jedną z najpopularniejszych technik łowienia ryb w naszym kraju. Jej popularność wynika m.in. z tego, ze jest dość aktywna formą łowienia ryb, co na pewno odpowiada wielu osobom.

Ciągłe podawanie przynęty w łowisko, odpowiedni sposób prowadzenia i ta adrenalina w momencie brania i holu sprawiają, ze wiele osób chętnie wybiera spacer ze spinningiem wzdłuż brzegu lub biczowanie wody z łodzi lub pontonu.

W każdej metodzie wędkarskiej wybór sprzętu jest tematem, który jest często poruszany wśród wędkarskiej braci. W świecie spinningu od jakiegoś czasu trwa debata na temat tego, co wybrać jako linkę główna, żyłkę a może plecionkę. Co powinien wybrać młody adept wędkarski a co bardziej doświadczony łowca. Czy obie linki zdadzą egzamin w każdych warunkach? Sprawdźmy.

Fot 1. Łukasz Kolasa | Plecionka na kołowrotku, branie i ryba wraca do wody

Co lepsze? Żyłka czy plecionka?

Jeśli ktoś szuka jednoznacznej odpowiedzi co lepsze żyłka czy plecionka, to może poczuć się nieco zagubiony w tym natłoku informacji dostępnych w prasie czy Internecie. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, a najprościej byłoby napisać „to zależy”. I jedna i druga sprawdzi się jako linka główna. Zacznijmy może od właściwości jednego i drugiego produktu. Plecionka jest mniej rozciągliwa od żyłki. Z jednej strony to duża zaleta a z drugiej … no właśnie może być problemem szczególnie dla młodszych wędkarzy. Z racji tego, z jest mniej rozciągliwa, wymaga od wędkarza dobrego ustawienia hamulca kołowrotka i reagowania na to co dzieje się w trakcie holu. Młody wędkarz może nie mieć, aż takiego wyczucia.

Żyłka przez to, że jest bardziej rozciągliwa może eliminować nasze błędy trakcie holu. Poprzez współpracę z kijem i dobrym ustawieniem hamulca kołowrotka bardziej amortyzuje odjazdy ryby, dzięki czemu młody wędkarz ma większą szanse na skuteczny hol, a przecież takowy będzie dla niego bodźcem do kolejnych wypraw z wędka. Cechą pozytywną plecionki jest na pewno to, że szybciej od żyłki przenosi nam branie. Tym samym nasza reakcja jest szybsza i mamy większe szanse na prawidłowe zapięcie ryby. Szczególnie przy łowieniu sandaczy to ważne, żeby poczuć, zauważyć jak najszybciej to jedno „pstryknięcie”.

Fot 2. Łukasz Kolasa | Przykład plecionki spinningowej

Tą cechą zdecydowanie plecionka przewyższa rozciągliwą żyłkę. Jeśli już wspomnieliśmy o sandaczach, to spójrzmy na wybór linki pod względem danego gatunku ryby. Jeśli nastawiamy się na szczupaki, to tak naprawdę wybór linki będzie kwestia indywidualną, bo na koniec zestawu i tak idzie odpowiedni przypon, uniemożliwiający szczupakowi odgryzienie przynęty. Przy łowieniu okoni i sandaczy, raczej warto postawić na plecionkę.

Porównajmy obie linki

Obie linki możemy klasyfikować i porównywać jeszcze pod kilkoma innymi kryteriami. Weźmy pod uwagę wytrzymałość. Porównując plecionkę i żyłkę o tej samej grubości np. 0.16mm to wytrzymałość plecionki będzie o wiele większą w porównaniu do konkurentki. Plecionka da szansę łowić wędkarzowi w trudnych miejscach, np. pełnych kamieni, patyków czy w okolicach powalonych drzew. Wiemy, ze „gdzie patyki tam wyniki”. Jest bardziej odporna na ścieranie i posłuży nam dłużej. Dla niektórych wędkarzy najważniejszym kryterium wyboru jest cena. Tutaj wygrywa żyłka. Niektóre modele kupimy już w graniach kilkunastu złotych.

Fot 3. Łukasz Kolasa | Plecionka nawinieta na kołowrotek i gotowa do łowienia

Za plecionkę trzeba dać nieco więcej. Jednak jeśli spojrzymy znowu na to, ze plecionka jest trwalsza, to tak naprawdę w dłuższej perspektywie czasu trudno stwierdzić co bardziej się opłaca. Jednorazowo na pewno tańsza jest żyłka. W wędkarstwie dużą role odgrywa pogoda. Również tutaj warunki atmosferyczne zrobią swoje. Każdy wie, że dobre efekty nad wodą jeśli chodzi o pojedynki z drapieżnikami są późną jesienią. Możemy wówczas natrafić na przymrozki. W takim przypadku porażkę ponosi plecionka. Poprzez to, że chłonie wodę niestety będzie nam przymarzać do przelotek i po prostu nie połowimy.

Jak widać i żyłka i plecionka ma swoje plusy i minusy. Wybór zależy od wędkarza i warunków jakie panują na łowisku. Być może młodszy wędkarz powinien jednak zacząć od żyłki. Jest ona prostsza do opanowania przy oddawaniu rzutów i na pewno niskobudżetowa  w przypadku jakichś niepowodzeń. Jeśli już uda się postawić pierwsze kroki, można śmiało małymi krokami przechodzić na łowienie na plecionkę. Wówczas każdy wędkarz poprzez praktykę sprawdzi, co dla niego jest bardziej odpowiednie.

Autor: Łukasz Kolasa

Polub artykuł
Komentarze
Udostępnij

ŚLEDŹ
DECATHLONPOLSKA
NA INSTAGRAM

#SprawdzaSiewSporcie #SportzDecathlon #PasjaDoSportu