WYBIERZ DYSCYPLINĘ SPORTU

Via ferrata - sprzęt i przygotowanie na szlak. Co zabrać na via ferratę?

03 wrzesień 2020
#PORADY

Jak przygotować się na via ferratę? Zestaw podstawowy na wyjście na żelazną perć musi zawierać lonżę, uprząż oraz kask. Przydadzą się także rękawice oraz odpowiednie buty. Via ferraty to trudne podejścia, więc sprzęt musi być wysokiej jakości. Żelazna perć nie jest typową wspinaczką asekuracyjną, ale wymaga dobrego przygotowania. Człowiek upadając na via ferracie może wygenerować siłę o wartości nawet dwudziestokrotnie większej niż w wypadku wspinaczki sportowej!


Via ferrata – co to jest? Czym charakteryzuje się tzw. żelazna perć?

Via ferraty swój boom zaczęły przeżywać w latach 70. XX wieku – wtedy jeszcze nie zauważono problemu, jakim była asekuracja na powietrznych drogach. Jeszcze w poradnikach z początku lat 90. znajdziemy jakże niebezpieczne pomysły asekuracji sztywnymi lonżami.

Wiele wypadków pokazało jednak, że był to duży błąd, bowiem ferrata jest niczym innym jak powietrznym szlakiem (czasem prowadzona starą drogą wspinaczkową) ubezpieczonym stalową liną lub łańcuchem. Popularne szlaki turystyczne via ferrata znajdują się m.in. w Polsce, Austrii, Czechach i na Słowacji.

Via ferrata – sprzęt. Jak się przygotować na via ferratę?

Jak mówi stare porzekadło: „mamę oszukasz, tatę oszukasz, ale fizyki nie oszukasz”. Musiał się więc pojawić element pośredniczący między tym żelastwem a naszym kręgosłupem, który pochłonie energię upadku. 

Człowiek upadając na żelaznej perci może wygenerować siłę o wartości nawet dwudziestokrotnie większej niż w wypadku wspinaczki sportowej. Pojawiła się więc nowa kategoria sprzętu górskiego, przeznaczonego specjalnie do poruszania się po via ferratach.

Sprzęt i akcesoria do via ferraty to obecnie przede wszystkim trio składające się z:

  • lonży, 
  • uprzęży,
  • i kasku.

Czasem przydaje się też lina oraz przyrząd asekuracyjno-zjazdowy i inne, dodatkowe elementy.

Fot 1. Sebastian Fijak

Lonża a via ferrata. Znaczenie lonży na powietrznym szlaku

Rzecz pierwsza to lonża. Najważniejszy i prawdopodobnie najbardziej charakterystyczny element wyposażenia “ferratysty”. Obecnie lonże są wykonywane w systemie “Y” – bowiem wyglądem przypominają dwie taśmy z pakunkiem na końcu niczym ta litera alfabetu. To właśnie ten element odpowiada za nasze bezpieczeństwo. Przykładem dobrej lonży wykonanej w tym stylu jest lonża na via ferrat salewa premium attack.

Charakterystyczny pakiet na końcu jest pochłaniaczem energii, wziętym z przemysłowego dostępu linowego. W środku znajduje się taśma połączona specjalnymi, spajającymi szwami, które w momencie upadku ulegają rozerwaniu i dzięki temu pochłaniają przyłożoną do absorbera energię.

Absorber w lonży na via ferratę wygląda zazwyczaj jak pakunek wielkości dwóch pięści. Jest zamknięty w specjalnym etui, które można otworzyć w celu sprawdzenia, czy wszystko jest w należytym porządku (świadczy o tym specjalna metka lub czerwone nici, które ulegają uszkodzeniu w pierwszej kolejności). Zazwyczaj ramiona lonży mają postać elastycznych, zwijających się harmonijkowo taśm. To ma służyć ochronie ciała, gdyby zaplątały się nam o nogi.

Fot 2. Sebastian Fijak

Ile razy można użyć lonży na via ferracie? Jakie karabinki wybrać?

Cechą charakterystyczną tego urządzenia jest jego absolutna jednorazowość. Kiedyś, gdy dostępne były jeszcze tzw. lonże cierne z płytką hamującą, podawano to jako wadę. Warto jednak pamiętać, że w razie aktywowania takiego systemu, bardziej będziemy skłonni do skorzystania z pomocy ratowników niż do samodzielnego zakończenia wycieczki. Niezwykle istotnym elementem są karabinki. Na pierwszy rzut oka przypominają te, które znamy ze ścianki wspinaczkowej czy skałek. Jest to jednak tylko złudzenie. Te, używane do asekuracji na via ferratach są bowiem większe od standardowych karabinków, co umożliwia wpięcie w grubą stalówkę. Muszą też spełniać znacznie wyższe normy wytrzymałości oraz być zaopatrzone w samoblokujący zamek, który automatycznie zatrzaskuje się na poręczówce.

Karabinki takie można wymieniać, choć mocowane są w ramieniu lonży (z pomocą gumki lub gumowego kapturka) w taki sposób, aby nie miały możliwości przesuwania się. Groziłoby to bowiem oparciem zamka w karabinku o ucho mocowania lonży – które jest najsłabszym jego punktem. Coraz popularniejsze stają się też wszyte na stałe karabinki z tylną blokadą zamka, ułatwiającą jego obsługę. Wszystkie karabinki wyróżnione są specjalnym znakiem „K” w kółku nabitym na konstrukcji od niemieckiego określenia via ferraty „Klettersteig”.

Nawiązując do wykonywanych testów takiego sprzętu, obecnie obowiązuje nowa norma EN958:2017. Dla zwykłego użytkownika ważna jest tu informacja o zwiększeniu zakresu masy obciążenia do przedziału 40-120 kg oraz że zaczęto testować sprzęt w stanie mokrym, czyli w sytuacji występującej np. po intensywnym opadzie, kiedy możliwość upadku na ferracie znacząco wzrasta. Warto pamiętać, że każdy sprzęt ma ograniczony czas przydatności do użycia, zwłaszcza taki, który wykonano z plastiku. Zależnie do producenta i intensywności użytkowania jest to maksymalnie 5-12 lat. Natomiast każdy sprzęt poddany dużemu obciążeniu (np. upadek na ferracie) musi zostać obowiązkowo wymieniony na nowy.

Uprząż a via ferrata – bezpieczne mocowanie lonży

Lonża sama w sobie byłaby niczym, gdybyśmy nie mogli przymocować jej do ciała. Tu z pomocą przychodzą uprzęże wspinaczkowe. Prym na rynku w tej kwestii bezapelacyjnie wiodą uprzęże biodrowe (np. Simond Rock). Należy jednak pamiętać, że w przypadku osób niezbyt obytych z ekspozycją lub dzieci, trzeba stosować pełne uprzęże chroniące przed obróceniem się do góry nogami. Możemy się też spotkać z uproszczoną uprzężą, zbudowaną z samych taśm. Jej niewątpliwą zaletą jest lekkość, natomiast wadą: mniejsza wygoda.

Ważna uwaga! Lonże mocujemy do łącznika uprzęży za pomocą węzła (nazywanego główką skowronka lub krawatem) tak, aby uniknąć elementów pośrednich (karabinka), które będą działały osłabiająco na cały układ. 

Na via ferratę zabierz kask!

Patrząc z góry na obrys sylwetki człowieka łatwo da się zauważyć, że głowa zajmuje ponad 50% całości. Jest to ważny argument, dla którego warto zaopatrzyć się w kask. Przy jego doborze należy pamiętać, że musi być to kask wspinaczkowy. Rowerowe czy narciarskie nie ochronią nas przed zagrożeniami w warunkach górskich.

Najbardziej odporne na ogólne użytkowanie są kaski wyposażone w twardą skorupę (np. Simond Rock) Warto też spojrzeć na najnowsze wynalazki z cienką skorupą poliwęglanową i pianką lub te, produkowane ze spienionego Polietylenu (EPP) – obecnie najlżejsze i przebojem szturmujące sklepowe półki (np. Simond Sprint).

Czy na via ferraty trzeba brać linę?

Ferraty to turystyka, która nieraz ociera się o umiejętności wspinaczkowe  – a przy wspinaczce bezpieczeństwo to podstawa. Warto więc na dłuższych bądź trudniejszych drogach zabrać ze sobą linę i potrzebny do niej osprzęt. Jest to szczególnie istotne, gdy nasz towarzysz przekracza parametry lonży: jest za lekki (poniżej 40 kg) lub za ciężki (ponad 120 kg).

Lina powinna mieć długość ok 30-40m. Możemy użyć tzw. liny turystycznej: dynamicznej połówkowej (np. Simond Rando). Dodatkowo musimy zaopatrzyć się w kilka karabinków zakręcanych, ekspresy (dwa karabinki niezakręcane, połączone taśmą) i przyrząd do tzw. asekuracji z górnego stanowiska. Obsługa tego wymaga jednak praktyki którą najszybciej nabędziemy szkoląc się pod okiem doświadczonej osoby lub instruktora.

Dla początkujących firma Edelrid przygotowała VIA FERRATA BELAY KIT – specjalny worek z liną i doszytymi dwoma uchami na końcach oraz płytką hamującą. Gdy przykładowo asekurowany zostanie przypięty do zielonego końca, przyrząd należy przypiąć do stanowiska zielonym końcem. To upraszcza operację i zmniejsza prawdopodobieństwo błędów ze strony użytkownika.

Via ferrata – sprzęt, który przyda się na trudne podejścia

Planując przejście trudniejszych ferrat przydatne mogą się okazać zapasowe ekspresy i karabinki HMS. Jeśli lonża nie posiada dodatkowego otworu na trzeci karabinek do odpoczynku (między ramionami lonży), warto wyposażyć się w taśmę wspinaczkową (około 60cm) i karabinek zakręcany (najlepiej automatyczny – np. Simond Goliath).

Istotne są również odpowiednie buty wspinaczkowe. Dobrym rozwiązaniem będą buty podejściowe ze specjalną strefą “wspinaczkową” na podeszwie i niskim sznurowaniem, które pozwala dopasować idealnie buta do stopy. Nie zapomnijmy o rękach, które podczas spaceru na via ferratach będą najmocniej narażone na otarcia. Nierzadko stalowe liny ulegają uszkodzeniom i mogą boleśnie pokaleczyć skórę. Dobrą ochroną dłoni będą więc pełne lub bezpalczaste rękawiczki.

Równie ważny jest plecak. Do przenoszenia sprzętu najlepiej nadają się małe worki wspinaczkowe o smukłej budowie.Taki kształt chroni przed zahaczeniem o zabezpieczenia czy skałę i nie ogranicza ruchów (np.Simond Cliff lub Sprint). Sam ubiór powinniśmy zaplanować na tzw. cebulkę. 

Jak się dodatkowo przygotować na via ferratę?

Pamiętajmy o naładowanym telefonie z wpisanym numerem do służb ratowniczych, apteczce turystycznej i tzw. lifebag’u – rodzaju awaryjnej płachty biwakowej. Sensowne będzie także odpowiednie ubezpieczenie (obecnie najlepsze na rynku jest to, które zapewnia członkostwo w największym na świecie klubie wysokogórskim Deutscher Alpenverein – www.dav-kattoiwtz.eu) oraz posiadanie na terenie UE Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego.

Pomocne będzie też dokładne przestudiowanie trasy. Warto prześledzić stronę www.bergsteiger.de z detalicznym topo ferrat – czyli planem ze szczegółowym opisem danych sekcji i ich trudności. Oprócz zakupu samego sprzętu warto wcześniej przećwiczyć umiejętność posługiwania się nim. Warto wybrać się na ściankę wspinaczkową lub zapytać w zaprzyjaźnionym klubie górskim.

Na rynku są też dostępne kursy przygotowujące do samodzielnych wędrówek (np. www.lawiny.com) . Sprzęt bywa bolesnym dla naszego portfela aspektem turystyki górskiej, jednak jego obecność na via ferratach nabiera poważnego wydźwięku. Niezawodność może bowiem decydować o życiu i śmierci. Namawiam zatem do zainwestowania w porządny ekwipunek, aby w spokoju cieszyć się widokami na powietrznych, żelaznych perciach.

Sebastian Fijak – Przewodnik Górski i Narciarski, założyciel szkoły górskiej Lawiny.com®.

Polub artykuł
Komentarze Chmurka komentarza
Udostępnij
NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE ARTYKUŁY

TURYSTYKA / TREKKING

Zobacz jakie buty trekkingowe będą najlepsze dla Ciebie!

Zobacz jakie buty trekkingowe będą najlepsze dla Ciebie!
TURYSTYKA / TREKKING

Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki. Relacja, trasa i etapy przejścia!

Wyprawa na Główny Szlak Beskidzki. Relacja, trasa i etapy przejścia!
TURYSTYKA / TREKKING

Outdoor w czasach epidemii. Część 1: Zagraniczny backpacking

Outdoor w czasach epidemii. Część 1: Zagraniczny backpacking

ŚLEDŹ
DECATHLONPOLSKA
NA INSTAGRAM

#SprawdzaSiewSporcie #SportzDecathlon #PasjaDoSportu